PiS-u skok na kasę. Zobacz,…

PiS-u skok na kasę. Zobacz, na co rząd wydaje publiczne pieniądze.https://www.wykop.pl/link/4183225/pis-u-skok-na-kase-zobacz-na-co-rzad-wydaje-publiczne-pieniadze/ Miało być skromnie, ale nie wyszło. 'Dziś władza nie zaciska pasa’ – Na zewnątrz dbają o pozory. Błędy PO czegoś ich nauczyły. Nawet pan nie wie, jaką wagę przywiązują do tego, żeby nie nosić zegarka. #polska #polityka #neuropa #bekazpisu #dobrazmiana #dojnazmiana #bekazpodludzi #finanse #mikroreklama Czytaj dalej

Read more

Na co idą pieniądze w KNF….

Na co idą pieniądze w KNF. Np. na kurs narciarski dla pracowników za 103 tys zł.https://www.wykop.pl/link/4183213/na-co-ida-pieniadze-w-knf-np-na-kurs-narciarski-dla-pracownikow-za-103-tys-zl/ Na 27 stronach raportu znalazło się wiele ciekawych pozycji jak m.in. kurs angielskiego dla przewodniczącego – 18624 zł, dostawa mebli biurowych do budynku przy ul. Jasnej 8 w Warszawie – 1,5 mln zł, czy organizacja kursu narciarskiego dla pracowników UKNF – 103,4 tys. zł #polska #finanse #pieniadze #prawo #bekazpodludzi #neuropa #bekazpisu #dobrazmiana #mikroreklama #polityka #rakcontent Czytaj dalej

Read more

Czy wykup Mieszkania Plus będzie opłacalny?

psav zdjęcie główneObecnie mamy do czynienia z dużym chaosem informacyjnym. Trudno nawet jednoznacznie ustalić, czy beneficjenci rządowego programu będą mieli szansę stopniowego wykupu użytkowanych lokali (poprzez dopłatę do czynszu). Właśnie takie stopniowe uzyskiwanie własności interesowało wielu Polaków. Adresaci rządowego programu mogą czuć się rozczarowaniW przypadku Mieszkania Plus mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której akcja promocyjna realizowana przez rząd i przychylne mu media, wyolbrzymiała sukcesy wspomnianego programu. Pod koniec minionego roku wiele osób ze zdziwieniem dowiedziało się, że budowanych jest mniej niż 2000 „mieszkań plus” w ramach komercyjnej części programu. Mowa o części realizowanej przez spółkę BGK Nieruchomości i cechującej się brakiem urzędowego limitu czynszów. Nawiasem mówiąc, około sześć miesięcy wcześniej (tzn. w połowie ubiegłego roku) pojawiały się sygnały o szybkim rozpoczęciu budowy 10 000 mieszkań czynszowych z komercyjnej części Mieszkania Plus. W tej chwili jeszcze gorzej przedstawia się realizacja regulowanej części programu Mieszkanie Plus. Chodzi o budowę mieszkań z limitami czynszu, która miała być nadzorowana przez Krajowy Zasób Nieruchomości. Wspomniana instytucja (KZN) niedawno informowała o wstępnym porozumieniu z samorządami w sprawie budowy pierwszych 5600 mieszkań. Co ciekawe, informacje dotyczące tych planów inwestycyjnych, zniknęły już ze strony internetowej KZN-u. Zdaniem Andrzeja Prajsnara, eksperta portalu RynekPierwotny.pl to właśnie limitowane czynsze z regulowanej części programu, stały się źródłem ostatnich kontrowersji oraz kłopotów. Limity czynszowe, które ogłoszono jesienią minionego roku, prezentowały się dość atrakcyjnie. Najem lokum w Warszawie, miesięcznie miał kosztować nie więcej niż 13,43 zł/mkw. Dopłata za ewentualny wykup mieszkania w ciągu 30 lat, została ustalona na poziomie nie wyższym od 5,75 zł/mkw. Co ważne, przewidywane stawki nie uwzględniały m.in. kosztu mediów oraz opłat związanych z zarządzaniem budynkiem i jego utrzymaniem. Po ostatnich deklaracjach osób odpowiadających za realizację rządowego programu można przypuszczać, że limitowane czynsze będą znacząco wyższe. Wcześniej zaproponowane stawki nie zapewniają bowiem odpowiednio wysokiego wynagrodzenia dla firm budujących mieszkania. Deweloperzy w warunkach świetnej koniunktury rynkowej, raczej nie są zainteresowani realizacją inwestycji z niską marżą, którą zaproponował im rząd. Taką sytuację można było przewidzieć np. rok wcześniej, bo boom na rynku deweloperskim trwa już ponad dwa lata. Wykup „M” z metropolii miał kosztować mniej niż 100 000 złW ostatnim czasie niestety mamy do czynienia z prawdziwym chaosem informacyjnym dotyczącym dalszej przyszłości programu Mieszkanie Plus. Pojawiają się na przykład pomysły dopłat do czynszu dla najubo Czytaj dalej

