Ciężki żywot freelancera. Nieterminowe płatności i wysoki ZUS dobijają wolnych strzelców w Polsce

psav zdjęcie główne”Od 1 lutego mikroprzedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność freelancerską nie skorzystają z preferencyjnej formy opłaty składek, a szkoda. Z naszych obserwacji wynika, że mikroprzedsiębiorcy, w tym także przedstawiciele wolnych zawodów, są najbardziej wrażliwi na zjawisko zatorów płatniczych” – mówi cytowany w środowym komunikacie Dariusz Szkaradek, prezes spółki NFG, która jest partnerem Krajowego Rejestru Długów.
Freelancerzy, jak dodał, rzadko otrzymują zaliczki czy zapłatę w gotówce, a coraz częściej otrzymują płatność z dołu oraz, jak pozostali przedsiębiorcy, muszą upominać się o wypłatę. „Minusem ich działalności jest brak gwarancji comiesięcznych wpływów i nierzetelność kontrahentów, którzy wydłużają terminy płatności za wykonane zlecenia” – zauważył Szkaradek.>>> Czytaj też: Przedsiębiorcy zapłacą w tym roku 1431,48 zł składek na ZUS. Takiego wzrostu nie było od 11 lat
Według raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przemysłu, na który powołano się w komunikacie, w Polsce jest 326 tysięcy tzw. gig workerów, czyli wolnych strzelców, a Useme.eu – największy portal skierowany do freelancerów – wyliczył ich liczbę na blisko pół miliona. Ponad połowa wolnych strzelców (54,2 proc.) ma, jak napisano, trudności z otrzymywaniem terminowych zapłat za swoją pracę. „Wysokie składki ZUS oraz przeterminowane należności są poważnym utrudnieniem dla freelancerów” – podkreślono.
Wolni strzelcy, gig workerzy czy też freelancerzy to w uproszczeniu osoby, które pracują nad różnymi projektami z wieloma firmami, w przeciwieństwie do osób zatrudnionych na etacie i pracujących dla danej firmy. „Wśród nich są: graficy, dziennikarze, copywriterzy, programiści, fotografowie, tłumacze, webmasterzy, specjaliści ds. social mediów, SEO, SEM, etc. Wykonują zlecenia na rzecz mikro- i małych przedsiębiorstw, a nawet osób fizycznych. Zlecenia te pozyskują najczęściej za pośrednictwem internetowych serwisów dla freelancerów” – czytamy.
W publikacji zauważono, że gig economy, zjawisko znane na świecie, u nas dopiero raczkuje. W innych gospodarkach, jak podaje raport PARP „Global Entrepreneurship Monitor Polska 2019”, jest ono wspierane przez politykę krajową, m.in. poprzez tworzone uregulowania prawne. W Polsce – zdaniem ekspertów – freelancerzy są jeszcze na marginesie przedsiębiorczości.
Według ekspertów PARP, obecnie 85 proc. wolnych strzelców traktuje swoją pracę jako zajęcie dodatkowe. Jednak znaczenie gig economy, a tym samym liczba freelancerów w Polsce, w kolejnych latach będą rosły.
Od 1 lutego obowiązują przepisy wprowadzające nową ulgę dla najmniejszych firm – Mały ZUS Plus. Dzięki temu rozwiązaniu przedsiębiorcy mogą skorzystać z preferencyjnej formy w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne. Ministerstwo Rozwoju szacuje, że rozszerzona ulga obejmie 320 tys. osób. Aby z niej skorzystać, trzeba spełnić kilka warunków. M.in. kryterium przychodowe, – nie można przekroczyć 120 tys. zł rocznie; inne to staż – trzeba prowadzić działalność w poprzednim roku przez co najmniej 60 dni. Z Małego ZUS plus, jak podkreślono w komunikacie, wykluczone są też m.in. osoby, które w poprzednim roku prowadziły działalność jako: twórca, artysta czy osoba wykonująca wolny zawód. >>> Czytaj też: Od lutego wchodzi Mały ZUS Plus. Kto może ubiegać się o niższe składki?