Opłaty za polskie autostrady zbliżają się do granic absurdu. Trzystukilometrowa podróż do Poznania z Warszawy kosztuje 50 zł. Biorąc pod uwagę nasze zarobki, płacimy za niektóre drogi znacznie więcej niż mieszkańcy bogatszych europejskich krajów. Czytaj dalej
Read moreLatest Posts
Milton miał rację. Z ubóstwa wychodzi się dzięki pracy, a nie zasiłkom
Wydatki socjalne może wyciągają ze skrajnego ubóstwa, ale nie ratują od biedy. Konserwują ją. Traktujmy więc ostrożnie polityków obiecujących jeszcze większe pieniądze. Mogą spełnić swoje obietnice – pisze Sebastian Stodolak. Czytaj dalej
Read morePlusem bycia samotnikiem bez…
Plusem bycia samotnikiem bez znajomych jest brak presji otoczenia na rzeczy materialne. Mam 28 lat i nie mam już kontaktu z żadnym znajomym z jakiegokolwiek stopnia edukacji, z dawnego osiedla itp. Zero. Nawet przez media społecznościowe. Wyjebalem tez wszystkie social media dla norników. Mam pieniądze ale nie mam presji wydawania bo nie muszę przed nikim szpanowac. Całkowicie zmienił mi się mind set, rzeczy do których bym dążył będąc częścią jakiejś grupy teraz maja minimalne znaczenie. Do tego praca zdalna bez kontaktu z ludźmi wiec nawet nie mam presji ze co ludzie z pracy powiedzą. Trochę wprowadza mnie to w melancholię bo odkładam duże ilości pieniędzy ale nawet nie wiedzę jakichś celów materialnych które miałby zaspokajać, poza wygodnym życiem. #przemyslenia #pieniadze #finanse Czytaj dalej
Read moreRozdawnictwa naszego…
Rozdawnictwa naszego socjalistycznego PRLPiS ciąg dalszy, tym razem Bydło+, Kaczyński deklaruje: „Najmniej 100 złotych od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy, ale może być więcej”. W grudniu pogłowie bydła liczyło 6 183,3 tys. sztuk, czyli rząd musi znaleźć oszczędności w wysokości prawie 31 mld złotych na samo bydło. A co z tucznikami? W czerwcu 2018 jego liczbę oszacowano na 11, 8 mln sztuk, czyli dodatkowe prawie 12 mld złotych… Zgadnijcie czyje to będą oszczędności… Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Jaroslaw-Kaczynski-500-plus-na-kazda-krowe-i-100-zl-na-tucznika #polityka #finanse #wies #bydlo #bekazpisu #prlbis Czytaj dalej
Read moreKilka miesięcy temu…
Kilka miesięcy temu zatrudniłem się w pewnej dość małej, lokalnej, sieci punktów z akcesoriami GSM, wiecie — kejsy, kable, szkła hartowane. Zaczęło się w porządku, rozmowa, wszystko brzmi dobrze, premia zależna od ilości naklejonych szkieł, umowa o pracę, praca na pełny etat. Zadzwonili. Na wstępie już trochę kolorów ubyło, jak się okazało że najpierw mam „tydzień próbny” za który nie będę mieć zapłacone. Myślę sobie „no w chuja lecicie”, ale stwierdziłem, że oferta i tak brzmiała całkiem okej, więc niech będzie. Po miesiącu (tak) nadszedł czas podpisać umowę o pracę. Na pół etatu. Oczywiście reszta w formie „nadgodzin”. I w tym momencie już myślałem, że mnie strzeli jasny chuj, ale stwierdziłem, że dobra, zostanę, zobaczymy jak to będzie. I w sumie z tym akurat problemów nie ma, bo wynagrodzenie wypłacają terminowo i dokładnie co do grosza. Pomijam kwestie prawne (do tego przejdę później). Gorzej z premią. Otóż żeby dostać wypracowaną premię nie wolno mieć żadnego dnia wolnego na życzenie ani L4, bo wtedy jej nie wypłacą. Szkoda, że o tym fakcie dowiedziałem się jak miałem 40 stopni gorączki i duszący kaszel