Będą rekompensaty za podwyżki prądu? Minister szykuje ustawę

psav zdjęcie głównePrzepisy przygotowywane są na wypadek gdyby okazały się potrzebne –
podkreślił. „Prace nie są zbyt intensywne, na razie nie ma potrzeby się
spieszyć. Ostatnie ruchy cenowe na rynkach energii i uprawnień do emisji
CO2 są spadkowe. Jest wyraźnie taniej niż jeszcze jakiś czas temu” –
powiedział minister.Jednak, jego zdaniem, można domniemywać, że cena uprawnień do emisji
CO2 utrzyma się w 2019 r. na poziomie powyżej 20 euro, co będzie
obciążało koszt produkcji energii w Polsce kwotą rzędu 80 zł na MWh.
„Powinniśmy być przygotowani na ewentualne rekompensaty dla najuboższych
obywateli” – podkreślił.Tchórzewski przypomniał, że zgodnie z europejskimi regulacjami,
dochody ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2, które trafiają do
krajowych budżetów mogą zostać przeznaczone na szeroko pojętą
modernizację energetyki, poprawę efektywności energetycznej, ale także
na rekompensaty dla obywateli z powodu ewentualnego wzrostu cen energii,
wynikającego z polityki klimatycznej UE. „Można z nich rekompensować
podwyżki obywatelom, którzy zostaną najbardziej nimi dotknięci” –
zaznaczył minister. Wskazał jednocześnie, że przychody przyszłorocznego
budżetu państwa z tytułu sprzedaży uprawnień do emisji CO2 powinny być
dużo wyższe niż pierwotnie zakładano, z powodu znaczącego wzrostu
kosztów uprawnień do emisji CO2.Podkreślił, że takie rozwiązania były już stosowane w szeregu państw
UE, które w przeszłości wypłacały ze swoich budżetów rekompensaty pewnym
grupom odbiorców.Minister Tchórzewski poinformował też, że początkowo ME planowało
rozwiązania ws. ewentualnych rekompensat wprowadzić do ustawy
okołobudżetowej na 2019 r. „Takie poprawki zgłosiliśmy, ale okazało się,
że jest to niezgodne z zasadami tworzenia budżetu i takich poprawek do
ustawy okołobudżetowej wprowadzać nie można. Dlatego wycofaliśmy się z
tej ścieżki z przyczyn formalnych. Te rozwiązania można wprowadzić, ale
odrębną ustawą, zgodnie ze ścieżką legislacyjną, a nie jako poprawki do
ustawy okołobudżetowej” – podkreślił.
Minister przypomniał, że o ile możliwość pomocy dla obywateli
europejskie przepisy przewidują wprost, to każda pomoc dla firm z tytuły
wzrostu cen energii musi być wcześniej notyfikowana w KE.>>> Polecamy: Drogie zdrowie. Wydajemy średnio 770 zł na osobę