Rodzina Łukasza Szumowskiego ma talent do interesów opartych o dotacje. Te spływają na firmy brata i żony ministra zdrowia ze źródeł państwowych. Ostatni milion złotych trafił pod koniec kwietnia do przejętej zaledwie dwa tygodnie wcześniej spółki. Czym zajmuje się BrainScan? Czytaj dalej
Read moreLatest Posts
Dlaczego np. państwa mogą…
Dlaczego np. państwa mogą drukować pieniądze praktycznie bez konsekwencji? Teraz na poziomie Unii nie mówi się już o miliardach na walkę z kryzysem, ale kwoty sięgają już nawet 1,5 biliarda, podkreślam biliarda. Czyli jeżeli można od tak kreować takie pieniądze lub transferować je z jakichś źródeł to przecież już dawno można byłoby podratować medycynę, szkolnictwo i wiele wiele innych dziedzin. Specjaliści mówią, że gospodarstwa domowe mogą i powinny oszczędzać, a państwa w czasie kryzysu powinny być rozrzutne. Według mnie to podejście gryzie się ze zdrowym rozsądkiem. Nie rozumiem gospodarki na poziomie pańśtwowym. Jedynie rozumiem gospodarkę na poziomie przeciętnego Kowalskiego, który kupuje chleb, naprawia rower, obrabia świnie, robi stronę internetową. Na tym poziomie pieniądze, praca, inowacja nie biorą się z powietrza i tu dobrze to rozumiem. Jednak na poziomie państwa nagle pieniądze spadają z nieba, a przynajmniej rządy robią takie wrażenie. Według mnie to wrażenie jest złudne i to tak nie działa, ale mogę się mylić. Mam przypuszczenia, ale nie muszę się w nie zagłębiać. Poszedłem prostszą drogą i wybrałem bitcoina, którego rozumiem i wiem, że tam moje pieniądze są bezpieczne i wiem w jaki sposób są tworzone. Amen. #bitcoin #kryzys #ekonomia #gospodarka #swiat #polska #pieniadze #finanse #oszczedzanie Czytaj dalej
Read moreTrzaskowski: Zawiesić budowę CPK, przekop Mierzei Wiślanej i PFN
Kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski zaapelował do rządu o wstrzymanie trzech najbardziej kontrowersyjnych inwestycji i przeznaczenie tych środków na walkę ze skutkami epidemii. Chodzi o Centralny Port Komunikacyjny, przekop Mierzei Wiślanej i Polską Fundację Narodową. Czytaj dalej
Read moreLewica wniosła niezwykle istotną poprawkę do ustawy
Zandberg: jeżeli firma ma dostać pomoc państwową, to niech zarząd nie wypłaca sobie premii Czytaj dalej
Read more#pokazkota #ksiegowosc…
#pokazkota #ksiegowosc #finanse Księgowa w papierach Czytaj dalej
Read moreWakacje kredytowe nie tylko w pandemii. Banki chcą w zamian zmniejszenia podatku
psav zdjęcie główneW ciągu dwóch miesięcy obowiązywania wakacji kredytowych wprowadzonych przez sektor bankowy chęć skorzystania z nich zgłosiło niemal milion klientów. Zdecydowana większość to osoby indywidualne, ale wnioski o zawieszenie spłaty złożyło też ponad 100 tys. firm. Rząd wrócił natomiast do pomysłu ustawowych wakacji kredytowych (pierwszy raz zaproponował takie rozwiązanie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale szybko się z tego wycofano). Projekt przepisów to część tarczy 4.0, przyjętej w ubiegłym tygodniu przez Radę Ministrów. Pomysł zakłada możliwość zawieszenia spłaty kapitału i odsetek na wniosek osób, które „tracą pracę lub inne główne źródło dochodu”. Zgodnie z oceną skutków regulacji możliwość skorzystania z zawieszenia na trzy miesiące spłaty kredytów (kapitału i odsetek) w