#polska #polityka #finanse…

#polska #polityka #finanse #neuropa #4konserwy.ru #bekazpisu #bekazlewactwa #heheszki

Wszyscy eksperci przed nominacją w Polsce nowej pani ambasador mówili, że jej wybór to słaba decyzja Trumpa. Tylko PiS i jego media był zachwycony nową nominacją… ale jak widać do czasu aż pani ambasador, zgodnie z linią polityki zagranicznej USA, zbeształa idiotyczne decyzje rządu PiS. ( ͡º ͜ʖ͡º)
PiS to partia miernot popierana przez miernoty!

Śmieszne, że o braku profesjonalizmu pisze Waszczu. Był takim zajebistym szefem MSZ, że go ze stanowiska wywalono ( ͡º ͜ʖ͡º)

Kiedyś luksus, dziś niezbędne narzędzie. Zobacz, ilu Europejczyków stać na własny samochód [INFOGRAFIKA]

psav zdjęcie główneZ danych Eurostatu wynika, że w 2017 r. tylko 7,0 proc. ludności Unii Europejskiej nie było stać na samochód. Jednak w różnych państwach członkowskich Wspólnoty odsetek osób niezdolnych do zakupu swoich własnych „czterech kółek” jest bardzo zróżnicowany. Ponad 1 na 5 osób nie było stać na samochód w Rumunii (29,8 proc.), Bułgarii (20,6 proc.) i na Węgrzech (20,1 proc.). Na przeciwległym krańcu skali znajdowały się Cypr i Malta, gdzie zaledwie 1,7 proc. populacji tych państw nie mogło sobie pozwolić na samochód. Kolejne były Luksemburg (2,2 proc.), Włochy i Francja (po 2,7 proc.). W Polsce w 2017 r. odsetek osób, których nie stać było na własne auto, znalazł się na poziomie średniej unijnej, czyli 7 proc. populacji.  W UE, podobnie jak w większości państw członkowskich, udział osób niezdolnych do zakupu samochodu maleje. W całej Wspólnocie w 2017 r. odsetek takich osób zmniejszył się o 0,7 punktu procentowego (pp) (w 2016 r. wynosił 7,7 proc.). Najszybciej poprawia się sytuacja materialna w Rumunii, gdzie odnotowano spadek o 3,1 pp w ciągu roku i o 26,8 pp w ciągu dekady.W Polsce w latach 2016-17 grupa osób, których nie stać było na własne auto, zmniejszyła się o 0,3 pp, ale od 2007 roku o 12,6 pp.psav video

Peszko nie jest głupi. On…

Peszko nie jest głupi. On specjalnie głupio sfaulował by nie grać a dostawać 100k co miesiąc. Potem cyk, kłótnia z drugim trenerem, bo do pierwszego nie miał jaj i degradacja do II zespołu. A 100k wpada. Dopóki system wynagrodzeń w piłce się nie zmieni to takie Arboledy (wiadomo co było jak dostał kontrakt życia) czy Peszki będą kręcić na stare lata. Za 3 miesiące absencji powinien dostać karę w wysokości jego 3 miesięcznych zarobków. A nie marne 40k, czyli kilkanaście dni pracy.
No i nie do końca rozumiem politykę Lechii która ściąga takich graczy. Marketing to chyba nie generuje takich pieniędzy. Więc klub wtopił przez 3 lata na pensje Peszkina 3,6 mln złotych! Te pieniądze mogłyby pójść na transfer dwóch dużo lepszych graczy lub akademię młodych, którą podobno ma tylko Lech i Legia

#peszko #pilkanozna #ekstraklasa #ekstraklasaboners #finanse

Deweloperzy: Klienci rachunków powierniczych Getin Noble Bank lub Idea Bank nie powinni mieć obaw

psav zdjęcie główneTakie stanowisko przekazał PZFD w związku z licznie napływającymi zapytaniami od klientów deweloperów, którzy zakupili mieszkania w inwestycjach, dla których Getin Noble Bank lub Idea Banku prowadzą mieszkaniowy rachunek powierniczy.
„Wszelkie wpłaty przekazywane na mieszkaniowy rachunek powierniczy objęte są gwarancją wypłaty w razie upadłości banku na podstawie przepisów o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym (BFG)” – przypomniał PZFD. „Jednej osobie, na wszystkie zgromadzone przez nią w danym banku środki (m.in. na mieszkaniowym rachunku powierniczym, lokatach, kontach oszczędnościowych czy osobistych itd.) przysługuje kwota gwarancji w wysokości do równowartości 100 tys. euro, łącznie na wszystkie zgromadzone środki” – dodano w środowym komunikacie.
Jak podano, „warto mieć jednak na uwadze, że w razie upadłości banku sytuacja kształtuje się odmiennie wobec otwartych i zamkniętych rachunków powierniczych”.
„W lepszej sytuacji będą klienci tych inwestycji, dla których prowadzono otwarty mieszkaniowy rachunek powierniczy (OMRP). Zgodnie z zasadą działania OMRP, bank wypłaca środki z takiego rachunku deweloperowi, w miarę postępów prac na budowie” – poinformował PZFD.
„Dokładnie rzecz biorąc, deweloper po wykonaniu danego etapu inwestycji, zgłasza się do banku, który dokonuje kontroli formalnej oraz fizycznej na budowie, czy zakończono dany etap, po czym przelewa środki deweloperowi. Dzięki takiej konstrukcji, środki z OMRP, przepływają na bieżąco i są +wbudowywane+ w nieruchomość. Tym samym ryzyko, że w jakimś momencie na OMRP będzie znajdować się kwota większa niż 100 tys. euro, jest bliska zeru” – podał związek.
„W przypadku Zamkniętego Mieszkaniowego Rachunku Powierniczego (ZMRP) sytuacja klientów deweloperów kształtuje się inaczej” – podaje PZFD. „Zgodnie z zasadą działania ZMRP, środki na poczet mieszkań są trzymane w banku i przekazywane do dewelopera dopiero po zakończeniu całej inwestycji. Tym samym w przypadku mieszkań o wartości powyżej 100 tys. euro, może się zdarzyć, że nabywcy będą mieli wpłacone do banku kwotę przekraczającą 100 tys. euro. Nadwyżka ponad tą kwotę nie jest już ubezpieczona przez BFG” – podał PZFD.
Jak dodano „należy mieć także na względzie podane do wiadomości publicznej zapewnienia Narodowego Banku Polskiego o ewentualnym wsparciu płynnościowym dla wspomnianych banków, gdyby zaistniała taka potrzeba”. „Tym samym, ryzyko, iż obecna sytuacja wokół wymienionych banków mogłaby się jakkolwiek przełożyć na ich klientów, wydaje się znikome” – podsumował związek.
„Gazeta Wyborcza” napisała 13 listopada, że w marcu 2018 r. ówczesny przewodniczący KNF Marek Chrzanowski zaoferował właścicielowi Getin Noble Banku Leszkowi Czarneckiemu przychylność dla tego banku w zamian za około 40 mln zł – miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF radcę prawnego Grzegorza Kowalczyka. Czarnecki nagrał rozmowę, jednak w nagraniu nie znalazła się wypowiedź Chrzanowskiego o tej kwocie. Według biznesmana Chrzanowski miał mu pokazać kartkę, na której zapisał 1 proc., co według „Wyborczej” miało stanowić część wartości Getin Nobel Banku „powiązaną z wynikiem banku”.
Adwokat miliardera mec. Roman Giertych przyznał, że słynnej kartki z jednym procentem nie ma, ale – jak przekonywał – jest inny sposób na udowodnienie tego, że istniała. „Pan Czarnecki jest gotowy poddać się badaniu wariograficznemu” – powiedział RMF Giertych.
Po artykule w „GW” Chrzanowski złożył dymisję, a premier ją przyjął. O wszczęciu śledztwa poinformował prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jako wstępną kwalifikację prawną przyjęto z art. 231 par. 2 Kodeksu karnego – przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego uprawnień celem osiągnięcia korzyści majątkowej przez osobę trzecią. Śledztwo prowadzi śląski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej.
Idea Bank 13 listopada br. został wpisany na listę ostrzeżeń publicznych KNF.

Polska rodzina wyda na święta ok. 1100 zł. To nieco więcej niż rok temu

psav zdjęcie głównePolacy deklarują, że na bożonarodzeniowe prezenty, żywność oraz spotkania z najbliższymi przeznaczą w tym roku średnio 1 168 zł (272 euro). To więcej niż w 2017 r., gdy wydaliśmy 1 104 zł (257 euro). „Ten sześcioprocentowy wzrost jest najwyższym w analizowanych przez nas krajach” – twierdzi, cytowany w komunikacie, Wojciech Górniak z Deloitte. Dodaje, że podobny wynik zanotowała Rosja, a największym budżetem na świąteczne wydatki dysponują Brytyjczycy (587 euro) i Hiszpanie (495 euro). Średnia dla wszystkich ankietowanych państw wyniosła 377,4 euro.
Polacy deklarują, że w tym roku na prezenty przeznaczą nieco więcej niż na żywność. Pierwsza kategoria pochłonie 45 proc. (532 zł) bożonarodzeniowego budżetu, druga – 44 proc. (511 zł), natomiast na spotkania towarzyskie planują przeznaczyć 11 proc. (125 zł).
Z badań Deloitte wynika, że Polacy, w porównaniu z obywatelami innych badanych krajów, są najbardziej skłonni przekroczyć założony na wydatki świąteczny budżet. 53 proc. badanych przyznało, że w 2017 roku wydało o ponad 200 zł. „Dużą dyscypliną w zarządzaniu świątecznym budżetem wykazali się Austriacy, Rosjanie i Brytyjczycy” – podkreślono.
Według badania Polacy – już drugi rok z rzędu – pozytywnie oceniają obecną sytuację gospodarczą. „Są pod tym względem największymi optymistami w Europie. Aż 34 proc. z nich uważa obecny stan gospodarki za zadowalający, podczas gdy średnia dla wszystkich analizowanych krajów wynosi 23 proc. Pod tym względem dorównują nam tylko Portugalczycy (32 proc.)” – czytamy.
Jaki prezent spodziewamy się znaleźć pod choinką? W tym roku, podobnie jak w poprzednich latach, są to przede wszystkim kosmetyki i perfumy, ale też słodycze i książki. „Rok wcześniej kolejność pomiędzy tymi kategoriami była odwrotna” – czytamy. Wśród mieszkańców badanych krajów najpopularniejsze są książki, odzież i obuwie oraz bony zakupowe.
A jakimi prezentami zamierzamy obdarować najbliższych? Podobnie jak w ubiegłym roku – przede wszystkim książkami. Tuż za nimi znalazły się kosmetyki i perfumy oraz słodycze. Wśród upominków kupowanych nastolatkom dominują słodkości, gry komputerowe, książki oraz gotówka. „Największy awans w rankingu zanotowały kamery cyfrowe (18 miejsc względem 2017 r.), a największy spadek (o 20 miejsc) – artykuły szkolne. Do najchętniej kupowanych prezentów dla dzieci należą lalki i zabawki pluszowe (38 proc., awans z 4. miejsca), które zastąpiły zeszłorocznego zwycięzcę, czyli zabawki kreatywne i artystyczne (30 proc.). Na drugim miejscu znalazły się zabawki konstrukcyjne (37 proc.), a na trzecim książki (32 proc.) „ – wyliczono.
Polacy, podobnie jak Włosi, wiodą prym w kupowaniu prezentów na ostatnią chwilę – podkreślają eksperci Deloitte. Np. w ubiegłym roku w obu krajach 27 proc. respondentów kupowało prezenty między 15 a 24 grudnia. Najwcześniej w Europie świąteczne zakupy planują zrobić Austriacy (48 proc.), Brytyjczycy (52 proc.) i Niemcy (55 proc.).
Z roku na rok rośnie znaczenie zakupów internetowych. Aż 44 proc. pieniędzy przeznaczonych na prezenty pozostawimy w sklepach online” – czytamy.
Badanie „Zakupy świąteczne 2018” przeprowadzono online 27 września – 22 października 2018 roku, wśród blisko 9,2 tys. respondentów w wieku od 18 do 65 lat. Tegoroczna edycja analizuje dane z dziesięciu krajów europejskich: Austrii, Belgii, Niemiec, Włoch, Holandii, Polski, Portugalii, Rosji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.