Read more

Lokaty w odwrocie. Niemal 60 proc. pieniędzy trzymamy na nieoprocentowanych kontach

psav zdjęcie główneWartość oszczędności zgromadzanych przez Polaków w bankach na początku roku wyniosła 672 mld zł. Expander zwraca jednak uwagę – to zaledwie 2,8 proc. więcej niż przed rokiem. Dla porównania w 2008 r. kiedy również mieliśmy szybki wzrost płac i niskie bezrobocie, przyrastały one o ponad 20 proc. rocznie.  Dwa lata temu, czyli w lutym 2016 r. Polacy mieli rekordowo dużo pieniędzy na lokatach bankowych (prawie 300 mld zł). Od tego czasu niemalże co miesiąc ich wartość spada. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na bardzo niskie oprocentowanie. W największych bankach tzw. oferty bez gwiazdek mają stawkę poniżej 1 proc. w skali roku. To sprawia, że część osób uznaje, że nie ma sensu zamrażać oszczędności i coraz więcej pieniędzy trzymamy na nieoprocentowanych rachunkach. W styczniu 2018 r. wartość tzw. depozytów bieżących gospodarstw domowych po raz pierwszy w historii przekroczyła 400 mld zł (nie licząc tych w walutach obcych, których wartość to 52,5 mld zł). Gdyby dało się taką kwotę ulokować na lokacie z przeciętnym oprocentowaniem, to po roku odsetki wyniosłyby 4,9 mld zł. Niestety duża część tej kwoty w ogóle nie była oprocentowana.psav pictureOczywiście nikt nie jest w stanie wpłacić na lokaty wszystkich swoich pieniędzy, gdyż przynajmniej części potrzebujemy do opłacania codziennych wydatków. Wydaje się jednak, że obecnie na kontach trzymamy stanowczo zbyt dużą część swoich oszczędności. W przypadku gospodarstw domowych udział depozytów bieżących urósł w ostatnich latach do niemal 60 proc. W uproszczeniu można więc powiedzieć, że ktoś kto ma banku 10 000 zł, tylko 4000 zł wpłacił na lokatę, a aż 6000 zł trzyma na koncie. Warto jednak zaznaczyć, że choć na lokatach trzymamy coraz mniej pieniędzy, to rośnie kwota na kontach i patrząc łącznie mamy w bankach coraz większe oszczędności. To jednak normalne biorąc pod uwagę rosnące płace i bardzo niskie bezrobocie. W takich warunkach wartość oszczędności w bankach powinna rosnąć bardzo szybko. Dla przykładu w 2008 r. wzrastały w tempie ponad 20% rocznie. Tymczasem w styczniu tego roku mieliśmy o zaledwie 2,8 proc. więcej pieniędzy niż przed rokiem. Gorzej niż obecnie było tylko w latach 2002-2004, kiedy pojawił się wręcz spadek łącznej kwoty oszczędności w bankach.Tak słaby przyrost oszczędności wynika z tego, że część Polaków, zniechęcona niskim oprocentowanie depozytów, lokuje swoje oszczędności poza bankami. Ogromne pieniądze płyną na rynek mieszkaniowy. Deweloperzy chwalą się rekordową sprzedaż mieszkań, która wg. NBP w ponad 60 proc. finansowana jest gotówką. Dodatkowo w ubiegłym roku Polacy ulokowali najwyższą w historii kwotę (6,8 mld zł) w obligacjach skarbowych. Dużą popularnością cieszyły się również obligacje firm. Pieniądze coraz szerszym strumieniem płyną również do funduszy inwes Czytaj dalej