pesymistycznym scenariuszu na rynku pracy będzie oznaczała dla gospodarstw domowych oszczędności rzędu 1‒1,5 mld zł. Dla banków – ubytek w dochodach w tej samej skali. Nie zaskakuje więc, że bankowcy są do pomysłu nastawieni sceptycznie. – Kredyt bankowy to nasz podstawowy produkt. Pobieramy odsetki po to, żeby zapłacić deponentowi, pokryć ryzyko, a także zapewnić bezpieczne i stabilne funkcjonowanie banku, który zatrudnia ludzi i nieustannie musi inwestować w technologię dla swoich klientów. Teraz pojawia się inicjatywa, która mówi „macie ten produkt przez trzy miesiące udostępniać za darmo”. W stosunku do innych branż nie ma takich pomysłów – mówi Przemysław Gdański, prezes BNP Paribas Bank Polska. W ramach branżowego moratorium w trakcie zawieszenia spłaty rat odsetki są naliczane, co wiąże się ze wzrostem raty lub koniecznością wydłużenia czasu spłaty kredytu. – Nie jest właściwe, by banki jeszcze dociskać wakacjami kredytowymi, gdy warunki działania są trudniejsze niż kiedykolwiek, a od stabilności sektora bankowego będzie zależało to, jak szybko gospodarka będzie wychodziła ze spowolnienia. Zyski banków już w I kw. były o niemal 50 proc. niższe niż rok temu. A pandemia zaczęła się w połowie marca. Reszta roku będzie gorsza. Spadły stopy procentowe ‒ to również przełoży się negatywnie na wyniki. Cały czas obowiązuje wysoki podatek bankowy. Nie wydaje się fair, że mielibyśmy go płacić także od kredytów, za które nie będziemy dostawać odsetek – dodaje Gdański. Projekt, który znalazł się w Sejmie, nie przewiduje daty granicznej dla składania wniosków o zawieszenie spłaty kredytu. – Nie ma żadnej formuły ograniczeń czasowych. To jest niepoważna sprawa, jeśli ktoś miałby po trzech latach skorzystać z tego instrumentarium – mówił wczoraj dziennikarzom Tadeusz Białek, wiceprezes Związku Banków Polskich. Oznacza to również, że jeśli parlament nie zmieniłby rządowego projektu, możliwość skorzystania z wakacji kredytowych wprowadzono by na stałe. Bankowcy Czytaj dalej
Read morePolacy szukają bezpieczeństwa inwestycji nawet kosztem utraty siły nabywczej
psav zdjęcie główneJak zwraca uwagę HRE, pod koniec kwietnia Polacy w rodzimych bankach trzymali prawie 858 miliardów złotych, przy czym w bankach dochodzi do sporych przetasowań – lokaty są zamykane, a pieniądze z nich trafiają na rachunki bieżące i oszczędnościowe. Z lokat odpłynęło w kwietniu ponad 12 miliardów złotych, co stanowi największy miesięczny spadek od końca 1996 r., czyli od kiedy publikowane są stosowne dane. Jednak jednocześnie na rachunki wpłynęło prawie 19 miliardów – prawie tyle samo co w rekordowym marcu 2020 r. Oznacza to, że odpływ kapitału z lokat z nawiązką uzupełniany jest poprzez wpłaty na rachunki oszczędnościowe i bieżące. „Ten dopływ jest tak duży, że w sumie przez ostatnie dwa miesiące mamy do czynienia z gwałtownym przyrostem oszczędności trzymanych w bankach. Nie jest to przypadek. Winien jest koronawirus i związane z nim restrykcje” – napisano w analizie HRE. Podkreślono jednocześnie, że epidemia spowodowała ograniczenia konsumpcji, zwiększenie skłonności do oszczędzania i ucieczkę od ryzykownych aktywów, czego bezpośrednią ofiarą były np. fundusze inwestycyjne notujące poważne odpływy środków. W ocenie