Ze średniowiecza przenosimy…

Ze średniowiecza przenosimy się do wieku XIX i XX abyśmy mogli porównać dwie najkrwawsze bitwy tamtych czasów

Celem niniejszej pracy jest ukazanie i opisanie zależności pomiędzy dwoma bitwami, uważanymi powszechnie za dwa najkrwawsze starcia dwóch stuleci. Bitwy pod Borodino z 1812 roku stoczonej między wojskami francuskimi, a wojskami carskimi podczas Drugiej Wojny Polskiej oraz bitwy pod Verdun stoczonej w 1916 roku między wojskami francuskimi, a wojskami Cesarstwa Niemieckiego w czasie I Wojny Światowej. Jest to ogólne zarysowanie charakterystyki wojskowości w tych dwóch zupełnie różniących się okresach oraz ich porównanie.

Link do znaleziska – Bitwa pod Borodino 1812-Verdun 1916. Porównanie dwóch najbardziej krwawych bitew XIX i XX wieku

Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski)

Dodatkowe Tagi: #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #geografia #wojsko #zwyczaje #polityka #niemcy #bogactwo #militaria #dyplomacja #finanse #francja #s redniowiecze #bitwyswiata #polska #iwojnaswiatowa

Leasing i kryptowaluty można rozliczyć jeszcze po staremu

psav zdjęcie głównePrzyjęte we wtorek przez rząd zmiany w PIT i CIT mają zasadniczo wejść w życie z początkiem 2019 r. Pierwotny projekt zakładał, że nastąpi to z mocą już od 1 stycznia 2018 r., co w pewnej mierze byłoby korzystne dla podatników, ale w kilku kwestiach budziło wątpliwości co do niezgodności z konstytucją.Chodziło zwłaszcza o leasingobiorców, małych podatników i inwestujących w kryptowaluty. Raty jeszcze w całościRząd zgodził się na to, aby do umów leasingu, najmu, dzierżawy lub innych dotyczących samochodu osobowego, zawartych przed 1 stycznia 2019 r., można było stosować dotychczasowe regulacje.Pierwotny projekt zakładał, że na starych zasadach będzie można rozliczać opłaty leasingowe tylko do końca 2020 r. – Zgodnie z najnowszą wersją leasingobiorca będzie mógł zaliczać pełne raty leasingowe do kosztów podatkowych do końca okresu trwania umowy, niezależnie od wartości pojazdu – wyjaśnia Marta Szafarowska, doradca podatkowy i partner w Gekko Taxens.Uważa, że to dobra decyzja, bo – jak mówi – pierwotne założenie groziło naruszeniem konstytucyjnej zasady ochrony praw nabytych.Można zmieniaćRząd wycofał się także z zabezpieczenia przed celowymi zmianami umów. Pierwotnie Ministerstwo Finansów obawiało się, że podatnicy będą chcieli jeszcze przed 1 stycznia 2019 r. zawierać lub zmieniać już zawarte umowy leasingu samochodów osobowych. Dlatego zaproponował, aby ten, kto zrobi tak w okresie od dnia ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw do dnia jej wejścia w życie (1 stycznia 2019 r.) rozliczał opłaty leasingowe na starych zasadach tylko do końca 2018 r., a po Nowym Roku – już według nowych przepisów. W najnowszej wersji projektu takiego zabezpieczenia już nie ma. A zatem jeśli podatnicy zmienią lub odnowią umowy leasingu samochodu przed końcem 2018 r., to będą one opodatkowane na obecnych, korzystniejszych zasadach aż do końca okresu trwania umowy.Dopiero do umów zmienionych lub odnowionych po 31 grudnia 2018 r. trzeba będzie stosować nowe, projektowane regulacje. – Jeśli więc umowa leasingu zmieni się po 31 grudnia br., to do wynikających z niej opłat będą już stosowane nowe przepisy – mówi Marta Szafarowska. Jak już pisaliśmy, zgodnie z projektowanymi przepisami do opłat z tytułu umów leasingu, najmu, dzierżawy będzie stosowany limit 150 tys. zł. Obecnie raty leasingowe można zaliczać do kosztów podatkowych bez ograniczeń. Dzięki temu dziś bardziej opłaca się wziąć drogie auto w leasing, niż je kupić za gotówkę. Projekt zakłada, że limit 150 tys. zł nie będzie dotyczył