Read more

Dramatyczne prognozy przyszłych emerytur Polaków. PPK zmuszą nas do oszczędzania?

psav zdjęcie główneW połowie lutego poznaliśmy założenia nowego planu oszczędzania na emeryturę. W pierwszej chwili mogą one przypominać koncepcję zaprezentowanych 20 lat temu OFE. Faktycznie jednak plan jest zdecydowanie lepszy zarówno z punktu widzenia jego bezpośrednich beneficjentów, jak i całej gospodarki. Dramat. Gorzej tylko w Meksyku Nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że świadczenia emerytalne osób rozpoczynających obecnie karierę zawodową będą dramatyczne niskie. Idealnie potwierdzają to dane OECD o stopie zastąpienia, czyli relacji emerytury do naszego ostatniego wynagrodzenia. Polska jest niemal na szarym końcu. Z opublikowanego w grudniu opracowania „Pensions at a Glance 2017” wynika, że obecni 20-latkowie mogą otrzymać na rękę jedynie 38,6 proc. ich finalnej pensji netto. To drugi najgorszy wynik w całym OECD. Tylko Meksyk wypada tu gorzej, natomiast przeciętna wartość wynosi 69,1 proc. Polskę dzieli olbrzymi dystans nawet do innych państwa z naszego regionu (Czechy, kraje bałtyckie, Słowenia), gdzie wynik waha się blisko granicy 60 proc. Te 38,6 proc. to i tak bardzo optymistyczna wersja, do której nie warto się przyzwyczajać. Szacunki powstają w oparciu o założenie, że od 20. roku życia do momentu osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego będziemy bez przerwy zatrudnieni (w ten okres wlicza się urlop macierzyński, ale studia już nie). Wypełnienie w całości tego warunku jest bardzo trudne, co oznacza, że faktycznie dostaniemy na rękę jedynie ok. jedną trzecią naszego ostatniego wynagrodzenia netto.>>> Czytaj też: Borys: PPK i OFE to kompletnie różne i nieporównywalne systemy Trzeba oszczędzać Głodowe przyszłe świadczenia emerytalne wynikają bezpośrednio z trendów demograficznych (niska dzietność, rosnąca długość życia) oraz z założenia względnie wczesnego przejścia na emeryturę. Ponieważ zmiana tych kluczowych parametrów jest trudna, jedynym wyjściem w tym momencie może być zaproponowanie programu, który „zmusi” nas do oszczędzania, a jednocześnie pozwoli na faktyczne dysponowanie tymi środkami w razie nagłej konieczności. Na te potrzeby w optymalny sposób odpowiada zaprezentowany w połowie lutego przez „Ministerstwo Finansów” program Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK). Poprzez szereg zachęt do oszczędzania oferuje w maksymalnym wariancie (składka od pracownika i pracodawcy po 4 proc. wynagrodzenia, start w momencie rozpoczęcia kariery) podniesienie stopy zastąpienia nawet o 45 pkt proc. Zalety PPK Podstawową zaletę planu jest połączenie siły naszych oszczędności, składek zatrudniających i dopłaty z państwa. Program jest dobrowolny (w przeciwieństwie do zrzutki na OFE), ale jednocześnie na tyle atrakcyjny, że rezygnacja z niego jest nieopłacalna, chociażby ze względu na utratę bonusu z budżetu czy konieczność zapłacenia podatku. Zgromadzonymi środkami będzie można dowolni Czytaj dalej