eksperta HRE, nie ulega wątpliwości, że Polacy chcieliby przetrzymać oszczędności w relatywnie bezpiecznych aktywach, ale irytuje ich fakt, że oprocentowanie lokat w bankach jest bardzo niskie, przez co inflacja pożera wartość kapitału. Beneficjentem tych zmian było na początku epidemii złoto, którego przez pewien czas po prostu brakowało, co wywindowało wyceny kruszcu do poziomów niewidzianych nigdy wcześniej w historii. Z kolei pod koniec kwietnia nastąpił chwilowy boom na detaliczne obligacje skarbowe, jednak od maja oferta papierów skarbowych jest znacznie gorsza. Dane sugerują, że coraz więcej osób decyduje się na inwestowanie oszczędności na rynku nieruchomości, jednak rzeczywistą skalę zainteresowania rynkiem mieszkaniowym ze strony inwestorów będzie można ocenić dopiero wtedy, gdy napłyną stosowne dane o zawieranych dziś transakcjach, a więc dopiero za około pół roku. Według HRE oszczędności Polaków w bankach rosną od lat: jeszcze rok temu Polacy trzymali w nich o 74 miliardów mniej niż dziś (789 mld zł), a przed dekadą nasze bankowe oszczędności były ponad 2 razy niższe niż obecnie. Wtedy na lokatach i rachunkach spoczywało 359 miliardów. „Tak poważny wzrost nie powinien być niczym zaskakującym” – ocenia HRE, wskazując, że zamożność, a wraz z nią skłonność do oszczędzania rosną od lat. Jak wynika z danych CBOS, na które powołuje się analiza, obecnie 61 proc. Polaków ma oszczędności. Dla porównania rok temu odsetek ten był na poziomie 55 proc., a 10 lat temu 37 proc. Instytut podaje też wynik za 2007 rok. Wtedy do posiadania oszczędności przyznało się tylko 23 proc. rodaków. >>> Czytaj także: To nie koniec cięcia o Czytaj dalej
Read moreDodatkowy zasiłek opiekuńczy ma być przedłużony do 28 czerwca
psav zdjęcie główneDodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje przez okres, na jaki zostały zamknięte żłobki, kluby dziecięce, przedszkola, szkoły, placówki pobytu dziennego oraz inne placówki lub w związku z niemożnością sprawowania opieki przez nianie lub opiekunów dziennych z powodu covid-19. Z dodatkowego zasiłku mogą skorzystać rodzice i opiekunowie, którzy nie mogą posłać dzieci do placówek opiekuńczych z powodu zamknięcia tych placówek w związku z epidemią, ale także rodzice i opiekunowie, którzy pomimo otwarcia takiej placówki nie zdecydują się na posłanie do niej dziecka. Dotychczas zasiłek ten przewidziany był do 14 czerwca. Natomiast, jak wynika z informacji przekazanej PAP przez wiceministra Szweda, trwają prace legislacyjne, by został przedłużony do 28 czerwca, czyli do końca roku szkolnego. „Jednocześnie rozporządzenie to daje upoważnienie Radzie Ministrów, aby można było rozszerzyć przyznawanie zasiłku opiekuńczego o kolejne miesiące – w przypadku wakacji chodziłoby o żłobki i przedszkola” – tłumaczył Szwed. Rozporządzenie ma wejść w życie – jak przekazał wiceszef MRPiPS – z dniem ogłoszenia, z mocą od 25 maja 2020 r. Zdaniem Stanisława Szweda, „to rozwiązanie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rodziców, którzy z różnych względów jeszcze nie chcą wysyłać dzieci do przedszkoli czy żłobków”. Rząd umożliwił od 6 maja br. otwarcie placówek opieki nad najmłodszymi dziećmi – to możliwość, nie obowiązek. Decydują o tym organy założycielskie