Wielkanoc w czasach pandemii. Ile w tym roku Polacy wydadzą na przygotowania do świąt?

psav zdjęcie główneJak pokazują najnowsze badania Santander
Consumer Banku do raportu „Polaków portfel własny – wiosenne wyzwania”
przygotowania do Świąt Wielkanocnych są dla Polaków jednym z
największych wyzwań finansowych w tym okresie.Wskazało tak ponad 18 proc. ankietowanych. Dla porównania, w ubiegłym
roku takiej odpowiedzi udzieliło 13 proc. badanych – czytamy.W badania wynika, że Polacy z reguły nie szczędzą wydatków na
Wielkanoc. Ponad 26 proc. badanych wskazało, że kosztuje ona najczęściej
od 401 do 500 zł. A co szósty ankietowany deklarował na początku marca,
że przeznaczy na świąteczne przygotowania więcej niż 500 zł. Wśród
konsumentów o dochodach powyżej 5 tys. zł miesięcznie, aż 26 proc.
zakładało, że wyda nawet między 1 501 a 2 000 zł.>>> Czytaj też: Pacjenci oskarżają lekarzy, czyli sprawiedliwość w czasach koronawirusaZ kolei aż 23 proc. najmniej zarabiających, czyli osób z dochodem
nieprzekraczającym 999 zł miesięcznie na rękę twierdziło, że w ogóle nie
zrobi w tym roku zakupów na Wielkanoc – czytamy.W związku z obecnym stanem epidemicznym, nasze portfele najpewniej
bardziej odczują przygotowania do Świąt Wielkanocnych. Niemal 60 proc.
Polaków deklaruje, że z powodu niepewności finansowej, wywołanej
pandemią koronawirusa, będzie zmuszonych opóźnić realizację innych
planów wiosennych o co najmniej kilka miesięcy.Jak zauważyła Agnieszka Kociemska z Santander Consumer Banku, tym
razem Wielkanoc, z uwagi na stan epidemii, będzie z pewnością zupełnie
inna niż poprzednie. „Będziemy musieli się powstrzymać od organizowania
dużych rodzinnych spotkań. O ile jednak, jak wynika z naszego badania,
takie wydatki jak wakacje czy remonty są odkładane o co najmniej kilka
miesięcy, to z Wielkanocą może być inaczej. Jedzenie w sklepach jest
dostępne, a sklepy zaopatrzone, a Polacy i tak w większości będą
obchodzić święta w swoich domach” – wskazała.Ekspertka zwróciła też uwagę, że w okresie świątecznym często
zapominamy, by mierzyć siły na zamiary. „Jak od lat alarmują takie
organizacje, jak np. banki żywności, duża część jedzenia jest marnowana”
– dodała.W badaniu Santander Consumer Banku jedynie niespełna 3 proc. Polaków
przyznało się do wyrzucania pozostałych po świętach potraw, jednak
jedzenie często zalega w zamrażarkach (niemal 59 proc. wskazań) lub
trafia do rodziny czy znajomych (51 proc. – choć w tym roku będzie to
utrudnione).Niechęć do marnowania żywności jest najsilniejsza w najstarszym
pokoleniu. Wśród osób powyżej 70. roku życia, żadna nie zadeklarowała,
że jedzenie trafia do śmietnika, a zaledwie 1 proc. wrzuca resztki do
kompostownika. Osoby w średnim wieku (40 i 50-latkowie) chętniej niż
pozostali eksperymentują w kuchni, starając się przygotować nowe dania
na bazie świątecznych potraw (odpowiednio 30 i 40 proc. wskazań) –
wynika z badania.Natomiast dzielenie się ze znajomymi to sposób na zagospodarowanie
resztek, który jest szczególnie popularny wśród 30-latków (65 proc.).
Przypadki wyrzucania nadmiernej ilości żywności zdarzają się najczęściej
w grupie najmłodszych ankietowanych od 18 do 29 roku życia (12 proc.).
Dla kontrastu to jednak ta generacja najchętniej dzieli się świątecznym
jedzeniem z potrzebującymi (32 proc.) – czytamy.Badanie zostało zrealizowane na zlecenie Santander Consumer Banku
przez Instytut IBRiS metodą telefonicznych, standaryzowanych rozmów na
początku marca 2020 r. Pytania dotyczące zmian planów w związku z
pandemią koronawirusa zostały zadane ankietowanym w dniach 27-29 marca
2020 r. Wzięła w nim udział reprezentatywna grupa 1 tys. osób.>>> Czytaj też: Niemieckie zarządzanie społecznym strachem, czyli jak Berlin chce zapobiec anarchii