Read more

Jakby ktoś się zastanawiał…

Jakby ktoś się zastanawiał czemu polskie szpitale są takie chujowe i toną w długach12,6 mln zł to wartość świadczeń medycznych, jaką wykonały w 2017 r. szpitale podległe samorządowi województwa podlaskiego ponad ryczałt wynikający z umów z NFZ. Fundusz proponuje w ramach ugód zapłatę 9,5 mln zł – poinformował członek zarządu województwa Bogdan Dyjuk. Najtrudniejsza sytuacja jest w szpitalu wojewódzkim w Białymstoku. Szpital wyliczył nadwykonanie na kwotę ponad 2,1 mln zł, a NFZ proponuje zapłatę jedynie 90 tys. zł.http://www.mp.pl/kurier/181579,zlodziejska-propozycja #polska #medycyna #afera #lekarz #sluzbazdrowia #gospodarka #finanse Czytaj dalej

Read more

Korzystacie z aplikacji…

Korzystacie z aplikacji SkyCash (MobiParking)? Mamy dla Was smutną wiadomość… Każdy może Was zdeanonimizować przez numer telefonu. Proponujemy szybko zmienić imię i nazwisko jeśli cenicie swoją prywatność… Ostrzeżcie znajomych! https://www.wykop.pl/link/4177237/masz-skycash-mobiparking-zmien-nazwisko-w-opcjach-bo-mozna-je-poznac-po-nr-tel/ #bezpieczenstwo #security #niebezpiecznik #prywatnosc #skycash #finanse Czytaj dalej

Read more

Rodzina zmarłego płaci chętniej. Grupy zgonowe egzekwują długi tuż przed pogrzebem

psav zdjęcie główneSami siebie często nazywają łowcami długów. To nawiązanie do łowców skór. Dziennikarze „Gazety Wyborczej” ujawnili w 2002 r., że pracownicy łódzkiego pogotowia współpracują z zakładami pogrzebowymi. Niektórzy z nich nie tylko sprzedawali informacje o zmarłych, lecz także uśmiercali pacjentów – by zarobić na kolejnej „skórze”. Tak mówili o pacjentach.Łowcy długów nikogo nie zabijają. Przynajmniej nie dosłownie. Ale też żerują na ludzkiej tragedii.2007 r. Do 78-letniego mężczyzny mieszkającego w małym mieście przychodzi dwóch mężczyzn. Mówią, że są z firmy pożyczkowej. Żądają spłaty kredytu, który zaciągnęła zmarła przed kwartałem żona staruszka. Pożyczyła 800 zł. Kwota do spłaty: 3,5 tys. zł. Mężczyzna nie ma pieniędzy. Windykatorzy zabierają mu kuchenkę gazową, lodówkę i telewizor. Staruszek wykupuje je za 4,5 tys. zł. O sprawie informują lokalne media, ale ludzie żyją nią tylko przez kilka dni.2010 r. 75-letnia emerytka z Trójmiasta pożyczyła od jednej ze spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych (SKOK) 1,2 tys. zł na lodówkę. Niedługo po zakupie zmarła. Kasa zgłasza się do rodziny po pieniądze. Żąda zwrotu 5 tys. zł. Egzekwuje pieniądze. O sprawie donosi „Gazeta Wyborcza”. Wszyscy mówią, że tak nie może być. Ale jest.2012 r. Bezrobotny mężczyzna zaciąga w SKOK-u Stefczyka pożyczkę na 10 tys. zł. Od początku wiadomo, że jej nie spłaci. Nie ma zdolności kredytowej, a jest ciężko chory. Niebawem umiera. Windykatorzy przychodzą do synów i domagają się zapłaty 40 tys. zł. Po tekście „GW” przedstawiciele kasy mówią, że to ich sprawa, komu pożyczają pieniądze i czy zabezpieczenie pożyczki widzą w pożyczkobiorcy, czy w jego dzieciach.2017 r. Wszyscy mówią, że kiedyś na rynku pożyczkowym i windykacyjnym był Dziki Zachód. A teraz jest już wszystko dobrze. Jest Zachód, ale już wcale nie dziki. Pani Katarzyna, 47-letnia pracownica biurowa, uważa inaczej. Z mężem pożyczyli 12 tys. zł na samochód. Opóźniali się ze spłatą pożyczki, ale dogadali się z firmą, że oddadzą później z większymi odsetkami. Małżonek zmarł. Przedstawiciel windykatora przyszedł do pani Katarzyny dzień przed pogrzebem. – Skąd miał informację, że mąż nie żyje? O tym, że zmarł, wiedziała tylko najbliższa rodzina, urząd i ksiądz – zastanawia się kobieta.psav videoMarzenie zgonowcaPoczątek 2015 r. Dowiadujemy się, że ściąganie pieniędzy od rodzin niedawno zmarłych osób to nie przypadek. To zorganizowany proceder występujący w firmach pożyczkowych i windykacyjnych oraz w SKOK-ach. Mówią nam o tym nieoficjalnie sami przedsiębiorcy. Głównie konkurenci tych, którzy w wątpliwy etycznie sposób odzyskiwali pieniądze. Nieoficjalna informacja staje się oficjalną w marcu 2015 r. SKOK-i jeden za drugim padają, więc wchodzą do nich zarządy komisaryczne. Pawe Czytaj dalej