we współpracy z pracownikami powiatowych służb sanitarnych po przeanalizowaniu sytuacji epidemicznej w regionie i po konsultacji z rodzicami. Z kolei od poniedziałku w szkołach podstawowych są organizowane zajęcia dla klas I-III. Jednocześnie nadal ma się odbywać nauka zdalna. Forma zajęć dla uczniów klas I-III ma być uzależniona od warunków epidemicznych panujących na terenie danej gminy, w której szkoła się znajduje oraz od możliwości spełnienia wytycznych Ministra Edukacji, Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje na dotychczasowych zasadach zarówno dla rodziców i opiekunów dzieci do lat 8 jak i dzieci i osób niepełnosprawnych. Wypłacany jest za każdy dzień sprawowania opieki. Przysługuje on matce lub ojcu dziecka, a wypłacany jest temu z rodziców, który o niego wystąpi. O korzystaniu z zasiłku pracownik powinien poinformować swojego pracodawcę, zleceniobiorca – swojego zleceniodawcę, a osoba prowadząca działalność gospodarczą bezpośrednio do ZUS. Dodatkowego zasiłku nie wlicza się do limitu 60 dni zasiłku opiekuńczego w roku kalendarzowym, przyznawanego na tzw. ogólnych zasadach. autor: Dorota Stelmaszczyk>>> Czytaj też: Minister zdrowia: Drugiego lockdownu już nie da się zrobić Czytaj dalej
Read moreMarcin Dec: Czy istnieje kredyt idealny? [FELIETON]
psav zdjęcie główneEkonomiści zastanawiają się nad tym od lat i choć nie wypracowali jednoznacznych konkluzji, nie rozkładają bezradnie rąk. Bo, parafrazując słowa brytyjskiego matematyka Marcusa du Sautoya, dość precyzyjnie wiemy, co wiemy, oraz wiemy, czego nie wiemy. Na czym polega problem? Chcemy znaleźć taki kredyt hipoteczny, którego zaciągnięcie da nam największą nadwyżkę postrzeganych korzyści z posiadania własnego M nad szacowanymi przez nas kosztami obsługi zobowiązania. Nie chodzi jedynie o finansowy wymiar kalkulacji – czyli o próbę odpowiedzi na pytanie: jaką pożyczkę opłaca się wziąć? Odpowiedź na nie jest jedna: żadnej. Opłacać to może się inwestycja, nie zobowiązanie. Nam chodzi o subiektywne poczucie użyteczności z posiadanego na kredyt mieszkania w stosunku do comiesięcznego dyskomfortu spłaty należnej bankowi raty. Jednym z najważniejszych podejść do uwzględnienia subiektywnej oceny przyszłości oraz preferencji jest koncepcja dyskontowania hiperbolicznego (hyperbolic discounting). Ekonomia behawioralna potwierdziła, że ludzie wolą szybkie, lecz mniejsze zyski – np. 50 zł dziś niż 100 zł za rok, ale jednocześnie, jeśli zysk jest odłożony w czasie, gotowi są dłużej na niego poczekać – np. wolą 100 zł za sześć lat niż 50 zł za pięć lat. Okazało się też, że te wybory nie zależą od wiedzy o sytuacji na rynku finansowym, lecz, po pierwsze, od tego, jak bardzo preferujemy „dziś” w stosunku do „przyszłości”, oraz, po drugie, jak mocno w tej długiej „przyszłości” dyskontujemy każdy kolejny rok. Im oba te czynniki są sobie bliższe, tym bardziej jesteśmy cierpliwi; a im bardziej od siebie oddalone – tym bardziej jesteśmy w gorącej wodzie kąpani. Koncepcja dyskontowania hiperbolicznego jest ciekawa, ale choć przeprowadzono wiele badań, to jeszcze nie mamy całkowitej pewności, czy najlepiej opisuje postrzeganie przez nas czasu. Druga, mniej kontrowersyjna, idea potrzebna do zrozumienia wyboru optymalnego okresu