uniemożliwiający wręcz normalną komunikację. Podobnie sprawa wygląda z przerwą w pracy. Robota po 12 godzin, ale według szefa przerw nie ma. Mi o dziwo udało się to wywalczyć, bo swoje zapierdalałem w różnych zakładach pracy i gdzieś wpojono mi żeby nie dać robić z siebie debila, ale współpracowniczki przerwy nie mają i regularnie dostają zjebki za wychodzenie do toalety. Kolejna sprawa także jest dość ciekawa i świeża, bo zaczęło się to niedawno, otóż serwis sprzętu. Wygląda to tak — klient przychodzi, oddaje telefon do naprawy, telefon leży w szafce przez dwa tygodnie, klient wraca, dostaje odpowiedź, że nie da się naprawić, a teraz proszę 50 zł za diagnozę. A jak ktoś się puszy o papier, to dostaje od szefa papier z rzekomego „serwisu”. Skąd? Nie wiem, bo telefon leżał na punkcie przez 2 tygodnie, a szefunio udaje nawet przed pracownikami, że przecież był w serwisie xD Zaniżanie wartości sprzętu na paragonach, oszukiwanie w ten sposób opodatkowania, czy sprzedawanie używanego sprzętu jako nowy to w tej firmie codzienność. Przechodząc do sensu tego wpisu, otóż mam do siebie jakikolwiek szacunek i nie chcę pracować w takim miejscu, dlatego też od jakiegoś czaru gromadzę materiał dowodowy na wszelkie przewinienia prawne czy finansowe których się dopatrzyłem w tej firmie – krzak. Z pewnym pracodawcą już walczyłem kiedyś o wynagrodzenie, którego nie chciał mi wypłacić, dlatego mniej więcej wiem jak się za to zabrać i gdzie się udać. Dopada mnie trochę moralny kac, który mówi „nie uprzykrzaj innym życia”, ale przecież ten Janusz jawnie okrada innych, więc czy zrobię coś złego? Doradźcie Mirki co dalej z tym robić. Tak czy siak spierdalam z t Czytaj dalej
Read morePolacy na emigracji, którzy mają konto w polskim banku, mogą odkryć blokadę komorniczą, nawet gdy nic nie wiedzą o roszczeniach
psav zdjęcie główneJak mówili PAP i urzędnicy, i eksperci rynku finansowego, w lepszej sytuacji są dłużnicy, którzy mając problemy zamykają konto i wyjeżdżają z Polski, a komornik nie mogąc ich znaleźć, zamyka sprawę. Fundacja Pomocy Zadłużonym Eurolege poinformowała PAP, że na podstawie obserwacji kierowanych do fundacji spraw notuje „średnio miesięcznie kilkadziesiąt przypadków, gdzie egzekucja komornicza prowadzona jest na podstawie dokumentów sądowych niedoręczonych na właściwy adres zamieszkania osoby pozwanej”. Eurolege wskazuje, że czasem rodzina lub pełnomocnik nie informują o korespondencji. Fundacja szacuje na podstawie doświadczeń, że „niewielki odsetek (ok. 2 proc.) stanowią osoby dotknięte skutkami doręczenia korespondencji sądowej/urzędowej na nieaktualny adres”. To problemy Polaków zarówno w Polsce jak i na emigracji. Polaków na emigracji było na koniec 2017 r. ponad 2,5 mln – takie szacunki GUS przedstawił w listopadzie ub.r., a ponad 80 proc. mieszka poza Polską przynajmniej rok. PAP w ostatnich miesiącach spotkała się z sygnałami od Polonii w Kanadzie o blokadach komorniczych na koncie, spowodowanych wysyłaniem przez polskich urzędników korespondencji na nieaktualne adresy, choć urzędnicy ci mieli do dyspozycji właściwe dokumenty. Urzędnicy kierowali sprawy do sądu, który orzekał o egzekucji komorniczej. Część takich spraw jest przez Polonusów zawiniona, ale w części winni są nierzetelni urzędnicy. Proszący o anonimowość rozmówca PAP zorientował się