Read more

2 tys. poszkodowanych, ponad 400 mln zł do odzyskania. Fundusze W Investments do likwidacji

psav zdjęcie główneWczoraj upłynął termin, w którym Raiffeisen Polbank mógł podpisać umowy z firmami zainteresowanymi zarządzaniem funduszami Inwestycje Rolne, Lasy Polskie i Vivante. Jako pierwsi opisaliśmy problemy nabywców ich certyfikatów w maju zeszłego roku. – Na ostatecznej decyzji o likwidacji funduszy zaważyło kilka czynników: stanowisko uczestników wyrażone w uchwale o likwidacji funduszu Inwestycje Selektywne, brak rekomendacji ze strony uczestników funduszy co do przekazania zarządzania nimi do zaprezentowanych podczas zgromadzeń inwestorów towarzystw (TFI) zainteresowanych ich przejęciem, względy formalne dotyczące uzyskania zgód niezbędnych do przejęcia zarządzania, a także ocena ofert w kontekście interesu uczestników funduszy – mówi Radosław Ignatowicz, dyrektor departamentu instytucji finansowych i usług powierniczych w Raiffeisen Polbanku. We wtorek decyzję o likwidacji funduszu Inwestycje Selektywne podjęło zgromadzenie inwestorów. Do funduszy stworzonych przez DM W Investments, kontrolowanego przez poznańskiego biznesmena Piotra Wiśniewskiego, inwestorzy wpłacili niemal 600 mln zł. Głównymi dystrybutorami funduszy były Alior Bank i BOŚ Banku. Kupili je klienci bankowości prywatnej. Od ponad roku nie są w stanie wypłacić pieniędzy, bo fundusze utraciły płynność finansową. Pieniądze inwestowały przede wszystkim w grunty rolne i lasy. Fundusz Vivante zbierał kapitał na wybudowanie luksusowego domu spokojnej starości w podwarszawskim Otwocku. Nigdy tej inwestycji nie przeprowadził. Część pieniędzy mogła zostać zainwestowana w aktywa powiązane z firmami zarządzającymi funduszami – DM W Investments i MFM Fund Management. Klienci funduszy podejrzewają, że ceny po jakich zawarte były te transakcje, mogły być dla nich niekorzystne. Chodzi o około 80 mln zł. Pieniądze z tych transakcji trafiły najprawdopodobniej na Cypr. W listopadzie zeszłego roku Komisja Nadzoru Finansowego cofnęła licencję FinCrea TFI. Firma formalnie zarządzała funduszami, zlecając wykonywanie tej usługi najpierw DM W Investments, a następnie MFM Fund Management. To popularny na naszym rynku model funkcjonowania zamkniętych funduszy inwestycyjnych. Po decyzji KNF administrowanie funduszami przejął Raiffeisen Bank Polska. Miał trzy miesiące na podpisanie umowy z nowymi firmami zarządzającymi. Przejęciem wszystkich czterech funduszy zainteresowane było GO TFI, pieczę nad Inwestycjami Rolnymi gotowy był przejąć Saturn TFI. Na zeszłotygodniowych walnych zgromadzeniach inwestorów żaden z podmiotów nie zyskał akceptacji uczestników funduszy. Z naszych informacji wynika, że na tych zarządzających nie zgodziłaby się KNF. – Dla banku, który teraz będzie prowadzić skomplikowany proces likwidacji oraz odpowiadać za jego przebieg i efekty przed inwestorami oraz Komisją Nadzoru Finansowego, znalezienie dla funduszy nowego zarządzającego było Czytaj dalej