kredytowania to koncepcja dyskontowania na rynku finansowym – innymi słowy wartość pieniądza w czasie. W tym przypadku mamy do czynienia ze zobiektywizowaną oceną, bo gdy indywidualne opinie uczestników bardzo się od siebie różnią, mogą oni zawrzeć kontrakt, wpływając tym samym na cenę pieniądza. Na przykład jeśli ktoś uważa, że 3 proc. na rocznym depozycie jest korzystną stawką, to po kilku takich transakcjach bank zapewne ją obniży. W efekcie tysięcy takich dostosowawczych zachowań na rynku stopy procentowe na poszczególne terminy zyskują cechę obiektywnej oceny wartości pieniądza w czasie. W 2015 r. Wolfgang Breuer (Politechnika w Akwizgranie) oraz Thorsten Hens (Uniwersytet w Zurychu) odpowiedzieli na nasze główne pytanie – na jak długo brać kredyt hipoteczny? – łącząc oba mechanizmy: subiektywnych preferencji w czasie i obiektywnej wartości pieniądza w czasie. Nau Czytaj dalej
Read moreUSA sprzeciwia się ochronie polskich firm przed przejmowaniem w czasie pandemii
Amerykanie protestują przeciw polskiej ustawie, chroniącej polskie firmy przed wrogimi przejęciami po zaniżonych cenach w czasie pandemii. Prezes Amerykańskiej Izby Handlowej (AmCham) – taka regulacja „może być szkodliwa dla klimatu inwestycyjnego” oraz „wpłynąć na amerykańskie inwestycje w Polsce”. Czytaj dalej
Read moreKryzys uderzył w polski przemysł. Produkcja spadła o 25 proc.
Gigantyczny spadek produkcji w fabrykach. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w kwietniu w ciągu miesiąca produkcja przemysłowa spadła o 25,5 proc. To największy spadek co najmniej od 27 lat, czyli od początku opracowywania takich danych. Czytaj dalej
Read moreNBP drukuje złotówki. Jakie będą konsekwencje?
Koronawirus stał się dla bankierów idealnym argumentem, by podnieść tempo dodruku. Do grona banków centralnych, które skupują obligacje rządowe dołączył ostatnio także Narodowy Bank Polski. Czytaj dalej
Read moreNajwiększa spółka giełdowa w każdym województwie w 2020 roku.
Nasza mapa przedstawia największe spółki notowane na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych według województw, z których pochodzą. Czytaj dalej
Read moreZaczelo sie… #finanse…
Zaczelo sie… #finanse #pieniadze Czytaj dalej
Read moreRząd wprowadza 3-miesięczne wakacje kredytowe. Zobacz, kto będzie mógł skorzystać
psav zdjęcie główneRząd przyjął w środę projekt ustawy dotyczący obrony polskich firm, miejsc pracy, kredytobiorców i samorządów. „To kolejnej pakiet, który złoży się na tarczę antykryzysową” – wskazała wicepremier. Jak wyjaśniła na brefingu, w przyjętym projekcie, konsumenci będą mieli prawo do zawieszenia na okres do 3 miesięcy spłaty kredytu, bez naliczania odsetek i innych opłat. „Nowe przepisy dotyczyć będą tylko tych, którzy stracili pracę lub inne główne źródło dochodu po 13 marca b.r.” – podkreśliła Dodała, że dzięki temu gospodarstwa domowe, które zostały szczególnie dotknięte gospodarczymi skutkami pandemii, będą mogły odczuć ulgę w zbilansowaniu bieżących wydatków z obniżonymi dochodami bez obawy, że przełoży się to natychmiast na większe koszty obsługi ich zadłużenia w przyszłości. Na pytanie, jak duża utrata dochodu uprawnia do ubiegania się o wakacje kredytowe wicepremier odpowiedziała, że „jeśli podstawą dochodu