psav zdjęcie główneZiobro wraz z wiceministrem sprawiedliwości Michałem Wosiem podczas czwartkowej konferencji prasowej mówili o reformie prawa rodzinnego i m.in. nowych rozwiązaniach w sprawach alimentów. „Dzieci nie powinny ponosić konsekwencji tego, że między rodzicami doszło do sporu, rozdźwięku, który zaowocował konfliktem, a procedury trwały latami” – powiedział Ziobro. Jak podkreślił, zamierzeniem resortu sprawiedliwości jest, aby „tego rodzaju mitręga sądowa przeszła do historii w takich sprawach, jak gwarantowanie finansowego wsparcia dla dziecka”. W związku z tym – jak dodał – MS zdecydowało się zaproponować rozwiązanie, które „nazwaliśmy tzw. alimentami natychmiastowymi”. „Chodzi o to, że ustalamy na samym wstępie z zasady pewien minimalny standard wsparcia finansowego dla dziecka, które każdy rodzic natychmiast dostanie, jeśli wystąpi w oparciu o bardzo uproszczoną procedurę i pozew. To się ma dziać w ciągu bardzo krótkiego czasu. Nie będzie tej mozolnej, wieloinstancyjnej drogi dochodzenia do ustalenia wysokości alimentów” – wyjaśnił. „Oczywiście nie stoi to na przeszkodzie temu, aby jeden z rodziców – uważając, że te alimenty są zbyt niskie, albo odwrotnie – zbyt wysokie w stosunku do sytuacji, która ma miejsce w danym przypadku – dochodził na zwykłej, dotychczasowej drodze ustalenia wysokości tych alimentów. Ale my chcemy, żeby od razu, z automatu i definicji, takie natychmiastowe alimenty mogły być ustalone” – powiedział Ziobro.Jaka będzie wysokość alimentów? Wysokość tzw. „alimentów natychmiastowych” ma być ustalana według jednej, uniwersalnej zasady – poinformowało w czwartek Ministerstwo Sprawiedliwości. Na dziś wynosiłyby one np. 460 zł na jedno dziecko, a 840 zł na dwoje dzieci – podał resort.Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wraz z wiceministrem sprawiedliwości Michałem Wosiem podczas czwartkowej konferencji prasowej mówili o planowej reformie prawa rodzinnego, m.in. o nowych rozwiązaniach w sprawie alimentów. Wśród zaproponowanych rozwiązań, znalazły się m.in. „alimenty natychmiastowe” – czyli minimalne wsparcie finansowe dla dziecka, które rodzic otrzymywałby w krótkim czasie w oparciu o uproszczoną procedurę.Jak poinformował resort sprawiedliwości, wysokość alimentów natychmiastowych „ma być ustalana według jednej, uniwersalnej zasady”. „Co roku będzie ogłaszana kwota przeliczeniowa, zależna m.in. od minimalnego wynagrodzenia netto i współczynnika dzietności, która pozwoli precyzyjnie ustalić świadczenie w zależności od liczby dzieci w danej rodzinie” – wyjaśniło MS.MS przekazało, że „na dziś wynosiłoby ono 460 zł na jedno dziecko, 840 zł na dwoje dzieci i 1140 zł na troje”. „Dla porównania, średn Czytaj dalej
Read moreLatest Posts
Przeciętny kredytobiorca oszczędził już 11 tys. zł dzięki niskim stopom procentowym
psav zdjęcie główneAż 64 miesiące cieszymy się już łagodnym podejściem Rady Polityki Pieniężnej do ustalania stóp procentowych w Polsce. Efekt jest taki, że trochę ponad 5 lat temu kredyty zaczęły tanieć, a od 2015 roku ich ceny są rekordowo niskie. Przykład? Pod koniec 2012 roku przeciętny spłacany kredyt mieszkaniowy w rodzimej walucie opiewał na 125 tys. zł, oprocentowany był na 6,9% i wciąż trzeba było go jeszcze spłacać przez 227 miesięcy. Przeciętna rata opiewała więc na około 990 zł – wynika z szacunków Open Finance. Szybko