Borys: Uruchomienie PPK w połowie przyszłego roku jest realne

psav zdjęcie główne Szef PFR dodał, że fundusz rozpoczął wstępne prace przygotowawcze związane z wejściem w życie nowych rozwiązań. „Pamiętajmy, że jest to duże przedsięwzięcie logistyczne. Nie ukrywamy, że już się do tego w pewien sposób przygotowujemy” – podkreślił. Borys był jednym z uczestników panelu dyskusyjnego „Pracownicze Plany Kapitałowe – szansa dla Polaków i gospodarki”, który odbył się we wtorek w ramach Forum Ekonomicznego w Krynicy. Przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich Marek Kowalski, który moderował dyskusję, zapytał, czy w projekcie zaszły zmiany w trakcie uzgodnień międzyresortowych, gdyż obecnie nie jest on dostępny na stronach RCL, przez co nie można tego zweryfikować. Według Pawła Borysa, w finalnym projekcie „nie ma rewolucyjnych zmian” w stosunku do tego, co było publicznie prezentowane na etapie prac legislacyjnych. „Treść ustawy przyjęta przez Rząd odpowiada przede wszystkim temu, co udało się uzgodnić z partnerami społecznymi (…). Udało się do minimum ograniczyć obowiązki administracyjne, sporo z pracodawców przeszło na instytucje finansowe – te obowiązki związane z utworzeniem jak i później zarządzaniem PPK – po to, żeby ten system był jak najbardziej przyjazny dla pracodawców” – zaznaczył Borys. Wyjaśnił, że dokonano też drobnej zmiany dot. roli Polskiego Funduszu Rozwoju. „Nasze TFI (PFR Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych – PAP), które będzie jako jedna z wielu instytucji finansowych zarządzało PPK, nie może odmówić pracodawcom utworzenia takiego programu. Chodzi o to, aby była zawsze instytucja, która da pewność, bezpieczeństwo, że taki program będzie można utworzyć, jeśli nakłada się taki obowiązek” – powiedział szef PFR. Poinformował, że wzmocniona została również rola Komisji Nadzoru Finansowego, jeżeli chodzi o nadzór i rolę w decydowaniu, które instytucje finansowe spełniają wszelkie kryteria przewidziane ustawą dot. tworzenia PPK. Jak powiedziała uczestnicząca w dyskusji wiceprezes ds. finansowych KGHM Polska Miedź Katarzyna Kreczmańska-Gigol, funkcjonujące obecnie m.in. w tej spółce Pracownicze Programy Emerytalne (PPE) przecierały szlak dla planów kapitałowych (PPK). „Pracownicze Programy Emerytalne są dowolne, skala przedsięwzięcia jest dużo mniejsza niż ta, która wiąże się z PPK, mimo to od wielu lat funkcjonują. W przypadku KGHM Polska Miedź sprawdziły się. Ponad 90 proc. pracowników przystąpiło do PPE” – zaznaczyła wiceprezes. „Jako pracodawca traktujemy PPE jako jeden z elementów uatrakcyjniania naszej spółki, jako miejsca pracy” – dodała. Zdaniem Kreczmańskiej-Gigol, w okresie dobrej koniunktury, która ma miejsce obecnie, wielu przedsiębiorców odczuwa braki kadrowe, natomiast Pracownicze Programy Emerytalne w ja Czytaj dalej