było np. kilka umów dzieło lub zleceń bądź kompilacja tych umów, wówczas wprowadzamy kryteria, które wprowadziliśmy przy postojowym utraty 15 proc. lub 25 proc. dochodu”. Wyjaśniła, że jeśli jeden ze współmałżonków, nawet ten zarabiający mniej, straci część dochodów, wtedy kredytobiorcy także będą mogli skorzystać z wakacji kredytowych. „W przypadku rozwiązania umowy o dzieło przy posiadanej przez kredytobiorcę umowy o pracę, wakacje kredytowe nie będą przysługiwały” – dodała. Przyjęty w środę projekt zakłada, zawieszenie obowiązku spłacania kredytu, zarówno części kapitałowej, jak i odsetkowej. W tym okresie kredytodawca nie będzie mógł pobierać żadnych innych opłat, z wyjątkiem opłat z tytułu składek za umowy ubezpieczenia powiązane z umową kredytu. Maksymalny termin zawieszenia wykonania umowy będzie wynosił 3 miesiące. Okres kredytowania, jak i wszystkie terminy przewidziane w umowie kredytu, ulegną stosownemu przedłużeniu o okres zawieszenia – czytamy. Projekt przewiduje, że w przypadku, w którym kredytobiorca ma kilka kredytów tego samego rodzaju (np. dwa kredyty waloryzowane do CHF) u danego kredytodawcy, będzie mógł skorzystać z wakacji kredytowych tylko wobec jednego z nich. Z zawieszenia wykonywania umowy kredytowej będą mogli skorzystać ci konsumenci, którzy po 13 marca br. stracili pracę lub inne źródło dochodu. Rozwiązanie wskazane w ustawie będzie dotyczyło umów kredytowych zawartych przed 13 marca 2020 r., jeśli termin zakończenia okresu kredytowania określony w tych umowach przypada po upływie 6 miesięcy od dnia 13 marca 2020 r. – poinformował resort rozwoju. Wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz podkreśliła ponadto na spotkaniu, że „rząd jest elastyczny i dostosowuje rozwiązania prawne już przyjęte do sytuacji”. „Jesteśmy w fazie odmra Czytaj dalej
Read moreTo nie koniec cięcia oprocentowania lokat
psav zdjęcie główneWiele do powiedzenia ma wciąż Rada Polityki Pieniężnej, która może znowu obciąć stopy procentowe wpływając na obniżkę oprocentowania lokat i kredytów w Polsce. Rynek spodziewa się takiego ruchu najpóźniej latem. Coraz więcej banków na najlepszych rachunkach oszczędnościowych i lokatach (do 12 miesięcy) oferuje nie więcej niż 1 proc. w skali roku. Ostatnie tygodnie przyniosły więc kolejne złe informacje dla posiadaczy kapitału – wynika z tworzonego przez HRE Investments cyklicznego przeglądu oferty depozytowej. Niestety przynajmniej część przebadanych instytucji sugeruje, że to nie koniec cięć oprocentowania. Częściowo jest to wciąż wynik adaptowania się do sytuacji po ostatnich obniżkach stóp procentowych. Dokonała ich Rada Polityki Pieniężnej w marcu i kwietniu. Coraz poważniej mówi się jednak też o tym, że może dojść w Polsce do jeszcze jednego cięcia stóp. Potwierdzają to kontrakty terminowe. Sugerują one, że prawdopodobne jest nawet cięcie na najbliższym – czerwcowym posiedzeniu. Jeśli wtedy do niego nie dojdzie, to gracze rynkowi spodziewają się cięcia stóp latem. To oznacza kolejny spadek oprocentowania kredytów, ale też dalsze pogorszenie oferty depozytowej.Nawet promocyjne lokaty nie zachwycają Niewiele jest już ofert, które dawałyby obietnicę oprocentowania na poziomie przynajmniej 3 proc. Jeszcze dwa miesiące temu maksimum