Read more

Niezła historia!Ukradli mu 10…

Niezła historia!Ukradli mu 10 000 PLN z konta na jego oczach. Na szczęście w porę się zorientował i ochronił resztę środków we współpracy z bankiem. Polecamy lekturę tego artykułu tym, którzy mają Androida:https://niebezpiecznik.pl/post/jak-przestepcy-ukradli-10-000-pln-milosnikowi-kryptowalut-ciekawy-atak-na-klientow-posiadajacych-mobilne-aplikacje-polskich-bankow/ #android #androiddev #banki #finanse #pieniadze #bezpieczenstwo #security #niebezpiecznik #hacking #malware #mbank #kradziez Czytaj dalej

Read more

Nie wiem czy kogos…

Nie wiem czy kogos zainteresuje ten tekst. Doeclowo mial on dotyczyc finansow w zwiazku, nie jestem pewien czy sie udalo. Nie wiem czy moge nazwac siebie ekspertem od zwiazkow. Doswiadczenie mam dosc spore, pierwszy zwiazek stworzylem majac 13 lat. Kazdy trwal minimum rok, a przerwy miedzy nimi byly krotsze niz 2 miesiace. Pomine pseudo zwiazek piatoklasisty z rok starsza kolezanka trwajacy pol roku.- choc nauczyla mnie calowac i pozbylem sie uczucia zenady podczas trzymania za rece. Majac 13 lat, nie majac rodzenstwa starszego, kolegow z dziewczynami bylo mi bardzo trudno. Nie mialem pojeca z czym to sie je. Przyklad bralem z amerykanskich filmow, mimo iz bardzo sie wstydzilem kupowalem z moich drobnych oszczednosci kwiaty, czekoladki, pluszaki z wiekszych okazji, z okazji urodzin wydalem prawie wszystkie oszczednosci na kolczyki, ktore dziewczyna mi oddala gdyz uznala to za zbyt drogi prezent. Po poltorej roku zostawilem ja dla innej. To juz byl wyzszy poziom, kolacje, kina, male wycieczki i znow drobnostki. Z ta roznica ze teraz ja placilem za kawe, rozowy za autobus. Nie pamietam bysmy o tym rozmawiali, po prostu czula sie zobowiazana. Generalnie wychodzilo 50/50. W tym czasie nauczylem sie, ze TRZEBA ROZMAWIAC O WSZYSTKIM. Nie ma tematu tabu. Tym razem to ona zostawila mnie dla innego. Kolejna partnerka, nic sie nie zminilo, po za tym ze dziadkowi nie bardzo pasowalo iz jest mulatka. Po jakims czasie wyjechala uczyc sie za granice. Niedlugo po jej wyjezdzie w pociagu poznalem bardzo ladna blondynke, ktora nie byla w moim typie, troche dziecinna, tunel w uchu, zafascynowana tatuazami i jakas zjebana subkultura. Na poczatku pomyslalem „w sam na raz”. Niestety jestem kochliwy i tak minelo poltorej roku. Wszystkie wymienione przeze mnie dziewczyny byly przezemnie zdradzane i podczas trwania naszego zwiazku dowiedzialy sie tego ode mnie, co nie zmienilo kompletnie nic(sic!). Dlaczego je wymienilem w wyliczance? Chyba chcialem sie pochwalic( ͡° ͜ʖ ͡°) I teraz przechodze do sedna. Z moja zona jestem 5 lat po slubie, 5 lat przed slubem bylismy razem. Od razu dodam, ze zona to pierwsza kobieta, ktorej nie zdradzilem. Na studiach ja pracowalem i dostawalem pieniadze od rodzicow. Moja zona (wtedy dziewczyna)miala o wiele ciezze studia i spedzala na uczelni czasem 12 godzin. Gdy chodzilismy na imprezy placilismy na zmiane, raz ja chodzilem po drinki, raz ona. Jedna kolacje stawialem ja, inna ona(prawda jest ze troche oszukiwalem i placilem dwa razy czesciej, gdyz wiedzialem ze mam wiecej kasy). Po pewnym czasie zamieszkalismy razem, w tym momencie moje/twoje pieniadze przestaly istniec. Razem uzgadnialismy wieksze wydatki, ja i ona staralismy sie nie kupowac pierdol. Przyszedl czas na wspolne tanie wakacje w Tunezji. Tutaj nie pozwolila za siebie zaplacic. Kiedy rzucilem temat, ona juz szukala pracy dorywczej. Jak sobie przypomne, ze pozwolilem jej stac na rynku za 6zl na godzine i zapraszac do klubow to mnie kurwa skreca od srodka. Sk Czytaj dalej

