Powiedzcie szczerze, czy nie…

Powiedzcie szczerze, czy nie żyjemy w popie…lonym świecie (งⱺ ͟ل͜ⱺ)ง Jak duże fundusze i rekiny grają SPECJALNIE na osłabienie kursu jakiegoś walora albo waluty, to jest to normalne i w pełni akceptowalne przez cały ESTABLISZMENT zarówno Wall Street, giełdę jak i banki centralne. W skrócie, to taka brzydka kuzynka, z którą publicznie się nie pokażesz, ale bawisz się z nią, bo jest bogata i zarabiasz na tym hajsy. Ale jak banda dzieciaków i amatorów zaczyna się bawić z ich brzydką kuzynką i też zaczynają zarabiać na tym hajsy, to ku…wa HURR DURR, że tak nie można, no bo jak to (-‸ლ) #reddit #finanse #gielda Czytaj dalej

Read more

178 + 1 = 179 Tytuł:…

178 + 1 = 179 Tytuł: Wspomnienia gracza giełdowego Autor: Edwin Lefèvre Gatunek: ekonomia Ocena: ★★★★★★★★★★ Ta pozycja nie jest prozą fabularną, pozwolę sobie wobec tego nie oznaczać spoilerów. Gdyby jednak ktoś chciał ją tak potraktować (a w zasadzie jest to możliwe), uprzedzam tutaj, że prawdopodobnie we wpisie one się pojawią. Przeciętny inwestor nie chce jednak, aby mu komunikować, czy jest hossa czy bessa. Chce, aby mu powiedzieć, którą spółkę powinien kupić bądź sprzedać. Chce dostać coś za nic. Nie chce wkładać w tę sprawę ani grama wysiłku. Nie chce nawet o tym zbyt wiele myśleć. Inwestorów opisanych tym cytatem w treści nazywa autor „leszczami i frajerami”. To są ludzie, którzy na giełdach tracą pieniądze. W wyniku przede wszystkim ludzkich słabości – jako główne wymienia nadzieję i strach. Książka opowiada o amerykańskiej giełdzie z początków XX wieku. Głównym bohaterem i narratorem jest fikcyjna postać – Larry Livingston. Wzorowany on jest głównie na postaci jednego traderów nazwiskiem Jesse Livermore. Choć są opinie, że jest swojego rodzaju syntezą kilku wielkich tamtych czasów i miejsca. Historia rozpoczyna się, kiedy kilkunastoletni bohater, zatrudniony jako chłopiec do zapisywania kursów na tablicy w bucket shopie za namową kolegi zawiera pierwszy zwycięski zakład. Później trafia na prawdziwą giełdę na Wall Street, gdzie jednak bardzo szybko bankrutuje po raz pierwszy. Odrabia straty, po to żeby wrócić i zbankrutować ponownie, po czym znów zbiera kapitał. Doświadcza zwycięstw i porażek. Zwycięstwa są na tyle głośne, że staje się ważną postacią. Na tyle ważną, że ludzie zatrudniają go do manipulacji giełdowej. Na tym w skrócie opiera się fabuła opowieści. I jeśli potraktować tę pozycję jako książkę fabularną, to jest ona zajmująca i ciekawa. Prawdziwą siłą jest jednak przede wszystkim analiza porażek, które doprowadziły narratora czy to do przegranych transakcji, czy kolejnych bankructw. Bo Livingston nie gra dla pieniędzy, one są środkiem do sprawdzenia, czy ma rację w swoich oczekiwaniach względem tego, co stanie się na rynku. Dla czytelnika, jeśli tylko będzie chciał, może być to bardzo dobra lekcja. Lepiej uczyć się w końcu na czyichś błę Czytaj dalej

Read more