jedynie firm leasingowych, typu rent a car, i innych podmiotów, które prowadzą działalność w zakresie leasingu, czy wynajmu samochodów osobowych.Eksploatacja po nowemuMarta Szafarowska zwraca też uwagę na jeszcze jedną, istotną zmianę – przepisy przejściowe dają ochronę praw nabytych w odniesieniu do opłat wynikających z umów leasingu czy najmu. Ochrona ta nie dotyczy jednak kosztów używania (eksploatacji) samochodów.Od 2019 r. projektowane przepisy pozwolą zaliczać do kosztów 100 proc. wydatków eksploatacyjnych, pod warunkiem że podatnik będzie prowadził ewidencję przebiegu pojazdu, taką, jaka obecnie jest wymagana w VAT (gdy podatnik chce odliczać 100 proc. podatku od wydatków eksploatacyjnych).– Jeśli więc podatnik nie będzie prowadził takiej ewidencji, to od 1 stycznia 2019 r. nie będzie uprawniony do odliczania w pełni kosztów eksploatacyjnych (np. paliwa), niezależnie od tego, kiedy zawarł umowę najmu czy leasingu – ostrzega ekspertka.Niższa stawka CIT Rząd wycofał się z wejścia w życie z mocą wsteczną, od 1 stycznia 2018 r., obniżki CIT z 15 proc. do 9 proc. – Dzięki temu mali podatnicy nie wpadną w pułapkę podatkową i będą mogli opodatkować swoje dochody 15-proc. stawką do końca roku podatkowego, który rozpoczął się w 2018 r. – mówi Marek Kolibski, radca prawny, doradca podatkowy i partner w KNDP. Pierwotny projekt stwarzał ryzyko, że tacy podatnicy traciliby prawo do stawki 15 proc. już od 1 stycznia 2018 r. i za cały ten rok musieliby zapłacić podatek według stawki 19 proc.Projekt nadal natomiast zakłada, że jeśli przychody podatnika przekroczą 1,2 mln euro, to automatycznie będzie on przechodził ze stawki 9 proc. na stawkę 19 proc. (za cały rok). Tak będzie jednak dopiero od 1 stycznia 2019 r.Rząd wycofał się też z innej niekorzystnej zmiany związanej ze stawką 9 proc. – wymaganego progu rentowności. Pierwotnie Ministerstwo Finansów chciało, żeby prawo do niskiej stawki CIT mieli jedynie podatnicy, u których udział ich dochodów w przychodach nie przekroczyłby 33 proc. Kryptowaluty tylko w przyszłośćNowe zasady opodatkowania dochodów z kryptowalut również nie wejdą w życie z mocą wsteczną, lecz dopiero od 1 stycznia 2019 r. – W 2018 r. nie będzie więc jeszcze obowiązywał przepis wskazujący na brak opodatkowania przy zamianie jednej e-waluty na inną – mówi Krzysztof Burzyński, doradca podatkowy i partner w BTTP.Zasadniczo byłaby to zmiana korzystna, ale problem mieliby ci inwestorzy, którzy w tym roku przy zamianie e-walut ponieśli już koszty uzyskania przychodów, jakie powstały w transakcjach wymiany bitcoinów na inne kryptowaluty. Gdyby nowe zasady weszły w życie z mocą wsteczną, to inwestorzy ci pozostaliby z nieodliczonymi kosztami.Rządowa wersja projektu, która jest już w Sejmie, zakłada, że jeżeli koszty zostały poniesione i nierozliczone przed dniem wejścia w życie nowelizacji ustawy, czyli przed 1 stycznia 2019 r., to podatnik będzie mógł je wykazać w pierwszym zeznaniu składanym po wejściu w życie ustawy. Warunkiem odliczenia tych kosztów jest wykazanie ich w zeznaniu rocznym składanym za 2018 r.– Takie regulacje ucieszą podatników, którzy nie rozliczyli kosztów – przyznaje Krzysztof Burzyński. Dodaje jednak, że efektem najnowszej wersji projektu jest brak regulacji odnoszących się do rozliczenia handlu kryptowalutami w 2018 r. – W tym roku trzeba więc rozliczać się tak jak dotychczas – kwituje Krzysztof Burzyński. Problem polega na tym, że inwestorzy nie wiedzą do końca, jak np. ustalić przychód przy wymianie jednej e-waluty na drugą. W sądach toczą się o to spory.Etap legislacyjny: Projekt przed I czytaniem>>> Czytaj też: Choć OC nie drożeje, towarzystwa ubezpieczeniowe nie tracą