Read more

Prawie połowa młodych nie wie, jak realizować swoje plany zawodowe

psav zdjęcie główne”Niezdecydowanie młodych nie wynika z niechęci do adaptacji, ale z faktu niedostatecznego wsparcia. W efekcie nie są oni dobrze przygotowani do podejmowania decyzji zawodowych. Młodym brakuje rzetelnego doradztwa zawodowego, pomocy w planowaniu kariery oraz wiedzy, jak efektywnie szukać pracy lub założyć firmę. Dodatkowo młodzi mają ograniczoną szansę zebrania doświadczenia za pośrednictwem wartościowych staży lub praktyk” – czytamy w raporcie. Jak wykazało badanie, tylko 25% młodych osób wiedzę o rynku pracy zdobyło od doradcy zawodowego. Dla 47% osób w wieku 18-19 lat rodzice są głównym źródłem wiedzy o rynku pracy. Z kolei 61% osób w wieku 22-26 lat zbiera informacje o rynku pracy i konkretnych zawodach na stronach internetowych. „Aktywizacja zawodowa młodych musi stać się priorytetem dla wszystkich pracodawców i decydentów politycznych, ze względu na sytuację demograficzną Polski i starzejące się społeczeństwo. Poprzez raport '#MłodziPrzyGłosie’ chcieliśmy lepiej zrozumieć potrzeby i oczekiwania młodych osób i dzięki temu zaproponować najlepsze rozwiązania, które pomogą młodym pewnie wejść na rynek pracy” – powiedział dyrektor generalny Coca-Cola Poland Services Stoyan Ivanov, cytowany w komunikacie poświęconym raportowi. „Chcemy aktywnie uczestniczyć w dyskusji o przyszłości rynku pracy, zarówno na poziomie globalnym, jak i lokalnym. Inwestycje w kapitał ludzki są dla nas niezwykle ważne, ponieważ to dzięki nim gospodarka może się prężnie rozwijać, a biznes tworzyć warunki do dalszego stabilnego rozwoju” – dodał. Ze względu na ewoluujący ciągle charakter zawodów oraz zmieniające się potrzeby pracodawców, wynikające z postępu technologicznego, młodzi potrzebują coraz większych kwalifikacji i umiejętności, żeby z powodzeniem rozpocząć pracę. Jak wskazuje badanie, młodzi mają tego świadomość – 60% z nich jest gotowych do ciągłej nauki i nabywania nowych kompetencji. Jednak na etapie edukacji doświadczają pewnych negatywnych zjawisk – młodzi czują się „pozostawieni samym sobie” i twierdzą, że szkoły niewystarczająco wspierają ich w rozwijaniu zainteresowań czy talentów. Autorzy raportu podkreślają, że większość uczniów szkół średnich i wyższych potrzebuje wsparcia w określeniu swoich predyspozycji zawodowych. Około połowa oczekuje, że doradca zawodowy będzie dla nich źródłem wiedzy na temat pracy w zawodzie, który sobie wymarzyli. Młodzi wskazują na brak dostępu do dobrego doradztwa zawodowego i pomocy w planowaniu kariery. „Wierzymy, że poprzez profesjonalne programy i odpowiednio dobrane narzędzia możemy być dla młodych ludzi realnym wsparciem w tych ważnych dla nich momentach decydowania o swojej przyszłości. Będzie to możliwe tylko wtedy, gdy będziemy działać wspólnie – biz Czytaj dalej

Read more

300 plus potrzebne, ale za niskie

psav zdjęcie główneNajwiększe wątpliwości mają mieszkańcy dużych miast. – Oceniają program przez pryzmat swoich dochodów, dlatego przyznawana kwota nie robi na nich wrażenia. Ich zastrzeżeń nie tłumaczyłbym drożyzną. Ceny w sklepach są podobne bez względu na lokalizację – uważa Jakub Borowski, główny ekonomista banku Crédit Agricole.Tylko 26,6 proc. Polaków jest przeświadczonych, że pieniądze z rządowego programu pójdą w całości na wyprawkę. Niemal tyle samo uważa, że będą z nich sfinansowane też inne zakupy.  Czytaj dalej