podczas pobytu w Polsce, że komornik zajął konto w ING Banku Śląskim. Domyślił się, że sprawa może dotyczyć dawno sprzedanej nieruchomości. „Wystarczyła stanowcza rozmowa, w tym o aktualnym adresie, i urząd gminy wycofał roszczenie jako niezasadne. Rzecz była względnie prosta, ponieważ byłem w Polsce” – dodał. Z kolei rozmówczyni, również zastrzegająca anonimowość, ponieważ sprawa trwa, dowiedziała się o blokadzie po zalogowaniu się na konto w Alior Banku. „Komornik poprosił o osobiste stawiennictwo, a kiedy poinformowałam, że mieszkam w Toronto, nie znalazł rozwiązania” – podsumowała. Pani po samodzielnym dochodzeniu ustaliła, że jedna z warszawskich dzielnic domagała się zaległej opłaty, ale choć urzędnicy dysponowali adresem w Kanadzie oraz adresem polskiego pełnomocnika, wysyłali latami korespondencję pod nieaktualny polski adres, a następnie ten adres przekazali sądowi i komornikowi. Biuro prasowe Alior Banku zapytane przez PAP o zasady przyjmowania blokad i weryfikacji danych odpowiedziało, że „zajęcie rachunku bankowego klienta następuje w formie elektronicznego zawiadomienia opatrzonego kwalifikowanym podpisem elektronicznym, wysłanego przez organ egzekucyjny za pośrednictwem systemu teleinformatycznego Ognivo (system prowadzony przez Krajową Izbę Rozliczeniową – PAP). Zajęcie zostaje automatycznie zało Czytaj dalej
Read morePPK: Jak zmieni się pensja Kowalskiego i co to oznacza dla jego szefa?
psav zdjęcie głównePracownicze Plany Kapitałowe to program mający na celu zbudowanie zaplecza finansowego, które będzie stanowić poduszkę finansową dla przyszłych emerytów. PPK zostaną objęci wszyscy pracownicy świadczący pracę na podstawie umów o pracę oraz umów zleceń (z wyłączeniem studentów), ale także zleceniobiorcy, agenci, osoby współpracujące na podstawie innych umów o świadczeniu usług i te, które wykonują pracę nakładczą. Ponadto beneficjentami programu zostaną członkowie rad nadzorczych, spółdzielni kółek rolniczych i rolniczych spółdzielni produkcyjnych. Z programu są wyłączeni samozatrudnieni, osoby zatrudnione na podstawie umowy o dzieło oraz członkowie zarządu, którzy nie posiadają równolegle umowy o pracę albo kontraktu menedżerskiego. Automatycznie zapisani do PPK będą pracownicy między 18 a 55 rokiem życia. Po osiągnięciu wieku 55 lat objęcie programem będzie odbywało się na wniosek pracownika, zaś po 70. roku życia w ogóle nie będzie możliwe. >>> Czytaj też: Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) ruszają od 1 lipca. Pracodawco, sprawdź swoje obowiązkiGotowi na rewolucję?Ustawa weszła w życie 1 stycznia, a pierwsze firmy mają obowiązek wprowadzić program już od 1 lipca. Tymczasem wciąż jeszcze na portalu PPK nie zostały opublikowane oferty programów. Według nieoficjalnych informacji, oferty mają pojawić się na stronie jeszcze w kwietniu, instytucje finansowe są już gotowe do wprowadzenia propozycji na rynek. Czy jednak faktycznie publikacja propozycji nastąpi w połowie kwietnia – tego nie wiadomo. Co to znaczy dla przedsiębiorców? Przede wszystkim muszą się przygotować się na konieczność wyedukowania najpierw siebie w zakresie nowego programu tak, by móc rzetelnie komunikować się z pracownikami w kwestii ich potrzeb w kwestii inwestowania. Jak mówi Anna Skuza, liderka zespołu prawa pracy i radca prawny Deloitte