Rząd przyjął rewolucyjne zmiany w podatkach. Niektóre są niekorzystne dla podatników

psav zdjęcie główne
W jednym projekcie znalazły się przepisy, które mają sprzyjać uproszczeniu przepisów, w drugim – rozwiązania uszczelniające.
Oprócz tego rząd przyjął projekt dotyczący uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym, a także – ustawy o firmach inwestujących w najem nieruchomości (tzw. polskie REIT-y). Opisujemy go obok.
Pensja małżonka
Podatnicy PIT, którzy zatrudniają swoich małżonków lub małoletnie dzieci, będą mogli zaliczać ich wynagrodzenie (netto) do kosztów uzyskania przychodów. Dziś można potrącić tylko składki ZUS od takich wynagrodzeń.
Dzięki zmianie koszty zatrudnienia małżonka będzie można rozliczyć na takich samych zasadach, jak innych pracowników i współpracowników. Po zmianach przedsiębiorca nie mógłby zaliczać do kosztów podatkowych jedynie wartości własnej pracy (tak jest również dzisiaj).
Rozliczenie straty
Podatnicy PIT i CIT będą mogli szybciej rozliczać stratę. Jednorazowo już w 2019 r. będzie można odliczać nawet do 5 mln zł, a pozostałą część – na zasadach ogólnych, czyli w ciągu kolejnych pięciu lat (przy czym w żadnym z nich odliczenie nie mogłoby przekroczyć 50 proc. kwoty straty).
Łagodniejszy exit tax
W projekcie uszczelniania podatków rząd podtrzymał chęć wprowadzenia podatku od niezrealizowanych zysków (exit tax) zarówno dla osób prawnych, jak i fizycznych, którzy przenoszą swoje wybrane aktywa za granicę lub przenoszą się do innego kraju (pod warunkiem, że mieszkali w Polsce co najmniej 5 lat).
Nowością jest jednak podniesienie z 2 mln zł do 4 mln zł limitu dla osób fizycznych. Innymi słowy, będą oni objęci podatkiem od niezrealizowanych zysków, tylko jeżeli wartość przenoszonych aktywów przekroczy 4 mln zł.
Kolejną nowością jest możliwość odzyskania exit taxu przez podatnika, który najpierw przeniesie swoje aktywa poza Polskę, a w ciągu 5 lat przeniesie je z powrotem do kraju. Odzyskać daninę będzie też mogła osoba fizyczna, która wyprowadzi się z kraju, a w ciągu 5 lat powróci do Polski.
Rząd podtrzymał natomiast chęć objęcia osób fizycznych dwoma stawkami exit taxu: 3 proc. i 19 proc., oraz jedną – 19 proc. osób prawnych.
Przyjęty przez rząd projekt w dalszym ciągu zakłada, że podatek będzie od razu wymagalny. Będzie – tak jak od początku zakładano – możliwość rozłożenia exit taxu na raty, maksymalnie na 5 lat. Kto będzie chciał zapłacić daninę w ratach, będzie musiał wystąpić o to do fiskusa. W tym zakresie polski exit tax może być niezgodny z przepisami UE, o czym pisaliśmy w artykule „Polski exit tax może być niezgodny z unijną dyrektywą” (DGP nr 185/2018).
Nowe regulacje mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2019 r. Czy split payment to sukces? Ministerstwo Finansów ujawnia pierwsze daneZmiany w CFC
Z podatkiem od wyjścia wiążą się pośrednio również zmiany w opodatkowaniu zagranicznych spółek kontrolowanych (CFC). Eksperci zwracali uwagę, że podatku od wyjścia można by teoretycznie uniknąć, przenosząc majątek z Polski np. do fundacji rodzinnej lub trustu w Austrii, Luksemburgu czy Wielkiej Brytanii.
Rząd podtrzymał propozycję Ministerstwa Finansów, by takie ruchy podatników zablokować. Zgodził się, aby za zagraniczną jednostkę kontrolowaną uznawać także zagraniczne fundacje, trusty lub inne podmioty albo stosunki prawne o charakterze powierniczym (polskie przepisy nie przewidują możliwości ich utworzenia). Będą więc mogły do nich mieć zastosowanie przepisy o CFC.
Zmiana ta będzie miała duże znaczenie dla osób, które chcą przenieść swój majątek do takich fundacji, aby to ona dalej nim zarządzała. Eksperci zwracali uwagę, że w praktyce osoby te nie unikną exit taxu, a dodatkowo będą musiały płacić CFC oraz – tak jak obecnie – podatek od wypłat środków z fundacji czy trustu (zwykle w kraju rejestracji takiego podmiotu). Kraje UE nadal tracą na oszustwach z VAT. W 2016 r. było to 150 mld euroInformowanie o optymalizacjach
Rząd złagodził też wymogi dotyczące raportowania fiskusowi schematów podatkowych, i to zarówno transgranicznych, jak i krajowych.
Tak jak zakładano, obowiązkiem tym będą objęci promotorzy (doradcy podatkowi, adwokaci, radcowie prawni itd.), a jeśli zasłonią się tajemnicą zawodową, wymóg ten spocznie na ich klientach. To oznacza, że obowiązek raportowania będzie przechodził z doradców na podatników korzystających ze schematów.
Promotor będzie jednak musiał wskazać klientowi, jakie informacje powinien przekazać fiskusowi. Dzięki temu klientom będzie łatwiej wywiązać się z nowego obowiązku.
W pierwotnym projekcie nie przewidywano żadnych limitów. Wczoraj rząd zdecydował się je wprowadzić. Nie trzeba będzie informować fiskusa o krajowych schematach przygotowanych dla klientów o mniejszej skali działalności, a więc których przychody, koszty lub wartość aktywów nie przekraczają 30 mln zł.
Pojawią się też limity dotyczące podatku (5 mln zł) i dochodowy (25 mln zł), od których zależy, czy schemat trzeba zgłosić fiskusowi.
Niższa stawka CIT
Rząd podtrzymał też chęć obniżenia stawki CIT z obecnych 15 proc. do 9 proc. dla małych podatników (u których przychody brutto ze sprzedaży przekroczyły równowartość 1,2 mln euro; rząd planuje też podnieść ten limit do 2 mln euro) oraz rozpoczynających działalność.