Read more

Mieszkanie dało zarobić 10 razy więcej niż lokata

psav pictureJeśli ktoś dziwi się, dlaczego nieruchomości budzą dziś aż tak duże zainteresowanie Polaków, powinien rzucić okiem na trzy liczby. Pierwsza to najświeższe dane NBP na temat zmian cen nieruchomości. Wynika z nich, że w największych miastach używane mieszkania w ciągu roku zdrożały o 8,4% (indeks hedoniczny). Drugi kluczowy dla tego rynku liczebnik to rentowność wynajmu, czyli wskaźnik, który pokazuje jaką część wartości nieruchomości może zainkasować właściciel w postaci zysków z oddania mieszkania lokatorom. Rok temu rentowność ta była szacowana na 5,2% i to już po opodatkowaniu i uwzględnieniu okresowego niewynajęcia – wynika z danych Home Broker. To oznacza, że rok temu kupując mieszkanie na wynajem można było liczyć na to, że ponad 5% jego wartości zainkasujemy w ciągu roku w postaci dochodu z wynajmu.  psav pictureW sumie daje to potencjalny zysk na poziomie aż 13,6% w ciągu zaledwie 12 miesięcy. Dlaczego potencjalny? Żeby faktycznie zarobić na wzroście wartości mieszkania trzeba byłoby je bowiem sprzedać. To wiąże się z kosztami, czasem wymaga zapłaty podatku od wzrostu wartości lokalu, a do tego trzeba pamiętać, że każdy lokal jest inny. Jeden w ciągu roku mógł zyskać w oczach potencjalnych nabywców bardziej, a inny mniej niż wynika ze średniej dla największych miast. Lokaty kokosów nie dadząNiemniej wynik takiej inwestycji jest bez wątpienia imponujący – szczególnie jeśli zestawimy go z przeciętną ofertą depozytów bankowych. Jak bowiem wynika z danych NBP osoby, które rok temu zakładały roczne lokaty, decydowały się powierzyć swoje pieniądze za obietnicę oprocentowania na poziomie zaledwie 1,6%. Od tego trzeba jeszcze zapłacić podatek. Efekt to skromne 1,3% zysku netto w skali roku. To ponad 10 razy mniej niż wcześniej wspomniany zysk z wynajmu i wzrostu wartości lokalu. Nie taki wynajem idealny jak go malująZanim jednak ktoś popędzi do biura sprzedaży dewelopera lub nerwowo zacznie szukać używanego mieszkania z przeznaczeniem na wynajem musi sobie uświadomić, że taka inwestycja to nie tylko zyski i korzyści. Wynajem wymaga od właściciela niemałego zaangażowania. Mieszkanie trzeba bowiem kupić, wykończyć, przygotować do wynajmu, wynająć, a potem monitorować rozliczenia i stan nieruchomości reagując przy tym na awarie, usterki, a tym bardziej sytuacje konfliktowe. Trzeba też pamiętać, że nikt nie zagwarantuje, że ceny nieruchomości i czynsze wynajmu będą wciąż rosły. Co prawda, historia pokazuje, że w dłuższym terminie mieszkania drożeją szybciej niż rośnie ogólny poziom cen (inflacja), ale nie ma gwarancji, że identycznie będzie w przyszłości. Zakup mieszkania to także inwestycja o dość wysokim progu wejścia. Chodzi o to, że nawet kupując mieszkanie z pomocą kredytu trzeba mieć w kieszeni sporo gotówki, aby pokryć wymagany przez banki wkład własny i opłacić wsz Czytaj dalej

Read more

5 zasad działania bankowych kont dla dzieci

psav zdjęcie główneChcesz dawać dziecku kieszonkowe na jego osobiste konto bankowe? Nic prostszego. Banki z przyjemnością przyjmą Twoje pociechy w poczet swoich klientów. Co ciekawe dzieci nie muszą mieć nawet 13 lat. Jest bowiem instytucja, w której swoje konto może mieć nawet niemowlak. Trzeba jednak pamiętać, że banki podchodzą różnie do nieletnich w zależności od ich wieku.1. Bez rodziców ani ruszZacznijmy więc od początku. Załóżmy, że konto otwieramy dziecku w wieku niższym 13 lat. Może to być zarówno noworodek, jak i dziecko szkolne czy 12-latek. W takim wypadku rachunek bankowy spełnia przede wszystkim rolę wirtualnej skarbonki. Takiego konta dziecko oczywiście nie założy sobie samo. Pierwszy rachunek bankowy musi zostać założony przez rodzica. To na mamie lub tacie spoczywa też obowiązek kontroli nad transakcjami realizowanymi przez dziecko – transakcja zlecona przez pociechę musi być autoryzowana przez rodzica. Dziecko może też otrzymać kartę bankomatową. Szczególnie sens mają w takim wypadku karty przedpłacone, a więc takie, w przypadku których wydać można tylko tyle ile wcześniej przelało się na kartę. Co ważne nad tymi przelewami mają kontrolę rodzice, a więc jeśli nie chcemy, żeby pociecha wydała na coś 100 czy 500 złotych, to po prostu możemy nie pozwolić na zasilenie karty na taką kwotę – przyjmując oczywiście, że dziecko dysponuje takimi oszczędnościami.2. Młodzi tylko za zgodąZ wiekiem dzieci zyskują jednak coraz więcej uprawnień do gospodarowania swoimi pieniędzmi. Wszystko dlatego, że wraz z ukończeniem 13 roku życia dziecko uzyskuje ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Rozwiązania stosowane przez konkretne instytucje finansowe bywają różne, ale co do zasady w dniu 13 urodzin dziecko przestaje już być aż tak ściśle kontrolowane przez rodzica. Na przykład rodzic może mieć dostęp do historii transakcji dziecka, ale już nie będzie proszony o autoryzację każdej przeprowadzanej przez nie transakcji. Rodzic może też utracić prawo do ustalania limitów autoryzacyjnych kart posiadanych przez dziecko. Ukończenie 13 roku życia nie oznacza jednak, że dziecko samo będzie mogło założyć sobie konto w banku. Wciąż rodzic musi najpierw zgodzić się na podpisanie przez pociechę stosownej umowy z instytucją finansową.3. Pieniądze z komunii na wyłącznośćRodzice powinni mieć też świadomość, że pieniądze, którymi obdarowane zostały ich pociechy są ich wyłączną własnością. Rodzice nie mogą więc dowolnie gospodarować kwotami, które dziecko np. otrzymało na urodziny lub przy okazji komunii. To samo tyczy się pieniędzy, które dzieci zarobiły. Rodzice powinni jednak wiedzieć o większych wydatkach planowanych przez dzieci do 13 roku życia i powinni wyrazić na nie zgodę – np. zakup roweru, komputera czy zagranicznej wycieczki. Z drugiej strony rodzic bez porozumienia z dzieckiem nie ma Czytaj dalej