Legal, „Ankieta przeprowadzona przez nas w trakcie webcastu poświęconego tej kwestii [wyłonienia instytucji, która w imieniu pracowników będzie zarządzała zgromadzonym kapitałem] pokazała, że wiele firm nie podjęło jeszcze żadnych kroków w zakresie wdrożenia PPK”. Jak wynika z raportu „Pracownicze Plany Kapitałowe a dynamika wzrostu wynagrodzeń w polskich firmach” przygotowanego przez zespół ekspertów z firmy Deloitte, najlepiej w tym zakresie wypadają duże firmy: tutaj odsetek przedsiębiorstw, które nie zrobiły w tej sprawie jeszcze nic wynosi 25%, natomiast w przypadku średnich firm (między 50 a 250 zatrudnionych) o PPK nie zdecydowało jeszcze aż 62 proc. przedsiębiorców. Tymczasem kary za nieterminowe wprowadzenie PPK są olbrzymie. Ustawa przewiduje, że niezawarcie w terminie umowy o zarządzanie programem, podobnie zresztą jak nakłanianie do rezygnacji z PPK, to dla pracodawcy koszt 1,5 proc. funduszu wynagrodzeń. Pozostałe kary również są niebotycznie wysokie: po 1 Czytaj dalej
Read moreogłaszam bankructwo pokaż…
ogłaszam bankructwo pokaż spoiler wykupi mie ktoś #zalesie #finanse #bekazbiedakow Czytaj dalej
Read moreEmerytura+ przegłosowana
Za dalszym zadłużaniem kraju głosowało 396 posłów, 3 było przeciw, a 19 wstrzymało się od głosu. Pozdro Czytaj dalej
Read moreNIE dla „kiełbasy wyborczej” za 11 miliardów! Petycja przeciw „trzynastce”
Wyborcze kalkulacje Jarosława Kaczyńskiego okazały się istotniejsze, niż plan modernizacji Polski Mateusza Morawieckiego. Podpisz petycję przeciwko kosztującej 11 miliardów złotych „trzynastce”, którą PiS chce wypłacić przed wyborami emerytom, by zmobilizować ich do głosowania w… Czytaj dalej
Read moreOgólnie brzydzę się polityką,…
Ogólnie brzydzę się polityką, mam czarnolistowaną, ale znowu obrzydliwą manipulację wywaliło mi na główną. Ktoś wkleił taki obrazek (ciąg dalszy w komentarzach): #polska #ekonomia #finanse #pieniadze #gospodarka #ciekawostki #statystyka #humorobrazkowy Czytaj dalej
Read morePodatek na seniorów już o krok. Eksperci ostrzegają, że PiS szykuje skok na…
PiS ma w rękach prawdziwe perpetuum mobile. Pieniądze pracowników i przedsiębiorców z Funduszu Pracy mogłyby służyć do corocznej wypłaty 13. emerytury dla seniorów lub dorzucania się do 500+. Firmy nawet by nie zauważyły, że ich składki… Czytaj dalej
Read moreWysokie ceny mieszkań w 12 miastach wojewódzkich
psav zdjęcie główneW dużych miastach za metr mieszkania trzeba dziś płacić o 5 proc. więcej niż u szczytu ostatniej hossy – wynika z danych Narodowego Banku Polskiego podsumowujących czwarty kwartał 2018 roku. Wyliczenia te dotyczą siedmiu największych miast – Gdańska, Gdyni, Krakowa, Łodzi, Poznania, Warszawy, Wrocławia. Co ciekawe, najnowszy odczyt pokazuje, że wzrost cen przyspiesza. Podczas gdy w czwartym kwartale 2017 roku dynamika zmian cen używanych mieszkań była szacowana w siedmiu największych miastach na 5,9 proc. (r/r), to teraz jest prawie dwukrotnie wyższa i wynosi 10,9 proc. (r/r).Wspomniane tendencje ukazuje indeks hedoniczny stworzony przez bank centralny dla rynku mieszkań używanych. Jest to bardzo ciekawa miara, która ma za zadanie nie tylko proste wyliczenie średniej lub mediany z cen transakcyjnych, ale uwzględnia też jakość sprzedawanych mieszkań. Jest to o tyle ważne, że w przypadku zwykłych indeksów cen