Nie będzie miała znaczenia rentowność małego podatnika (pierwotny projekt zakładał, że 9 proc. CIT będą mogli płacić tylko przedsiębiorcy o rentowności nieprzekraczającej 33 proc.).Będzie też jednak zmiana niekorzystna. Obecnie prawo do stawki 15 proc. CIT zależy tylko od przychodów z roku poprzedniego, a nie bieżącego. Jeśli więc obecnie przychody podatnika przekroczą próg 1,2 mln euro, to traci on prawo do stawki 15 proc. dopiero od następnego roku podatkowego. Projekt zakłada natomiast, że jeśli przychody podatnika przekroczą 1,2 mln euro, to automatycznie będzie on przechodził, już w trakcie roku, ze stawki 9 proc. na stawkę 19 proc.
Ponadto – to też nowość – stawka 9 proc. CIT nie będzie miała zastosowania do dochodów z zysków kapitałowych.
Rząd zrezygnował natomiast z wprowadzenia nowej stawki z mocą wsteczną do dochodów powstających od 1 stycznia 2018 r.
IP Box
Wprowadzona ma być nowa ulga w CIT – Innovation Box (zwana też IP Box). Polega ona na opodatkowaniu 5-proc. stawką CIT dochodu z tzw. kwalifikowanych praw własności intelektualnej, czyli m.in. z patentów, praw ochronnych na wynalazek, na wzór użytkowy, praw z rejestracji wzoru przemysłowego, a nawet autorskie prawo do programu komputerowego.
W projekcie przyjętym przez rząd doprecyzowano ten katalog. Preferencyjny sposób opodatkowania będzie dotyczył praw własności intelektualnej, które zostały wytworzone, rozwinięte lub ulepszone przez podatnika w ramach prowadzonej przez niego działalności badawczo-rozwojowej w okresie obowiązywania ochrony prawnej.
Podatek u źródła
Zmienią się zasady poboru podatku u źródła w stosunku do należności przekraczających 2 mln zł, wypłacanych na rzecz nierezydentów. Z chwilą wypłaty polski płatnik będzie pobierał podatek (zwykle według stawki 20 proc.), a zagraniczny podatnik będzie mógł później wystąpić o zwrot daniny.
Chcąc zastosować preferencyjną stawkę podatku albo zwolnienie (zgodnie z umowami o unikaniu podwójnego opodatkowania), płatnicy będą musieli złożyć oświadczenie, że: posiadają wymagane dokumenty oraz zweryfikowali swojego kontrahenta i nie mają żadnych informacji, które wykluczałyby zastosowanie niższej stawki lub zwolnienia.
Za nieprawdziwe informacje w oświadczeniu będą grozić sankcje w wysokości 10 proc. podstawy opodatkowania należności. Będzie też odpowiedzialność karna (grzywna do 720 stawek dziennych, a nawet pozbawienie wolności).
Opodatkowanie kryptowalut
Projekt reguluje również zasady opodatkowania kryptowalut. Przychody z nich będą zaliczane do kapitałów pieniężnych i opodatkowane stawką 19 proc.
Opodatkowany ma być dochód, a więc będzie można uwzględniać wydatki związane bezpośrednio z obrotem wirtualną walutą.
Neutralna podatkowo będzie wymiana bitcoinów np. na ether, litecoin czy inną kryptowalutę. Dotychczas inwestorzy walczyli o to w sądach, choć z różnym skutkiem. Po zmianach będzie to wynikać wprost z przepisów. Planowana w tym zakresie nowelizacja ma wejść w życie od 2019 r., ale z mocą wsteczną już od 1 stycznia 2018 r.
Sankcje za klauzulę
Rząd chce również, aby w przypadku zastosowania klauzul przeciw unikaniu opodatkowania (w tym generalnej, zapisanej w ordynacji podatkowej) fiskus pozbawiał podatnika korzyści oraz nakładał dodatkowe zobowiązanie. Sankcja ta ma wynieść 40 proc. korzyści podatkowej, jeżeli natomiast wydawana będzie decyzja w zakresie CIT, to dodatkowe zobowiązanie podatkowe będzie wynosić 10 proc. W określonych przypadkach będzie mogła zostać podwojona, a nawet potrojona. To oznacza, że maksymalnie będzie mogła wynieść nawet 120 proc. Ma to dodatkowo odstraszyć podatników od stosowania agresywnych optymalizacji podatkowych.
Fiskus będzie mógł odstąpić – to nowość – od nałożenia sankcji, jeśli podatnik działał w dobrej wierze, a więc był przekonany, że korzyść, jaką osiągnął, jest zgodna z celem ustawy podatkowej. Na dobrą wiarę ma wskazywać m.in. niewielka skala działalności i brak korzystania z profesjonalnej pomocy podatkowej.
Nowe zwolnienia
Zwolnione z podatku dochodowego (zarówno PIT, jak i CIT) będą odszkodowania od ubezpieczycieli za zniszczenie lub uszkodzenie środków trwałych (z wyjątkiem samochodów osobowych). Warunkiem będzie, aby w następnym roku podatnik przeznaczył odszkodowanie na naprawę uszkodzonego składnika majątku bądź na zakup lub wytworzenie nowego.
Nowym rozwiązaniem będzie zwolnienie z CIT dochodów alternatywnych spółek inwestycyjnych (ASI) uzyskanych ze zbycia udziałów albo akcji innej spółki. Warunkiem będzie jednak posiadanie przez ASI przed zbyciem nie mniej niż 10 proc. udziałów lub akcji w spółce przez okres co najmniej dwóch lat. Rozwiązanie to ma sprzyjać zwiększeniu dostępu dla przedsiębiorców do kapitału. W szczególności chodzi o start-upy. Fiskus przesłuchuje niezgodnie z prawemMali podatnicy
Zwiększy się z 1,2 mln euro do 2 mln euro limit przychodów pozwalający uznać podatnika za małego dla celów podatku dochodowego. Status ten daje np. prawo do jednorazowej amortyzacji środków trwałych do 50 tys. euro i stosowania niższej stawki CIT.
Limit 2 mln euro przychodów obowiązuje obecnie już w ustawie o rachunkowości. Pozwala on na nieprowadzenie pełnych ksiąg, np. przez osoby fizyczne i ich spółki.
