Minister finansów: Może się okazać, że Polskę czeka recesja, ale nie wiadomo, czy obejmie ona cały rok

psav zdjęcie główneMinister finansów pytany był, czy możemy już mówić o recesji.
„Wszyscy teraz bawią się w +astrologię+ starając się określić prognozy dla polskiej gospodarki. Według moich szacunków, każdy miesiąc przestoju przekłada się na ok. 2 proc. mniejszy wzrost PKB. Podobnie przewiduje Bank Światowy. Niestety, ale może się okazać, że czeka nas recesja gospodarcza. Czy obejmie ona cały rok, to się dopiero okaże” – powiedział Kościński.
Odniósł się także do pytania, czy zapowiedzi odmrażania gospodarki są podyktowane złym stanem finansów państwa.
„Oczywiście, że nie (…). Odmrażanie gospodarki będzie oczywiście zależało od przebiegu epidemii w Polsce. Będziemy się dokładnie temu przyglądali i adekwatnie ogłaszali daty wejścia w życie kolejnych etapów odmrażania. Chaos źle działa na biznes, który lubi stabilność” – powiedział.
Podkreślił, że „wyjściowa sytuacja budżetowa Polski jest dobra”, o czym świadczy pierwotnie planowane zrównoważenie budżetu. Zaznaczył, że na pewno będziemy musieli wprowadzić pewne poprawki do budżetu, bo pracowaliśmy nad nim w zupełnie innej rzeczywistości.
„Wśród krajów Unii Europejskiej mamy również jeden z najniższych długów publicznych. Mamy także sfinansowane 95 proc. potrzeb pożyczkowych na ten rok, więc w tym aspekcie również nie musimy się martwić ich dostępnością na rynku. Oczywiście już funkcjonujemy w nowych realiach i właściwie nie wiemy, kiedy dokładnie ten kryzys minie” – oświadczył.
Minister mówił także o zapowiadanej tarczy finansowej. „Będziemy ją na bieżąco dostosowywać do potrzeb (…), przedsiębiorcy jasno wskazują, że najważniejsze jest dla nich zachowanie płynności finansowej. Z tego powodu dosyć szybko zamierzamy uruchomić dodatkowe środki z Polskiego Funduszu Rozwoju. Linie kredytowe będą także uruchamiane przez banki komercyjne” – powiedział szef MF.
W jego ocenie zachowanie płynności finansowej polskich firm pozwoli uratować jak największą liczbę miejsc pracy. „Jeśli przedsiębiorcy utrzymają swoją działalność, choćby na niższym poziomie, to później bardzo szybko będą mogli ruszyć do przodu, jak tylko gospodarka się otworzy” – dodał. >>> Czytaj też: Morawiecki: Nie ma dziś ważniejszego zadania przed Europą niż „drugi plan Marshalla” na miarę XXI wieku