ta wartość zaczęła spadać.11 tysięcy w kieszeniGdyby kredytodawcy na bieżąco reagowali na zmianę ceny pieniądza, to statystyczny posiadacz kredytu hipotecznego, który był zadłużony w 2012 roku, już w kwietniu 2013 roku musiał przelewać swojemu kredytodawcy co miesiąc o 100 zł mniej. Na początku 2015 roku miesięczna rata modelowego kredytobiorcy spadła nawet poniżej poziomu 800 zł miesięcznie i – co więcej – od tego czasu taka pozostaje. W omawianym przypadku miesięczne obciążenie spadło o około 200 zł w skali miesiąca czyli 20% – wynika z szacunków Open Finance.>>> Czytaj też: Trzy lata najtańszego pieniądza w historiiSumując te wszystkie oszczędności otrzymamy w marcu br. prawie 11 tys. zł – przeciętnie tyle zaoszczędził w ciągu 64 miesięcy przeciętny kredytobiorca, który spłacał kredyt opiewający na 125 tys. zł. Wszystko to było możliwe dzięki liberalnej polityce pieniężnej prowadzonej przez RPP. Gdyby kredytobiorca pieniądze te akumulował, a nie przejadał, mógłby pozbyć się 10% swojego długu – obniżając sobie w ten sposób ratę także o prawie 10%. W takim wypadku niechybne podwyżki stóp procentowych byłyby mniej niepokojącym scenariuszem – o ile oczywiście kredytobiorcy byliby na tyle wstrzemięźliwi, aby zamiast na bieżąco wydawać zaoszczędzone na kredycie pieniądze, przeznaczali je na nadpłatę długu.Raty w końcu wzrosnąChoć ostatnie lata mogły uśpić czujność kredytobiorców, to powinni oni pamiętać, że mechanizm, który od 2012 roku działał na ich korzyść, potrafi też działać w drugą stronę. Dzisiejsze prognozy sugerują, że na podwyżki stóp procentowych przyjdzie jeszcze poczekać kilka – kilkanaście, ale gdy już do nich dojdzie, wielu kredytobiorców czeka niemiła niespodzianka. Wciąż trwający okres najniższego kosztu pieniądza w historii warto wykorzystać do zebrania pieniędzy, które w przyszłości pomogą regulować rosnące raty lub posłużą do częściowej choć nadpłaty kredytu.Dla przestrogi przeprowadźmy symulację. Pod koniec 2017 roku przeciętny nowoudzielony złotowy kredyt mieszkaniowy opiewał na 243,5 tys. zł – wynika z najnowszego raportu AMRON SARFiN. W ostatnich dniach ubiegłego roku przeciętne oprocentowanie kredytu mieszkaniowego opiewało na 4,4%. Gdyby przyjąć, że dług taki zaciągany był na 25 lat, Czytaj dalej
Read moreTo ta grupa najbardziej zyskała na giełdowej hossie i wzroście gospodarczym
psav zdjęcie główneOczywiście najbogatsi. Liczba osób posiadających aktywa netto o wartości powyżej 50 mln dol. wzrosła w ciągu zeszłego roku o 10 proc. W takim tempie nie rosły one od co najmniej 5 lat – wynika z raportu opublikowanego przez brokera Knight Frank LLP.Wzrost liczby ultrabogaczy do prawie 130 tys. zbiegł się w czasie ze wzrostem gospodarczym w najważniejszych gospodarkach świata.Największa liczba najbogatszych żyje w Ameryce Północnej. Jednak tuż za jej plecami usadowiła się w tej klasyfikacji Azja, która zdystansowała Stary Kontynent – wynika z danych skompilowanych przez firmę Wealth-X. Jeśli chodzi o miasta, najwyższą wartość indeksu bogactwa zanotowano w Nowym Jorku, Londynie, San Francisco oraz Los Angeles.Wzrosty na rynkach akcji, długotrwałe ożywienie w Europie i relatywna słabość dolara to czynniki, które w największym stopniu przyczyniły się zdaniem twórców raportu do wystąpienia opisywanego trendu.>>> Polecamy: Dobrej zmiany nie ma. Wciąż króluje bieda i umowy śmieciowe [OPINIA] Czytaj dalej