Read more

We #wroclaw prywatne karty…

We #wroclaw prywatne karty płatnicze będą biletami autobusowymi, a „kanar” będzie mógł je pasażerom skanować swoim czytnikiem. Wyjaśniamy zagrożenia: https://niebezpiecznik.pl/post/karta-platnicza-jako-bilet-autobusowy-przeraza-i-bulwersuje-mieszkancow-wroclawia/ #finanse #banki #bankowosc #komunikacjamiejska #niebezpiecznik #bezpieczenstwo #security #pieniadze Czytaj dalej

Read more

Światowy ranking aplikacji mobilnych. Polskie IKO na pierwszym miejscu

psav zdjęcie główneCyfryzacja bezpowrotnie zmienia sektor finansowy. Tradycyjne banki mierzą się z coraz większą presją. Funkcje oddziałów przejmują smartfony, a aplikacje bankowe stały się najwygodniejszym sposobem na kontakt z bankiem. Retail Banker International porównał oceny użytkowników smartfonów z systemem IOS i Android, by wyłonić najlepszą aplikację bankowości mobilnej. Na 100 tradycyjnych banków, 49 zdobyło oceny 4 lub więcej w pięciostopniowej skali. Na 30 banków cyfrowych, 17 uzyskało wynik 4 lub więcej. Żaden z analizowanych banków nie został oceniony niżej niż 2.Na najwyższym miejscu znalazł się PKO Bank Polski. Aplikacji IKO przyznano ocenę na poziomie 4,8. Zapewnia ona wszystkie podstawowe usługi bankowe, takie jak sprawdzanie sald i transfery, a także umożliwia korzystanie z bankomatów bez karty. Łukasz Kuc, Dyrektor Biura Projektów Mobilnych i Internetowych w PKO Bank Polski, w rozmowie z Retail Banker International stwierdził: „Od prawie dwóch lat IKO jest najlepiej ocenianą aplikacją bankowości mobilnej w Polsce. Każdego dnia pracujemy nad ulepszeniem aplikacji IKO, dodajemy nowe funkcje, poprawiając ergonomię aplikacji i reagując na komentarze klientów. Ta ocena jest wynikiem wielu małych kroków, które podejmujemy systematycznie i konsekwentnie. Nasi klienci doceniają innowacyjność rozwiązań, co odzwierciedla się w dynamicznym wzroście liczby użytkowników aplikacji”.>>> Czytaj też: IKO po ukraińsku. PKO Bank Polski walczy o klientów ze WschoduCoraz trudniej o pracę w bankowości. W ciągu roku ubyło ponad 4 tys. stanowisk Czytaj dalej

Read more