przekraczało 4 proc. w skali roku. Mówimy tu jednak o szczególnie limitowanych promocjach, których zadaniem jest przyciągnięcie klientów do banku, aby poznali lepiej ofertę, system transakcyjny i w efekcie zostali w banku na dłużej. To znaczy, że z najwyższego oprocentowania mogą skorzystać przeważnie nowi klienci, a do tego przez relatywnie krótki okres i będzie ono naliczane tylko od kwoty rzędu maksymalnie 10-20 tysięcy złotych. W efekcie w ramach najlepszych na rynku ofert mamy szanse zarobić dodatkowo kilkadziesiąt złotych w porównaniu do oferty standardowej. Jeśli ktoś dysponuje oszczędnościami w kwocie 100 tysięcy złotych, to najlepiej oprocentowane depozyty pozwalają w takim wypadku zarobić jedynie 1-2,35 proc. w skali roku. Wymaga to jednak często spełnienia dodatkowych wymagań.Warto przypomnieć, że w naszym badaniu bierzemy pod uwagę produkty najpopularniejsze wśród Polaków, a więc maksymalnie roczne. Zakładamy ponadto, że łowca bankowych okazji skłonny jest związać się z bankiem nie tylko promocyjnym depozytem, ale też – o ile skutkować to będzie możliwością skorzystania z lepszych ofert – zdecyduje się przy okazji na inne produkty (np. konto osobiste wraz z kartą płatniczą). Lokata nie jest już tarczą przed inflacjąDane zebrane w majowej rundzie badania pokazują, że oferta depozytowa banków wygląda dość skromnie na tle publikowanej przez GUS inflacji. Przypomnijmy, że ta wg najnowszego odczytu GUS była w kwietniu na poziomie 3,4 proc Czytaj dalej
Read moreEpidemia zmniejszyła majątki krezusów. Oto ranking najbogatszych Brytyjczyków
psav zdjęcie główneMajątek Dysona zwiększył się w ciągu minionego roku o 3,6 mld funtów, dzięki czemu awansował z piątego na pierwsze miejsce na liście. 72-letni Dyson zasłynął przede wszystkim jako wynalazca odkurzacza bezworkowego, który wszedł na rynek w 1993 r., ale założona i należąca do niego firma Dyson Ltd. produkuje także cały szereg innych sprzętów, takich jak bezprzewodowe suszarki do rąk, suszarki do włosów, wentylatory, odświeżacze powietrza. Dyson był jednym z tych biznesmenów – będących w mniejszości – którzy przed referendum z 2016 r. poparli wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Liderujący zeszłorocznemu rankingowi pochodzący z Indii bracia Sri i Gopi Hinduja stracili nie tylko pozycję liderów, ale także ich majątek zmniejszył się o 6 mld funtów i wynosi obecnie 16 mld. Tyle samo stracił liderujący w 2018 r. Jim Radcliffe, założyciel i główny udziałowiec koncernu chemicznego Ineos, który teraz jest na piątym miejscu (12,15 mld). Pierwszą piątkę uzupełniają jeszcze bracia David i Simon Reuben, którzy zajmują się głównie nieruchomościami (16 mld) oraz urodzony w Odessie biznesmen z obywatelstwem brytyjskim i amerykańskim Len Blavatnik (15,78 mld). Wskutek epidemii koronawirusa więcej na liście jest osób, których majątek się zmniejszył w porównaniu z zeszłym rokiem niż wzrósł. Łączny stan posiadania 1000 najbogatszych mieszkańców Wielkiej Brytanii zmniejszył się o 3,7 proc., co jest pierwszym takim przypadkiem od czasu globalnego kryzysu finansowego sprzed dekady. „Od czasu kryzysu finansowego w latach 2008-09 najbogatsi ludzie w Wielkiej Brytanii stawali się coraz bogatsi. Covid-19 zakończył ich złoty okres. Tegoroczna lista najbogatszych przedstawia obraz Wielkiej Brytanii na skraju katastrofy – dwa miesiące po zamknięciu, a już miliardy funtów wyparowały. Można nie lubić superbogatych, ale trudno zaprzeczyć, że nasza gospodarka będzie potrzebować miejsc pracy, które oni tworzą i podatków, które płacą oni i ich firmy, jeśli mamy uciec od przedłużającej się recesji przedłużającej niedolę milionów” – skomentował Robert Watts, który sporządził tegoroczną listę „Sunday Times”. Spośród kobiet najwyżej na liście – na szóstym miejscu razem z bratem – jest Szwedka Kirsten Rausing, która ma jedną trzecią udziałów w należącej do rodziny firmie produkującej opakowania Tetra Pak. Brytyjska królowa Elżbieta II jest na 372. miejscu – jej majątek „Sunday Times” szacuje na 350 mln funtów. >>> Polecamy: 100-letnie życie, i co dalej? Czytaj dalej
Read moreKosmiczne straty na funduszu Saturna, którego współtwórcą był Marek Falenta
psav zdjęcie główne”Marzec 2014 – Marek Falenta, rzutki biznesmen z listy 100 najbogatszych Polaków, bryluje w mediach pomysłami. Najnowszy to zarabianie na nieruchomościach przez spółkę Real2B, założoną wspólnie z Jarosławem Fijałkowskim, przedstawianym jako biznesem z wieloletnim doświadczeniem na rynku nieruchomości. Krociowe zyski ma przynosić budowa małych parków handlowych pod nazwą Quick Parks. Ma ich powstać 50 w Polsce, w mniejszych miejscowościach, gdzie miałyby być jedynym takim obiektem” – pisze „PB”. Jak dodaje, kilka miesięcy później plan wchodzi w fazę realizacji – w Saturn TFI powstaje fundusz Retail Parks Fund FIZAN (RPF). „Towarzystwo powierza zarządzanie nim spółce Property2B należącej do Dobromira Fijałkowskiego (ojca Jarosława Fijałkowskiego), a za projekty deweloperskie ma odpowiadać Real2B. Prezentacje dla inwestorów są przekonujące – ponad 1,1 tys. inwestorów w ciągu kilku lat zakupi certyfikaty funduszu za 226,9 mln zł” – twierdzi dziennik. Teraz – według „Pulsu Biznesu” – okazuje się, że inwestorzy nie tylko nie zobaczą obiecanych zysków, lecz odzyskają tylko niewielki ułamek zainwestowanej kwoty. „Sprawie bacznie przygląda się Komisja Nadzoru Finansowego i prokuratura, bo audyt przeprowadzony po przejęciu RPF od Saturn TFI (stracił licencję i przejęła go Ipopema TFI) wykazał, że w funduszu miało dochodzić do licznych nieprawidłowości, w tym wyprowadzenia pieniędzy do spółek powiązanych z jego założycielami” – czytamy w gazecie. Efektem audytu jest – pisze „Puls Biznesu” – zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, które kilkanaście dni temu trafiło do prokuratury. Z ustaleń dziennika wynika, że zawiadomienie dotyczy byłych szefów Saturn TFI: Sławomira Kamińskiego i Bogdana Duszka oraz Piotra Kukowskiego, który w Saturnie pełnił rolę dyrektora zarządzającego. „Działając wspólnie i w porozumieniu z Jarosławem Fijałkowskim, Dobromirem Fijałkowskim, Januszem Stupkiewiczem, Emilianem Kucharskim i Dominikiem Buczkowskim, menadżerami Real2B i Property2B, mieli doprowadzić do powstania szkody majątkowej w funduszu. Przez ich działanie 1102 inwestorów poniosło stratę w wysokości co najmniej 206 mln zł.” – pisze „PB”. >>> Czytaj też: Akcje na giełdach są wyraźnie przewartościowane? Rośnie ryzyko pęknięcia bańki spekulacyjnej Czytaj dalej
Read more