Read moreNiesolidni dłużnicy to w większości mężczyźni. Ich zaległości wynoszą 45,6 mld zł
psav zdjęcie główne”Nasze dane i badania zdecydowanie przeczą stereotypom na temat płci. Wynika z nich, że to właśnie panie podchodzą do zarządzania pieniędzmi mniej emocjonalnie i rozsądniej niż panowie. Są też mniej skłonne do ryzyka niż mężczyźni” – powiedział cytowany w komunikacie Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. Z danych BIG InfoMonitor wynika, że na 2,68 mln osób, które mają problemy z regulowaniem rat kredytów, pożyczek i bieżących rachunków ponad 1,65 mln stanowią mężczyźni, a 1,03 mln kobiety. „W bazach BIG InfoMonitor i BIK kobiety dłużniczki zaczynają przeważać dopiero w grupie osób po 65. roku życia i to dlatego, że żyją znacznie dłużej niż panowie. W łącznej kwocie zaległości Polaków – 67,2 mld zł, płatności opóźnionych o co najmniej 30 dni, na kobiety przypada niecałe 21,5 mld zł” – napisano w komunikacie. BIG InfoMonitor informuje, że średnie zaległe zadłużenie przypadające na kobietę w Polsce wynosi 20 925 zł. Zdecydowanie przewyższa je średnia Mazowsza – 29 827 zł, Małopolski – 23 809 zł i Pomorza – 21 014 zł. Z kolei najmniejsze średnie zobowiązanie, występuje na Warmii i Mazurach (16 199 zł), w Świętokrzyskiem (16 273 zł) oraz Lubuskiem (16 941 zł). Statystyczny niesolidny dłużnik wśród kobiet to osoba w wieku od 35 do 44 lat. Zamieszkuje ona Śląsk i Mazowsze, bo z tych województw pochodzi już ponad jedna czwarta ogólnej liczby dłużników. Wśród pięciu rekordzistek wśród dłużniczek w Polsce przeważają panie w wieku 60 plus. Rekord należy do 64-letniej warszawianki – 25,5 mln zł. Na drugim miejscu znajduje się 63-latka z Dolnego Śląska z długiem o wartości 24,5 mln zł. Kolejny rekord, na 20,3 mln zł, zgromadziła 58-letnia mieszkanka Małopolski. Czwartą pozycję zajmuje znów mieszkanka Mazowsza – 45-latka, która ma prawie 17,5 mln zł. Ostatnie miejsce należy do 60-latki z Podlasia, jej niespłacane zobowiązania przekroczyły 16,7 mln zł. „Choć rekordzista 64-latka z Warszawy nie spłaciła ponad 25 mln zł, to i tak daleko jej do mężczyzny rekordzisty, który w bankach i poza bankami zgromadził ponad 66 mln zł zaległości” – napisano w komunikacie. BIG InfoMonitor podaje, że aż połowa przedstawicieli płci męskiej zastanawia się nad zaciągnięciem kredytu konsumpcyjnego czy pożyczki gotówkowej maksymalnie kilka dni, a co piątemu wystarczy na to jedynie kilka godzin. Z kolei kobiety myślą dłużej, bo się bardziej stresują, pożyczając pieniądze. „Zdenerwowanie odczuwa aż 38 proc. kobiet wobec 30 proc. mężczyzn. Panie intensywniej zastanawiają się też, jak sobie poradzą z ratą, gdy sprawy potoczą się nie tak, jak powinny i np. zostaną zwolnione z pracy, zachorują, itd. Rozważa to prawie połowa kobiet, a wśród mężczyzn 38 proc. Panowie natomiast częściej rozmyślają, co kupią za pożyczone Czytaj dalej
Read moreBitcoin sprawia, że rozwody są coraz bardziej skomplikowane