Nowy limit w podatkach dochodowych będzie obowiązywał od 2020 r.
Księgi rachunkowe
Przyjęty przez rząd projekt zakłada też skrócenie okresu przechowywania zatwierdzonego rocznego sprawozdania finansowe. Trzeba go będzie przechowywać przez 5 lat, a nie jak dziś – bezterminowo. Obecnie tylko księgi rachunkowe muszą być przechowywane przez 5 lat.
Więcej podmiotów będzie mogło także sporządzać uproszczone sprawozdania finansowe dla małych jednostek (według załącznika nr 5). Progi dla tej kategorii jednostek mają być podniesione z 17 mln zł na 25,5 mln zł (suma aktywów bilansu) oraz z 34 mln zł na 51 mln zł (przychody netto ze sprzedaży towarów i produktów).
Lokalne i majątkowe
Ujednolicone zostaną wzory informacji i deklaracji w zakresie podatku od nieruchomości, rolnego i leśnego.
Z kolei w podatku od czynności cywilnoprawnych będzie można składać zbiorczą deklarację i jednorazowo płacić podatek z tytułu wszystkich umów o jednorodnym charakterze.
Tax free
Nie zmieni się roczny limit obrotów dla sprzedawców, którzy chcą zwracać VAT podróżnym w systemie tax free. Pierwotnie zakładano, że zmniejszy się on o połowę, tj. z 400 tys. zł do 200 tys. zł. Jednak po konsultacjach z Ministerstwem Finansów resort przedsiębiorczości odstąpił od tej zmiany. ©℗Pozostałe zmiany w projektach:
FINANSOWANIE WŁASNE
Będzie można zaliczyć do kosztów podatkowych
hipotetyczne koszty pozyskania kapitału zewnętrznego, w przypadku gdy
źródłem finansowania spółki będą dopłaty wnoszone przez wspólników lub
tzw. zyski zatrzymane. Innymi słowy, będzie można odliczać od przychodów
fikcyjne oprocentowanie – takie, jakie można byłoby odjąć, gdyby
pożyczyć pieniądze na zewnątrz.
Rozwiązanie to ma obowiązywać od 2020 r., również w odniesieniu do zysku zatrzymanego za 2019 r.
KOSZTY WIERZYTELNOŚCI Firmy
windykacyjne będą mogły uwzględniać pełne koszty nabycia wierzytelności
już w momencie jego częściowej spłaty przez dłużnika, a nie – jak dziś –
dopiero po odzyskaniu całej należności. Dzięki temu dochód i podatek do
zapłaty pojawią się dopiero wtedy, gdy windykator zacznie realnie
zarabiać na danej wierzytelności.
Jeśli więc firma kupi za 100 zł
wierzytelności o wartości 1000 zł (czyli za 1/10 ich wartości), a po
jakimś czasie sprzeda wierzytelności również za 100 zł, to po zmianach
wykaże 100 zł przychodu i 100 zł kosztów, a więc nie będzie musiała
płacić podatku.
Obecnie kosztem w takiej sytuacji mogłoby
być jedynie 10 zł (1/10 od 100 zł). Zgodnie bowiem z orzecznictwem sądów
administracyjnych wydatki na nabycie wierzytelności należy rozliczać
proporcjonalnie do uzyskanego przychodu.
Analogicznie będą rozliczane przychody i
koszty dotyczące pakietów wierzytelności (musi być ich co najmniej 100).
Faktyczne spłaty dotyczące poszczególnych wierzytelności będą zaliczane
na spłatę całego pakietu. A więc dochód i ewentualnie podatek pojawi
się dopiero, gdy poszczególne spłaty zaczną przekraczać cenę nabycia
całego pakietu.
ULGA MIESZKANIOWA
Na skorzystanie z ulgi mieszkaniowej w PIT
podatnicy będą mieli nie 2, a nie jak obecnie 3 lata. W tym czasie
jednak podatnik będzie musiał nabyć prawo własności lub określone prawo
majątkowe, czyli podpisać ostateczny akt notarialny.
Ponadto do wydatków na własne cele
mieszkaniowe będzie można również zaliczać wydatki na przebudowę, remont
lokalu, poniesione jeszcze zanim podatnik stanie się jego właścicielem,
czyli po podpisaniu umowy deweloperskiej – pod warunkiem że ostateczne
przeniesienie własności nastąpi przed upływem 3 lat.
WSPÓLNE ROZLICZENIE
Małżonkowie i osoby samotnie wychowujące
dziecko będą mogły wybrać preferencyjne, wspólne rozliczenie również w
korekcie zeznania rocznego PIT. Dziś nie ma takiej możliwości.
KOPIE CERTYFIKATÓW
Fiskus będzie dopuszczał kopie certyfikatów
rezydencji, ale pod warunkiem że kwota należności na rzecz jednego
podmiotu nie przekroczy 10 tys. zł rocznie, a informacje z kopii nie
będą budziły wątpliwości.
KONWERSJA DŁUGU NA KAPITAŁ
Będzie można uwzględnić wartość zadłużenia, w
tym pożyczki, w kosztach uzyskania przychodów w związku z wniesieniem
takiego zobowiązania jako wkładu do spółki lub spółdzielni.Etap legislacyjnyPrzyjęte przez rząd projekty nowelizacji:▪ przepisów o PIT, CIT oraz niektórych innych ustaw (UD441),▪ przepisów o PIT, CIT, ordynacji oraz niektórych innych ustaw (UC135),▪ ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym (UD278).Prezent dla rolników
▪ Rząd przyjął
wczoraj także projekt ustawy, który zakłada szersze niż dziś preferencje
podatkowe dla producentów rolnych zarabiających na sprzedaży żywności
przetworzonej domowym sposobem.
▪ Z 20 tys. zł do
40 tys. zł wzrośnie kwota przychodów z tego tytułu, zwolnionych od
podatku (art. 21 ust. 1 pkt 71a ustawy o PIT).
▪ Po przekroczeniu tego limitu rolnik będzie – tak jak dziś – mógł opłacać 2-proc. zryczałtowany podatek od swoich przychodów.
▪ Z takiej
preferencji będzie mógł skorzystać nie tylko – jak obecnie – sprzedając
żywność „odbiorcy końcowemu”, czyli konsumentowi, ale też do sklepów,
restauracji, stołówek. MSZ
Etap Legislacyjny
Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw
w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników do sklepów i
restauracji – przyjęty przez rząd.