Read more

Szef PFR: PPK odniosą sukces, bo Polacy potrafią liczyć

psav zdjęcie główneJak zaznaczył Borys, „PPK to powszechny program społeczny, który ma zwiększyć bezpieczeństwo Polaków na emeryturze”. „To program prywatny i dobrowolny, całkowicie odmienny od OFE” – przekonywał Borys. Przypomniał, że OFE – z mocy prawa – są częścią publicznego systemu ubezpieczeń społecznych. „Nie tworzyły one żadnych dodatkowych oszczędności, tylko były finansowane ze składki na ubezpieczenie społeczne. Podział tej składki spowodował lukę i deficyt w ZUS-ie oraz konieczność wzrostu długu publicznego” – przypomniał Paweł Borys. „Z OFE nie można było wystąpić i zabrać środków, z PPK w dowolnej chwili będzie można wystąpić i wypłacić środki” – dodał. „W ustawie o PPK jest wprost zapis o gwarancji prywatności tych środków” – zwrócił uwagę Paweł Borys. „PPK są finansowane z realnych, prywatnych oszczędności, współfinasowanych przez pracodawcę i państwo” – dodał. „PPK nie będą powodowały wzrostu długu publicznego. Będzie wręcz odwrotnie: będą się akumulowały realne oszczędności krajowe” – podkreślił. Dodał, że „podobne do PPK programy funkcjonują już w większości rozwiniętych gospodarek, są bardzo popularne w krajach skandynawskich”. „Niedawno podobny program wprowadziła Wielka Brytania. Funkcjonuje on z powodzeniem w Holandii, Francji, Niemczech” – wymienił. „Programy podobne do naszego PPK upowszechniły się w gospodarkach na całym świecie i cieszą się dużym zainteresowaniem pracowników. Średnio uczestniczy w nich 70-80 proc. uprawnionych pracowników. Wprowadzamy więc sprawdzony model na innych rynkach” – podał. Prezes PFR przypomniał, że „20 lat temu niewielu Polaków byłoby stać na to, aby gromadzić takie oszczędności”. „Obecnie dane GUS pokazują, że ponad 80 proc. polskich gospodarstw domowych stara się oszczędzać. Ale robimy to w sposób nieefektywny; ponad 50 proc. depozytów bankowych to depozyty bieżące, nieoprocentowane” – zauważył. „Zarówno z perspektywy oszczędzających, jak i gospodarki lepiej jest, jak te oszczędności mają charakter długoterminowy. Lepiej pracują dla oszczędzającego, bo może on uzyskać wyższą stopę zwrotu, a także dla gospodarki. Pieniądze te zapewniają długoterminowe możliwości finasowania infrastruktury, sektora przedsiębiorstw czy innowacji” – wskazał szef Polskiego Funduszu Rozwoju. Borys zaznaczył, że wierzy w to, że program odniesie sukces. „Polacy potrafią liczyć. Jestem przekonany, że gromadzenie kapitału w PPK zwyczajnie się opłaca. W przypadku PPK drugie tyle, ile zaoszczędzi pracownik, dołożą pracodawca i państwo” – zaakcentował. „Kolejnym elementem, sprzyjającym oszczędzaniu w PPK, jest pew Czytaj dalej

Read more