psav zdjęcie główneWirtualne waluty takie jak bitcoin czy ethereum stanowią nowe wyzwanie dla prawników. Zmienność rynku i brak transparentności przyprawiają ich o ból głowy, wydłużając i tak bolesny proces podziału majątku rozstającej się pary.Rosnąca popularność – i póki co wartość – bitcoina oznacza, że coraz więcej rozstań wiąże się z próbą podziału trudnej do namierzenia i rudnej do wyceny kruptowaluty. Mimo że strony w rozwodzie mają obowiązek ujawnienia przed sądem całego swojego majątku, anonimowość kryptowalut może potencjalnie umożliwić jednej osobie ukrycie pieniędzy przed drugą.„Przy rozwodach jedna ze stron często szuka u drugiej garnka złota, który nie istnieje. Ale od kiedy mamy kryptowaluty, ten garnek złota czasem okazuje się rzeczywistością”, mówi Toby Yerburgh, dyrektor do spraw prawa rodzinnego w kancelarii Collyer Bristol w Londynie. Od zeszłego roku, kiedy bitcoin znacząco zyskał na popularności, zdarzają mu się sprawy, w których rozwodzące się osoby doszukują się ukrytej kryptowaluty.W związku z tym prawnicy w Wielkiej Brytanii i USA starają się dowiedzieć jak najwięcej na temat bitcoinów, ponieważ coraz więcej klientów o nie pyta. „Dzwonią do mnie prawnicy z całych Stanów, którzy chcą zapoznać się z językiem dotyczącym kryptowalut”, mówi Peter Walzer z Amerykańskiej Akademii Prawników Rodzinnych. „Musimy nauczyć się nowych słów do określania starych pojęć”.Jeśli jedna ze stron postanowi nie ujawniać albo nie przedstawiać dowodów posiadanego majątku, rozwód staje się dużo droższy i bardziej czasochłonny, a druga strona może nie otrzymać należącej się jej części majątku. W Wielkiej Brytanii może to oznaczać ogromne kwoty, ponieważ tamtejsi sędziowie najczęściej nakazują podział majątku na pół, orzekając, że praca osób w związku ma jednakową wartość.„To wywołuje dodatkową warstwę podejrzliwości, której wcześniej nie było”, mówi Jo Carr-West, partner w londyńskiej kancelarii Hunters. „Powszechnie uważa się, że transakcji z udziałem kryptowalut nie da się wytropić, co powoduje lęk”.Kryptowaluty wymieniane na internetowych giełdach lub kupowane za pieniądze z konta bankowego łatwiej jest namierzyć i wycenić. Ale jeśli środki są przeniesione fizycznie, na przykład zgrane na dysk USB, sprawa robi się trudniejsza. Może je odnaleźć biegły technik, ale proces ten trwa długo i czasem kosztuje więcej, niż warta jest kryptowaluta.„Kryptowaluty utrudniają sprawę w przypadku partnera, który jest zdeterminowany, żeby ukryć przed drugą osobą środki, podobnie jak w przypadku trzymania pieniędzy w rajach podatkowych”, wyjaśnia Victoria Clarke, radca prawny z brytyjskiej kancelarii Stone Family Law. „Dysponujemy narzędziami, które umożliwiają odnalezienie bitcoinów. Trudność polega na tym, że niektórzy prawnicy jeszcze ich nie rozumiej Czytaj dalej
Read moreCo makler giełdowy…
Co makler giełdowy najbardziej lubi w filmach?pokaż spoiler zwroty akcji XD #pogopsuszy #heheszki #suchar #gielda #finanse #film Czytaj dalej
Read moreKolejny w #dobrazmiana…
Kolejny w #dobrazmiana któremu do 1 nie starcza, tym razem poseł Adam Lipiński: Wykop! https://www.wykop.pl/link/4193529/po-sieci-krazy-wideo-z-adamem-lipinskim-z-pis-nie-dostalem-nigdy-nagrod/ „Nie dostałem nigdy nagród. Chciałem się poskarżyć publicznie. Nikt mi żadnej nagrody nie dał” Co za kłamczuszek: #neuropa #4konserwy #polityka #polska #rakcontent #bekazpodludzi #finanse Czytaj dalej
Read moreTrump wypowiada wojnę handlową. Ale nie Chinom
Donald Trump oddał pierwszą poważną salwę w globalnej wojnie handlowej. Ale nie w kierunku zadeklarowanych przeciwników – Chin – a teoretycznych sojuszników. W tym Polski. Czytaj dalej
Read moreOd dziś zakaz handlu w niedziele. Właściciel Biedronki ostrzega rząd.