Kredyt o stałej stopie oprocentowania. Jakie są plusy i minusy takiego rozwiązania?

psav zdjęcie główneJak wszyscy już wiemy kurs walutowy może być zmienny. Okazuje się jednak, iż stopa procentowa również potrafi odnotować znaczące różnice na przestrzeni lat. Zatem zarówno kredytobiorcy walutowi jak i Ci posiadający kredyt w złotych polskich muszą być świadomi ,iż na oprocentowanie kredytu ma również wpływ zmienna stawka WIBOR 3M /6M (dla kredytów w PLN). Obecnie jednak osoby posiadające kredyty hipoteczne mogą być zadowolone z wysokości stóp procentowych, które pozostają na rekordowo niskich poziomach. Czy taka sytuacja będzie jednak trwała wiecznie? W obliczu doświadczeń frankowych Komisja Nadzoru Finansowego postanowiła wysłać poważne ostrzeżenie do uczestników rynku. W dniu 27.08.2018 KNF przekazała do konsultacji projekt nowelizacji Rekomendacji S gdzie zaleca bankom posiadanie w ofercie zarówno kredytów hipotecznych ze zmiennym jak i ze stałym oprocentowaniem. Zalecenia KNF są podyktowane przezornością, w kontekście zapowiadanych od dłuższego czasu podwyżek stóp procentowych i obawą przed niespodziewanym wzrostem rat kredytowych co może spowodować analogiczne problemy jak w przypadku kredytów frankowych. Jakie są ryzyka i korzyści z wyboru stałej stopy procentowej? O tym przekonamy się w dalszej części artykułu. W krajach zachodnich oferty ze stałym oprocentowaniem stanowią znaczną część rynku hipotecznego (Raport Hypostat), w Polsce do tej pory zaledwie kilka banków (BZ WBK, PKO BP, ING Bank Śląski) zaoferowało kredyty z okresowo stałym oprocentowaniem, które nie cieszą się dużym zainteresowaniem klientów. Barierą jest cena. Są one zazwyczaj droższe niż znane i popularne kredyty ze zmiennym oprocentowaniem. Premia za pewność Na oprocentowanie kredytu w PLN ze zmienną stopą składa się marża banku i stawka WIBOR 3M/6M uzależniona od wysokości stóp procentowych ustalanych przez Radę Polityki Pieniężnej. Warto pamiętać, że w Polsce od lat dziewięćdziesiątych, nie licząc krótkotrwałych odstępstw w latach 2007-2008 i 2011-2012 mieliśmy do czynienia ze spadkiem stóp procentowych. Od 2015 roku stopy procentowe utrzymują się niezmiennie na rekordowo niskim poziomie 1,5% i według zapowiedzi Prezesa NBP Adama Glapińskiego, do 2020 roku powinny się utrzymać na tym samym poziomie. Jednak hipoteki zaciągane są na znacznie dłuższy okres – 25 – 30 lat, a trend po tak długim okresie zniżki może ulec odwróceniu. W tym wypadku całe ryzyko wynikające z podniesienia stóp procentowych przeniesione jest na kredytobiorcę. Kredyt o stałym oprocentowaniu w założeniu ma uchronić kredytobiorcę przed nagłym wzrostem stóp, a tym samym rat kredytowych, przez zapewnienie stałego oprocentowania na określony okres spłaty- zazwyczaj pięcioletni, ale KNF sugeruje wprowadzenie stałej stawki na dziesięć lat, a nawet na cały okres kredytowania. W tej sytuacji ryzyko zmian bierze na siebie bank. Oczywiście koszt zarządzania ryzykiem będzie wkalkulowany w cenę kredytu. To pewnego rodzaju „premia” jaką bank pobiera za stałość obciążeń. Zdaniem ekspertów kredyt o stałym oprocentowaniu może być znacznie droższy. Jest to widoczne w ofertach już obecnych na rynkach, w których różnica w wysokości miesięcznej raty kredytu wynosi nawet 10 % na każde 100 tys. zadłużenia na rzecz kredytu o stałym oprocentowaniu. Z drugiej strony nagły wzrost stop procentowych może podnieść ratę od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych, co może być znacznym wyzwaniem dla budżetu kredytobiorcy. Faktyczne wyliczenie korzyści będzie możliwe jednak po zakończeniu spłaty kredytu, gdy będzie znana realna wysokość wszystkich rat kredytu.Warto zaznaczyć również, iż aktualnie na polskim rynku dostępne są jedynie kredyty z okresowo stałym oprocentowaniem, max. na 5 lat. Po tym okresie automatycznie kredyt przechodzi na zmienną stawkę oprocentowania. W niektórych bankach istnieje możliwość przedłużenia oferty o kolejny okres w ramach indywidualnych negocjacji. Marża w tym wypadku pozostanie niezmienna, jednak przeliczone może zostać oprocentowanie stałe.Jak wzrost stóp procentowych i wynagrodzeń wpłynie na zdolność kredytową Polaków?Wcześniejsza spłata Oceniając wady i zalety warto wziąć pod uwagę fakt, że w wypadku wcześniejszej spłaty kredytu o stałym oprocentowaniu bank może pobierać rekompensatę przez cały okres obowiązywania stałej stopy. Zatem nadpłata kredytu czy całkowita spłata w trakcie obowiązywania oferty ze stałą stopą może wiązać się z dodatkowymi kosztami. W przypadku wcześniejszej spłaty kredytu o zmiennym oprocentowaniu, zgodnie z nową ustawą o kredytach hipotecznych (Dz.U.2017.0.819, art.40) po upływie 3 lat od zawarcia umowy bank nie może pobierać żadnej rekompensaty. Pozwala to klientowi na większą elastyczność w zarządzaniu jego zobowiązaniem. Ryzyko banku Wprowadzenie oferty kredytowej ze stałym oprocentowaniem wiąże się ze zwiększonym ryzykiem dla banku. Najczęściej wykorzystywanymi instrumentami zabezpieczeń są długoterminowe obligacje o stałej stopie procentowej lub listy zastawne. Te ostatnie mają prawo emitować tylko banki hipoteczne, których dotychczas udział w rynku był niewielki. Zdaniem ekspertów ze Związku Banków Polskich zbyt płytki krajowy rynek kapitałowy może stać się poważną przeszkodą dla rozwoju tego segmentu rynku hipotecznego. Stała rata – nowy rynek Nowa oferta to dla klientów większy wybór, ale i konieczność dokonania dodatkowych kalkulacji. W Polsce jak dotąd jednym z głównych czynników wyboru kredytu była cena. Czy w zamian za stabilność i przewidywalność raty kredytobiorcy będą skłonni zapłacić więcej? Trudno to przewidzieć, tak jak trudno dziś skalkulować, która z opcji oprocentowania okaże się korzystniejsza w ostatecznym rozrachunku. Warto jednak zaznaczyć, że sama dyskusja nad projektem Rekomendacji spowodowała, że pojawiła się alternatywa, której do tej pory nie było na rynku. Wprowadzenie na większą skalę kredytów ze stałym oprocentowaniem stanowi wyzwanie dla banków – muszą one z jednej strony skutecznie zabezpieczyć się przed ryzykiem zmiany stopy. Innym wyzwaniem jest przekonanie klientów do droższego na początku produktu. W sytuacji wzrostu cen na rynku nieruchomości i rosnących wymogów dotyczących wkładu własnego, może to być trudne zadanie.Szykują się duże zmiany na rynku hipotek. KNF chce, by banki oferowały kredyty na stałą stopę procentowąautor: Magdalena Mrozowska, Wiceprezes Zarządu, Feniks Finanse Sp. z o.o.oprac.: IS