wystarczy, żeby więcej sprzedawało się mieszkań o wyższym standardzie, aby średnia sugerowała wzrost cen mieszkań. Tu takie zaburzenia powinny być eliminowane.Rzeszów na czele, Kielce w ogonieZ wykorzystaniem indeksu hedonicznego bank centralny bada zmiany cen na 16 największych rynkach (miastach). Z najnowszych odczytów wynika, że już w 12 z nich za metr mieszkania trzeba płacić więcej niż u szczytu ostatniej hossy (w przypadku większości miast przypadł on na lata 2007-2008). Przoduje tu Rzeszów, w przypadku którego metr jest już o 12 proc. droższy (przeciętnie) niż ponad dekadę temu. Średnia cena transakcyjna mieszkania używanego została przez NBP oszacowana na 5,1 tys. zł za metr kwadratowy.Powodów tej zmiany można upatrywać w dynamicznym rozwoju stolicy województwa podkarpackiego. Znajduje to też, choć częściowe, potwierdzenie w danych GUS. I tak na przykład w latach 2012 -2017 liczba mieszkańców Rzeszowa wzrosła o ponad 7,6 tys. osób. W tym samym czasie liczba osób pracujących wzrosła z 81,9 tys. do 90,6 tys., a przeciętne wynagrodzenie wzrosło o prawie 22 proc., do ponad 4,5 tys. zł brutto miesięcznie.psav pictureNa drugim biegunie znajdziemy Kielce. Tam za metr mieszkania używanego w czwartym kwartale 2018 roku płacono przeciętnie 3,9 tys. zł. Z indeksu hedonicznego dowiadujemy się, że wciąż w stolicy województwa świętokrzyskiego za własne „M” zapłacimy o ponad 11 proc. mniej niż u szczytu ostatniej hossy. Dlaczego tak się dzieje? Spójrzmy na ten sam zestaw danych GUS, co przy Rzeszowie. W latach 2012-2017 w Kielcach liczba mieszkańców skurczyła się o ponad 4,1 tys. do 196,8 tys. osób. Liczba osób pracujących wzrosła w tym czasie tylko nieznacznie – z 73,7 tys. do 75,6 tys. Jedynie wynagrodzenia rosły w Kielcach w latach 2012-2017 z solidną dynamiką 21 procent. W efekcie przeciętna płaca wzrosła do prawie 4,2 tys. zł brutto z 3,5 tys. zł w 2012 roku.Pierwsza lampka ostrzegawczaFakt, że w w Czytaj dalej
Read moreRodzice lepiej radzą sobie z planowaniem budżetu niż osoby bezdzietne [BADANIE]
psav zdjęcie główneSkala problemów finansowych rodziców jest porównywalna do tej, jaką mają osoby bezdzietne, ale to rodzice lepiej radzą sobie z planowaniem budżetu, rzadziej są rozrzutni i rzadziej mają problem z brakiem pracy – podkreśla Rejestr. „Prawie co trzecia osoba wychowująca potomstwo nie ma problemów z opłaceniem bieżących wydatków. Prawie połowie trudno jest opłacić zobowiązania najwyżej raz na kilka miesięcy. Istnieje jednak spory odsetek osób, które częściej głowią się »jak dotrwać do pierwszego«” – wskazują autorzy badania.Problem z codziennymi płatnościami przynajmniej raz w miesiącu ma 21 proc. rodziców. Podobnie sytuacja wygląda w gospodarstwach domowych, w których dzieci nie ma (20 proc.). Jak przekonuje Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor, w domach bez dzieci częściej powodem braku pieniędzy na opłacenie bieżących rachunków są „rozrzutność, brak pracy, nieumiejętność planowania budżetu, a także nałogi czy zakupoholizm”. Natomiast osoby wychowujące dzieci częściej wymieniają w tej grupie „obciążenie kredytami i pożyczkami oraz nadmierne wydatki wymuszone przez potomstwo”. Według Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor problemy finansowe to nie tylko brak pieniędzy na bieżące zobowiązania, ale także na duże jednorazowe wydatki. Blisko połowa rodzin dokonała kiedyś zakupu, który wykraczał poza ich możliwości finansowe. „Polskie rodziny starają się, by ich domowy budżet nie był zbytnio obciążany. Dlatego większość wykazuje się dyscypliną finansową i ogranicza wydatki. Posiadanie dzieci jest jednak związane z wydatkami, których trudno uniknąć, jak choćby inwestycja w większe mieszkanie i jego wyposażenie czy też wyjazdy” – mówi ekspertka Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor Halina Kochalska. Wśród największych wyzwań dla rodzin z dziećmi znalazł się zakup mieszkania lub samochodu (po 31 proc.) oraz wyposażenie domu w niezbędny sprzęt RTV i AGD (26 proc.). Również wyjazdy wakacyjne to dla jednej piątej respondentów obciążenie wykraczające poza budżet. Kolejną grupą dużych wydatków stanowi zakup urządzeń elektronicznych i sprzętu komputerowego. Ta kategoria zakupów jest związana z potrzebami potomstwa i pokazuje, jak duży wysiłek wkładają polskie rodziny w zapewnienie swoim dzieciom dobrobytu. Natomiast jedynie ułamek rodziców przeznacza w swojej ocenie zbyt duże kwoty na edukację i zajęcia dodatkowe dla dzieci. „Można to interpretować na dwa sposoby. Albo program 500+ służy właśnie na pokrycie tych zobowiązań i rodzice nie muszą wygospodarowywać dodatkowych pieniędzy, albo w zbyt małym stopniu przywiązują oni wagę do rozwoju swoich pociech ze względu na wydatki w innych obszarach” – wyjaśnia Kochalska.Efekt programu 500+ to fikcja? Czytaj TUTAJ. Badanie na zlecenie BIG InfoMonitor wykonała firma Quality Wa Czytaj dalej
Read moreKoszt 500+ to obecnie 67…
Koszt 500+ to obecnie 67 miliardów złotych. https://www.wykop.pl/link/4872835/rzad-podal-koszt-3-lat-realizacji-programu-500-wydano-67-miliardow-zlotych/ #finanse #gospodarka #neuropa #bekazlewactwa #polityka Czytaj dalej
Read moreFundusz Rezerwy Demograficznej będzie mógł skupować dług państwa
Tak, to do FRD chce rząd wrzucić hajs z OFE. Czyli najprościej: likwidujemy OFE, za tą kasę robimy 500+ i wygrywamy wybory Czytaj dalej
Read moreOjciec Tadeusz Rydzyk otwiera…
Ojciec Tadeusz Rydzyk otwiera nowy kierunek na swojej uczelni… pielęgniarstwo xDDD Teraz najlepsze: – Jakby tak znalazły się bogate firmy i zostały patronem określonego kierunku studiów. Chodzi tylko o to, żeby profesurę opłacić. Dlaczego to mówię? Mamy zdolnych studentów. Potrzebują na czesne. Dlaczego oni mają iść na jakieś uniwersytety marksistowsko-libertyńskie? Zmarnują się tam. – powiedział Czyli tylko jedyna słuszna uczelnia, inne kształcą marksistów i lewaków!!!1111one A teraz jeszcze lepiej: W październiku 2018 r. podczas inauguracji roku akademickiego na WSKSiM marszałek Senatu Stanisław Karczewski podkreślił, że uczelnia prowadzona przez redemptorystów mogłaby w przyszłości kształcić lekarzy. Pielęgniarz lub lekarz z uczelni Rydzyka to +10 do zbawienia pacjenta xDDD https://www.wykop.pl/link/4871715/ #bekazkatoli #rydzyk #medycyna #naukowcywiary #patologiazewsi #finanse #sponsorzy Czytaj dalej
Read moreZnacie jakiś anglojęzyczny…
Znacie jakiś anglojęzyczny odpowiednik „Dla Pieniędzy” z polskiego YT? Główny content filmów musi się kręcić wokół pieniądza, np. ile zarabia (…), praca dla studenta, praca bez wykształcenia, upadki największych marek, itp itd #youtube #finanse #biznes #ekonomia Czytaj dalej
Read more