„Presja konsumentów spowodowała, że Portugalia wycofała się z tego pomysłu. Nie z powodu presji detalistów, tylko konsumentów. Czy w Polsce będzie podobnie? To realny scenariusz, Węgry też się z takiego prawa wycofały z powodu niezadowolenia klientów” – powiedział. Czytaj dalej
Read morePolski spekulant zarobił 2,5mln zł w jeden dzień – podzieli się z potrzebującymi
Rafał Zaorski, najsłynniejszy z polskich spekulantów giełdowych, w połowie lutegto chwalił się zarobieniem miliona w kilkanaście godzin. Dzisiaj poprawia swój rekord wyciągając z rynku 2,5 mln, z czego 125 tys. zł przekaże na cele charytatywne. Czytaj dalej
Read more#polityka #neuropa #bekazpisu…
#polityka #neuropa #bekazpisu #bekazlewactwa #polska #finanse Także tego… (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Co na to „eksperci” rządowi obecni na Wypoku? Czytaj dalej
Read moreŚwiatowy Barometr Korupcji:…
Światowy Barometr Korupcji: gorsza pozycja Polski i Niemiec Czytaj dalej
Read moreJ.P Morgan: Kryptowaluty są poważnym zagrożeniem dla nas
Powoli wbijają się gwoździe do bankowej trumny. Czytaj dalej
Read moreNie polecam wypłacać…
Nie polecam wypłacać pieniędzy z karty kredytowej w bankomacie ( ͡° ʖ̯ ͡°) 147zł prowizji eeh #bank #banki #finanse #pieniadze Czytaj dalej
Read moreCo pijesz i z kim śpisz. Banki będą o nas wiedzieć niebezpiecznie dużo
psav zdjęcie główneDo weryfikacji zdolności kredytowej klientów już dawno przestały bankom wystarczać zaświadczenia o zarobkach, dane o zaciągniętych zobowiązaniach czy stan cywilny. Od lat do oceny wykorzystywane są komputery i specjalne algorytmy przetwarzające wiele różnych danych. Oczywiście banki chronią informacje na temat tego, co analizują ich komputery. Nieoficjalnie mówi się, że pod uwagę branych jest kilkaset, a nawet tysiące zmiennych.W tej sytuacji klient może odejść z kwitkiem i nie dowie się nawet, dlaczego komputer ocenił go jako niewiarygodnego. Dlatego też ustawodawca unijny postanowił uregulować zasady profilowania. Zgodnie z rozporządzeniem 2016/679 o ochronie danych osobowych (RODO) jest ono dopuszczalne albo za zgodą klienta, albo też kiedy jest niezbędne do zawarcia lub wykonania umowy. Ostatnią możliwością jest dopuszczenie profilowania wprost w przepisach krajowych. I właśnie z tej możliwości postanowiło skorzystać Ministerstwo Cyfryzacji w projekcie ustawy wprowadzającej ustawę o ochronie danych osobowych.– Projekt przewiduje dopuszczenie profilowania na potrzeby badania oceny zdolności kredytowej na poziomie ustawy. A to oznacza, że przestaje się liczyć kryterium niezbędności profilowania, o którym mówi RODO. Mówiąc wprost – nikt nie będzie mógł zakwestionować profilowania w wykonaniu banku ani kryteriów, na podstawie których to się odbywa. Nawet Urząd Ochrony Danych Osobowych nie będzie mógł podważyć niezbędności profilowania, skoro będzie ono dopuszczone z mocy samej ustawy – zauważa dr Paweł Litwiński, adwokat w kancelarii Barta Litwiński.>>> Czytaj też: Polacy nie dowiedzą się o tym, że ich dane wyciekłyCo pijesz i z kim śpiszDlaczego to niebezpieczne? Algorytmy banków mogą brać pod uwagę choćby to, czy w niedzielę klient płacił kartą w sklepie z alkoholem. To jednak nie koniec. Na podstawie historii zakupów są w stanie określić, że w niedługim czasie grozi mu rozwód (to ważny czynnik, bo małżeństwa sumienniej spłacają kredyty). Jak to możliwe? Chociażby dzięki informacjom o tym, że wynajmuje pokoje w hotelu na jedną noc czy wysyła kwiaty pod inne adresy niż domowe (jeśli płaci za to kartą).psav pictureGdy do tego dołoży się możliwość pozyskiwania danych na . podstawie aktywności użytkownika w internecie, niekontrolowana możliwość profilowania zaczyna być groźna.– Trudno oprzeć się wrażeniu, że banki uzyskają niezwykle szeroki, legalny i pełen dostęp do danych swoich klientów, co nie w każdym przypadku będzie mieć związek z ochroną prawa, a może wręcz prowadzić do inwigilacji i dyskryminacji. W oparciu o automatycznie podejmowane decyzje na podstawie swojej aktywności w sieci dana osoba może nie otrzymać kredytu albo otrzymać go na dużo mniej korzystnych warunkach, niż gdyby decyzja była podejmowana w normalnym trybie – podkreśla Magdalena Kot, radca prawn Czytaj dalej
Read moreCymański: Przewalutowanie kredytów we frankach po kursie zaciągnięcia jest nierealne
psav zdjęcie główneCymański w czwartek w Radiu Zet był pytany o to, „czy w ogóle bierze pod uwagę w najśmielszych wariantach i w najbardziej odważnych rozwiązaniach taki pomysł, żeby kredyty zostały przewalutowane z franków na złotówki po koszcie, po jakim były brane?”. „To jest koncepcja, która jest uważana za nierealną” – powiedział Cymański. Dodał, że on sam nie bierze tego wariantu pod uwagę, bo „nie ma klimatu”. „Również stanowisko rządu jest jasne do projektu prezydenckiego. Jest zielone światło, ale ograniczone” – powiedział. Sejmowa komisja finansów skierowała w poniedziałek prezydencki projekt nowelizacji ustawy o wsparciu dla posiadaczy kredytów walutowych do nadzwyczajnej podkomisji. Podkomisja istnieje od początku 2017 r. i formalnie zajmuje się trzema projektami ustaw, dotyczącymi frankowiczów – prezydenckim, dotyczącym zwrotu spreadów oraz dwoma poselskimi – klubów Kukiz’15 i PO. Teraz ma się zająć nowym prezydenckim projektem nowelizacji ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji, którego pierwsze czytanie w Sejmie odbyło się w październiku 2017 r. „Dzisiaj jest pewna ustawa, ona słabo działa. Chcemy ją poprawić, polepszyć. Myślę, że cały ciężar pracy skupi się na projekcie prezydenckim. Bo on jest najmniej kosztowny, bo to też ma tu ogromne znaczenie” – powiedział Cymański. Jak dodał, projekty Kukiz’15 i PO – „są absolutnie nierealne”. Jak mówił, w kampanii wyborczej rzeczywiście bardzo wiele różnych obietnic padło. „Nie ma co też udawać, ani ukrywać. I później przychodzi czas, kiedy dziennikarz pyta +I co zrobiliście+?(..) Nie jest tak źle i nie jest też tak fajnie”. Zdaniem Cymańskiego, jeżeli popatrzymy na strukturę kredytów frankowych, na twarde wyniki, to z oficjalnych danych wynika, że spłacalność kredytów frankowiczów, jest lepsza, niż złotówkowych – „to dla niektórych szok”. „I tutaj jest bardzo duża różnica. Niektórzy brali, którzy mogli brać kredyty np. w dolarach, (…) ale brali we frankach dlatego, że chcieli mieć tańszy kredyt, mniej płacić. To byli ludzie inteligentni, zamożni (…) najbardziej zorientowani. I oni są w sytuacji gorszej, lepszej, ale nie problemu” – tłumaczył. Zaznaczył jednocześnie, że „ludzie o słabych dochodach, którzy tak naprawdę nie mieli zdolności w złotówkach, chwycili się tych franków i dzisiaj są w sytuacji dramatycznej. To dla nich głównie jest adresowana ta ustawa” – powiedział Cymański. Prezydent skierował do Sejmu projekt noweli pochodzącej z 2015 roku ustawy, który stwarza większe możliwości uzyskania takiego wsparcia. Zaproponował m.in. dwukrotne podniesienie minimum dochodowego umożliwiającego wnioskowanie o wsparcie. Teraz będzie t Czytaj dalej
Read moreO ile wzrosną w tym roku renty i emerytury? Zieleniecki: Wskaźnik waloryzacji jest znacznie wyższy
psav zdjęcie główneWiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Marcin Zieleniecki w Sejmie odpowiadał na pytania Barbary Bartuś, Elżbiety Dudy i Marka Polaka (PiS) w sprawie wysokości świadczeń emerytalno-rentowych i wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2018 r. Podkreślił, że informację składa w przededniu waloryzacji – przeprowadzanej co roku 1 marca. Zieleniecki mówił, że wskaźnik waloryzacji w tym roku jest zdecydowanie wyższy od poprzednich lat – w 2016 r. było to zaledwie 0,24 proc., w 2017 – 0,44 proc. a od 1 marca 2018 r. świadczenia wzrosną aż o 2,98 proc.psav video Podkreślił, że w tym roku minimalnym świadczeniem emerytalnym zostaną objęte te osoby, które z urzędu przeszły na emeryturę, pobierając wcześniej rentę. Osoby, które w ten sposób uzyskały emeryturę, mimo tego, że nie miały wypracowanych uprawnień stażowych do takiego świadczenia na poziomie minimalnym będą otrzymywały świadczenia w tej wysokości – podkreślał. Zaznaczył, że świadczenia dla nich będą przyznane wraz z rocznym wyrównaniem – od 1 marca 2017 do 1 marca 2018. Grupa ta liczy ok. 105 tys. osób – podał. Koszt tego podwyższenia wynosi ok. 120 mln zł. W tegorocznym budżecie zaplanowano 6 mld zł na waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych. Pytany o możliwe zmiany w systemie waloryzacji, powiedział, że Trybunał Konstytucyjny wykluczył możliwość stałej kwotowej waloryzacji w obecnym stanie prawnym – obowiązuje waloryzacja procentowa, zależna od wskaźnika inflacji i wzrostu wynagrodzeń. Dodatek kwotowy może być stosowany incydentalnie – z tego rozwiązania korzystano dla najniższych emerytur w poprzednich latach, gdy wskaźnik waloryzacji był bardzo niski – przypomniał.>>> Czytaj też: Alarm w Berlinie. Niemcy boją się przejmowania firm i technologii przez Chiny Czytaj dalej
Read moreMieszkanie, żywność, paliwo i… używki, czyli jak Polacy wydają swoje pieniądze
psav zdjęcie główneZarówno w Unii Europejskiej, jak i w Polsce, największym obciążeniem dla domowego budżetu są koszty mieszkania. Według najnowszych dostępnych danych Eurostatu, w 2016 r. na czynsz, opłaty za wodę, prąd i gaz Polacy przeznaczali 21,2 proc. miesięcznych dochodów. To nieco mniej niż wynosi średnia unijna (24,4 proc.). Najwięcej na dom, bo aż 29,1 proc. domowych budżetów, wydawali Duńczycy. Kolejne pozycje na liście największych wydatków w polskich gospodarstwach domowych to żywność i benzyna. Na jedzenie Polacy przeznaczają ok. 15,8 proc. rodzinnych dochodów, a na paliwo 7,4 proc. miesięcznego budżetu. >>> Czytaj też: 7 najczęściej zadawanych pytań i odpowiedzi dotyczących zakazu handlu w niedzielePokaźna część z domowej kasy idzie na używki. Polacy na alkohol i papierosy przeznaczali w 2016 roku 6,1 proc. domowego budżetu, podczas gdy średnia dla całej UE to tylko 3,9 proc.Na wyposażenie domu wydawaliśmy ok. 5,3 proc. dochodów. Prawie tyle samo (5,2 proc.) pochłonęły koszty związane z zakupem ubrań i butów. I to mimo faktu, że ceny odzieży w Polsce porównaniu z innymi krajami są stosunkowo niskie. Choć najwyższe ceny ubrań odnotowano w Szwecji (o 36 proc. więcej niż średnia UE), to wydatki Szwedów na ten cel stanowią mniejszy odsetek domowego budżetu niż w Polsce – 4,8 proc. Wysokie ceny odzieży dotyczą też Danii (33 proc. powyżej średniej ceny w UE). Udział tych wydatków w domowym budżecie Duńczyków to 4,2 proc. Najtaniej ubrania i buty można było kupić w 2016 r. w Bułgarii (21 proc. poniżej średniej w UE), a także na Węgrzech (15 proc.) i w Polsce (12 proc. taniej niż wynosiła średnia dla całej Wspólnoty). >>> Polecamy: Szybka moda, szybka reakcja. Afery wizerunkowe trzęsą światem sieciówekNa co dokładnie pieniądze wydają mieszkańcy poszczególnych państw UE? Sprawdź na interaktywnej grafice:psav video Czytaj dalej
Read more