Dlaczego młodzi Skandynawowie są najbardziej samodzielni?

psav zdjęcie głównePrzeciętny Szwed opuszcza rodziców 7 lat szybciej niż PolakWspomniane już wcześniej informacje Eurostatu dotyczą przeciętnego wieku, w którym młodzi mieszkańcy poszczególnych krajów UE opuszczają rodzinny dom. Ten ciekawy wskaźnik rzadko pojawia się w różnych analizach oraz opracowaniach. Poniższy wykres przygotowany przez portal RynekPierwotny.pl prezentuje zróżnicowanie średniego wieku opuszczenia rodzinnego domu w wybranych krajach Starego Kontynentu. W 2017 roku analizowany wiek wyprowadzki wahał się od 21,0 lat (Szwecja) do 32,2 roku (Malta). Średni wynik dla 28 krajów analizowanych przez Eurostat, wynosił 26,4 roku i był nieco niższy od wartości odnotowanej dla Polski (27,7 roku). Nasz kraj uplasował się w sąsiedztwie Węgier oraz Rumunii. W nawiązaniu do danych z poniższego wykresu warto zwrócić uwagę, że nie tylko Szwecja cechuje się niskim przeciętnym wiekiem wyprowadzki z rodzinnego domu. W 2017 r. dużym stopniem mieszkaniowej samodzielności młodych ludzi wyróżniały się również takie kraje północnej Europy jak Dania (średni wiek wyprowadzki: 21,1 roku) oraz Finlandia (21,9 roku). Eurostat niestety nie podał analogicznego wyniku dla Norwegii. Można jednak przypuszczać, że wspomniany wynik kształtuje się na niskim poziomie. Taki wniosek uprawdopodobniają dane z prezentowanej tabeli. Poniższe zestawienie pokazuje odsetek młodych ludzi w wieku 25 lat – 34 lata, którzy wciąż mieszkają razem z rodzicami. Zdecydowanie najniższy udział takich osób w 2016 r. odnotowano na terenie Danii (3,8%), Finlandii (4,3%), Szwecji (6,0%) oraz Norwegii (6,7%). Warto wspomnieć, że średnia dla trzydziestu porównywanych krajów Starego Kontynentu wyniosła 29,3%. Polska niestety uplasowała się dopiero na 24 miejscu z wynikiem wynoszącym aż 45,5% (zobacz poniższe zestawienie). Ceny polskich mieszkań są fenomenem w UE?psav pictureW usamodzielnieniu się pomaga nie tylko wsparcie państwaPowyższe dane bardzo wyraźnie potwierdzają, że cztery kraje Europy Północnej (Dania, Finlandia, Szwecja oraz Norwegia) obecnie są liderami pod względem mieszkaniowej samodzielności młodych ludzi. Przyczyny takiej sytuacji wydają się złożone i wykraczające poza sferę „mieszkaniówki”. Sporą rolę na pewno odgrywa hojny system pomocy dla studentów oraz pełnoletnich uczniów, który działa we wszystkich analizowanych państwach. Wg portalu RynekPierwotny.pl na poziom mieszkaniowej samodzielności pozytywnie może wpływać też sprawny rynek najmu oraz duża podaż specjalnych kwater dla studentów. Nie można również zapominać o ofercie edukacyjnej, która zapewnia stosunkowo łatwe odnalezienie się młodych osób na rynku pracy. Jeżeli chodzi o rynek pracy, to ważny wydaje się także historycznie niski poziom stopy bezrobocia na terenie wszystkich analizowanych państw (tj. Danii, Finlandii, Szwecji oraz Norwegii). Swoistą ciekawostkę stanowi to, że w XXI wieku żaden ze wspomnianych krajów nie notował dwucyfrowej stopy bezrobocia. Pewne znaczenie może mieć też lokalna kultura, w której silnie akcentowana jest potrzeba szybkiego usamodzielnienia się dzieci. Rozważania dotyczące specyfiki państw skandynawskich pod kątem mieszkaniowej samodzielności młodych ludzi, stanowią równocześnie odpowiedź na pytanie, dlaczego w niektórych krajach Europy przeciętny wiek wyprowadzki z domu rodzinnego wynosi nawet 28 lat – 32 lata. Taki wynik zwykle jest spowodowany wysokim bezrobociem wśród młodych osób, słabo rozwiniętym rynkiem najmu lub systemem szkolnictwa niedopasowanym do potrzeb rynku pracy. Równość sposobem na mieszkaniową biedę?

