Polska „toitoioza” – dostęp do publicznych toalet to wciąż luksus.

– Mówią, że to gówniany interes, ale z toalety przy wejściu na plażę wyciągam od 800 do 1000 złotych dziennie – mówi Tomasz z Warszawy, przedsiębiorca inwestujący w dzierżawy toalet publicznych.