Okres edukacyjnego boomu mamy już za sobą. Czy studenci wciąż napędzają rynek najmu?

psav zdjęcie główneNa progu kolejnego roku akademickiego warto przyjrzeć się wpływowi, jaki szkolnictwo wyższe wywiera na sytuację wynajmujących. Analiza portalu RynekPierwotny.pl wskazuje, że ten wpływ jest coraz mniejszy i nie ogranicza się tylko do metropolii. Okres edukacyjnego boomu zdecydowanie mamy już za sobą Mało elitarny charakter polskiego szkolnictwa wyższego nadal jest krytykowany. Warto jednak pamiętać, że Polska ma już za sobą okres największego boomu edukacyjnego. Jak wskazuje portal RynekPierwotny.pl opisywana sytuacja wpływa również na rynek wynajmu mieszkań. W tym kontekście szczególnie ciekawe są dane z poniższego wykresu. Wskazuje on, że pomiędzy 2002 r. oraz 2005 r. wciąż notowano wzrost liczby studentów szkół wyższych przypadających na 10 000 mieszkańców Polski. Analizowany wskaźnik osiągnął szczytowy poziom w połowie minionej dekady (508 studentów/10 000 mieszkańców Polski). Było to związane między innymi ze wcześniejszą dekoniunkturą gospodarczą, rosnącymi wymaganiami pracodawców odnośnie wykształcenia i dużą liczbą kandydatów na studia urodzonych w latach 80 – tych. Zmiany demograficzne związane z emigracją zarobkową i zmniejszeniem udziału młodych Polaków, skutecznie zakończyły okres edukacyjnego boomu i zapoczątkowały spadek liczby studentów (patrz poniższy wykres). Pewne znaczenie miała również rosnąca świadomość tego, że umasowienie wielu kierunków studiów jest nieadekwatne do sytuacji panującej na rynku pracy. Wszystkie wymienione czynniki, zmniejszyły liczbę studentów przypadającą na 10 000 Polaków z 508 (2005 r.) do 351 (2016 r.). Trudno oczekiwać, że coraz bardziej wyraźny wzrost liczby studentów z zagranicy, może odwrócić ten spadkowy trend, który jest niekorzystny na przykład dla właścicieli wynajmowanych mieszkań. psav pictureW ciągu roku na swoim zamieszkało 330 tys. młodych PolakówStudenci odgrywają ważną rolę m.in. w Rzeszowie i PoznaniuPomimo szybkiego spadku liczby studentów, nadal stanowią oni duży bodziec popytowy dla niektórych rynków najmu. W tym kontekście bardzo ważna wydaje się liczba studentów szkół wyższych w przeliczeniu na 10 000 mieszkańców danego miasta. Pod względem poziomu wspomnianego wskaźnika, przoduje miasto nie zaliczane do grona krajowych metropolii. Mowa o Rzeszowie, który w 2016 r. osiągnął wynik na poziomie 2230 studentów/10 000 mieszkańców. Wskaźnik większy niż 2000 odnotowano również na terenie Poznania (2073) oraz Krakowa (2017). Dość zaskakujące jest dopiero dziewiąte miejsce Warszawy (wynik: 1366) w rankingu wszystkich miast na prawach powiatu. Wydaje się, że wysoki poziom „nasycenia” studentami ma szczególne znaczenie dla dwóch miast osiągających najwyższe wyniki (Rzeszowa i Poznania). W przypadku Rzeszowa, duży popyt na rynku najmu skutkuje wysoką aktywnością deweloperów i zmniejszaniem historycznego deficytu liczby mieszkań. Jeżeli chodzi o Poznań, to obecność studentów w pewnym stopniu kompensuje trend widoczny od wielu lat. Mowa o wyprowadzce dotychczasowych mieszkańców miasta na teren powiatu poznańskiego. psav pictureNapływ Ukraińców skompensował spadek liczby studentów Prognozy liczby polskich studentów, z pewnością nie ucieszą wielu wynajmujących. Istnieje bowiem spore prawdopodobieństwo, że w połowie przyszłej dekady będzie studiowało tylko 1,1 miliona osób. Analogiczny wynik z 2016 r. oscylował na poziomie 1,35 mln. Wg portalu RynekPierwotny.pl osoby wynajmujące mieszkanie w dużych ośrodkach akademickich i nie stroniące od zawierania umów ze studentami, mogą się pocieszać tym, że spodziewany jest wzrost liczby imigrantów zarobkowych na terenie większych miast. Już od pewnego czasu mamy do czynienia ze zmianą struktury najemców, która polega na spadku liczby studentów przy równoczesnym wzroście liczby zagranicznych pracowników (głównie z Ukrainy). Taka zmiana w połączeniu z napływem młodych polskich pracowników do większych miast, prawdopodobnie skompensowała spadek liczby studentów. Dowodem jest między innymi wzrost realnego poziomu czynszów w miastach wojewódzkich. Budżet studiującego Szwajcara to 9 tys. zł na miesiąc. Młody Polak ma tyle na semestrAutor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Ilekroć spotykam kogoś i…

Ilekroć spotykam kogoś i temat wchodzi na drogę np. Zakupu samochodu to jest ta sama odpowiedź „no ale Ty to sobie wrzucisz w koszty bo masz firmę” i to z takim grymasem jakby kupując coś na firmę nie było trzeba za to płacić a to wrzucanie w koszty to jakiś magiczny sposób żeby mieć wszystko za darmo xd #januszebiznesu #finanse #podatki

PPK odetną nas od zagranicznej kroplówki i zwiększą nasze emerytury?

psav zdjęcie główneJeśli dobrze się wczytać w uzasadnienie do rządowego projektu PPK, to znajdziemy w nim taką właśnie hierarchię celów. Potrzebujemy oszczędności, by bezpiecznie finansować długoterminowe inwestycje, a PPK mają być środkiem do realizacji tych zamierzeń. Emerytury? Tak, ale trochę przy okazji. Owszem, z symulacji zamieszczonych w projekcie ustawy wynika, że stopy zastąpienia (czyli wielkość świadczeń emerytalnych w porównaniu do ostatniej pensji) będą nawet niezłe, jednak eksperci, którzy zajmują się systemem ubezpieczeń społecznych, powątpiewają w rzetelność tych wyliczeń. To ma być wabik dla potencjalnych uczestników, bo jeśli zainteresowanie PPK nie będzie dostatecznie duże, cały plan spali na panewce. >>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP