Już jest! Rachunek od państwa…

Już jest! Rachunek od państwa za 2017 rok, czyli ile pieniędzy w ostatnim roku oddaliśmy państwu i na co konkretnie poszła ta kwota. Rachunek opracowany przez Forum Obywatelskiego Rozwoju @FundacjaFOR (chapeus baux).
#for #gospodarka #finanse #pieniadze #wolnosc #podatki

Tak banki łupią swoich klientów.

To nie jest dobry czas dla ludzi oszczędzających na bankowych rachunkach i lokatach. Obecnie oprocentowanie tam wynosi zaledwie 0,9 proc. To mniej niż inflacja. Od naszego „zysku” musimy jeszcze zapłacić podatek, a to, co zostanie, oddać bankowi w postaci opłat oraz prowizji – pisze…

Polska jednym z liderów bankowości cyfrowej. Wyprzedzamy kraje Zachodu

psav zdjęcie główneJak mówił podczas konferencji Grzegorz Cimochowski, partner z firmy Deloitte, dziś mało która instytucja finansowa nie opiera swojej strategii na cyfryzacji.
„Postanowiliśmy więc sprawdzić, kto naprawdę zasługuje na tytuł cyfrowego lidera, czyli banku oferującego klientom użyteczne i istotne z ich punktu widzenia funkcjonalności” – zaznaczył Cimochowski. „To największe badanie kanałów cyfrowych, jakie kiedykolwiek przeprowadzono” – dodał.
Podczas konferencji poinformowano, że badanie „EMEA Digital Banking Maturity 2018” przeprowadzono w 238 bankach i 10 fin-techach oferujących usługi bankowe z 38 krajów Europy i Bliskiego Wschodu. W Polsce przebadano 15 instytucji. By przeanalizować 826 funkcjonalności, jak mówił Daniel Majewski z Deloitte, otwierano prawdziwe konta w bankach.
Badanie wykazało, że Polska jest wśród cyfrowych liderów, obok takich krajów jak Rosja, Hiszpania, Szwajcaria czy Turcja. Dalej jest „grupa pościgowa”, czyli takie kraje jak Czechy, Finlandia, Francja, Norwegia i RPA. Potem największa grupa – którą przedstawiciele Deloitte określili terminem „peletonu”. Są tam takie kraje jak np. Niemcy czy Wielka Brytania. Na końcu są „maruderzy”, m.in. Izrael, Islandia, Irlandia, Łotwa, Słowenia czy Arabia Saudyjska.
Przedstawiciele Deloitte zaznaczyli, że wśród liderów nie znalazły się kraje, w których dostęp do bankowości internetowej jest powszechny i szeroki, np. kraje skandynawskie. Wynika to m.in. z tego, dodawali, że w tej rywalizacji najważniejsza jest presja ze strony klientów i konkurentów.
Tymczasem w krajach o ustabilizowanych systemach bankowych nie ma takiej presji jak w państwach, które w wyniku transformacji ustrojowej zdecydowały się w inwestycje w sektorze bankowym i w których rynek bankowy tworzył się stosunkowo niedawno. Stąd, mówili, wysoka pozycja takich krajów jak Polska, Rosja czy Turcja.
Jak mówił Daniel Majewski, wśród polskich banków na miano cyfrowych liderów zasługują, według kolejności alfabetycznej, ING, mBank oraz Bank Millenium. Znalazły się one bowiem w pierwszej dwudziestce wśród 248 przeanalizowanych banków. Z kolei najgorszy pod względem cyfrowym polski bank znalazł się na 242 miejscu. „Można powiedzieć, że Polska jest liderem cyfrowym, ale polskie banki są pod tym względem zróżnicowane” – mówił Daniel Majewski.>>> Polecamy: Pożyczanie na potęgę na zachcianki. Finanse polskich 20-latków są w ruinie

Ponad dwie trzecie Polaków twierdzi, że ma oszczędności. Połowa chce je ulokować w PKK

psav zdjęcie główneJak wynika z badania, ponad dwie trzecie Polaków deklaruje, że posiada oszczędności (69 proc.) – nieznacznie więcej niż w 2016 r. (68 proc.) i istotnie więcej niż w 2015 r. (50 proc.).
Sytuacja polskich gospodarstw domowych pod względem posiadania oszczędności systematycznie poprawia się i stopniowo dogania sytuację w bogatszych państwach Europy Zachodniej. W Europie odsetek badanych deklarujących posiadanie oszczędności wynosi 70 proc.
„Udana transformacja gospodarcza, duży spadek bezrobocia, przyspieszenie płac i wypłata nowych świadczeń socjalnych (500+) podniosły zamożność Polaków. W ślad za tym wzrósł odsetek Polaków posiadających oszczędności (…). Wciąż jednak nie widać istotnego przełożenia tej zmiany na łączny portfel depozytów w bankach. Jest parę powodów takiej sytuacji” – powiedział Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.
„Do grona oszczędzających dołączyły gospodarstwa domowe o niskiej zamożności, są to głównie takie, które posiadają oszczędności warte ok. 3 krotność pensji. Po drugie, poczucie stabilizacji jakie dały dobra koniunktura i nowe świadczenia socjalne spowodowały, że Polacy jeszcze chętniej przystąpili do wydawania niż oszczędzania. Duży skok dochodów odnotowany w ostatnich latach w większości poszedł na wydatki, a tylko w części na budowanie buforów finansowych” – dodał.
Według badania, oszczędzanie na emeryturę jako cel zachęt państwa cieszy się w Polsce większą akceptacją niż inne cele, np. oszczędzanie w krótkim terminie lub cele charytatywne. Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK), które planuje wprowadzić polski rząd, są postrzegane jako popularny rodzaj zachęty do oszczędzania na emeryturę. Zarówno w Polsce, jak i przeciętnie w Europie taka polityka cieszy się poparciem około połowy respondentów.
Największy entuzjazm wyrażają mieszkańcy Wielkiej Brytanii, gdzie od wielu lat działają pracownicze fundusze emerytalne, na których wzorowano planowane PPK. Jednak w Holandii, gdzie również są one obecne, nie cieszą się dużym poparciem społecznym.
„Autorzy programu PPK muszą zadbać o jego powszechność. Nasze badanie pokazuje, że Polacy niechętnie myślą o przyszłości. Niskie zaufanie do publicznych instytucji jest dodatkowa barierą. Badania pokazują, że przeciętny konsument nie jest zbyt efektywny w planowaniu, także finansowym. Myśląc o przyszłości nadmiernie kieruje się obecną oceną sytuacji” – powiedział Benecki.
Zdaniem Karola Pogorzelskiego, ekonomisty ING Banku Śląskiego, Polacy błędnie zakładają, że przyszłe emerytury będą porównywalne do obecnych.
„Obecnie wypłacane emerytury są stosunkowo wysokie. Stanowią przeciętnie 62 proc. wynagrodzenia osób przed przejściem na emeryturę (…). Zgodnie z prognozami OECD pokolenie dzisiejszych dwudziestoparolatków może liczyć na emeryturę w wysokości jedynie 32 proc. swojego przeciętnego wynagrodzenia, o ile nie zacznie oszczędzać na starość we własnym zakresie” – powiedział.
„Dlatego pozytywnie oceniamy pomysł nakłonienia Polaków do odkładania na emeryturę poprzez system PPK z automatycznym zapisem i możliwością rezygnacji” – dodał.
Jak wynika z badania, co trzeci Polak czuje się komfortowo lub bardzo komfortowo z wysokością swoich oszczędności. Jeszcze w 2015 r. zadowolenie z wysokości odłożonych środków deklarowało 12 proc. mieszkańców Polski.
Równocześnie systematycznie wzrasta odsetek Polaków nie mających długów (nie licząc kredytów hipotecznych) – brak zadłużenia deklaruje 48 proc. mieszkańców Polski, choć jeszcze w 2013 r. odsetek ten wynosił 26 proc.
Polacy coraz rzadziej zadłużają się też w firmach pożyczkowych określanych jako parabanki. Odsetek osób deklarujących posiadanie tego rodzaju zadłużenia spadł czwarty rok z rzędu z 6,3 proc. w 2014 r. do 4,3 proc. w 2017 r.
Finansowy Barometr ING to cykliczne badanie Grupy ING, badające zachowania i postawy konsumentów wobec zagadnień finansowych w Polsce i na świecie. Badanie zostało przeprowadzone w październiku 2017 r. w 13 krajach. W badaniu wzięło udział 12.585 respondentów, w tym 1015 z Polski.
>>> Czytaj także: Jakie zarobki dają status osoby zamożnej? Oto wyniki sondażu

Jakie zarobki dają status osoby zamożnej? Oto wyniki sondażu

psav zdjęcie główneZa osoby zamożne należy uważać te, których miesięczne zarobki wynoszą 10-19 tys. zł netto, wynika z badania Deutsche Banku.  „Warto zauważyć, że dochody przekładają się na wartość majątku gospodarstw domowych. W Polsce majątek netto jest nierównomiernie rozłożony w populacji gospodarstw domowych, a jego silną koncentrację obserwujemy w zbiorowości gospodarstw najbardziej majętnych. 10% tych najbardziej zasobnych posiada około 41% całkowitego majątku netto gospodarstw domowych, podczas gdy majątek 20% najmniej zasobnych to jedynie niewielka część (1%) majątku wszystkich gospodarstw domowych. To tłumaczy zróżnicowane podejście do poziomów stanowiących o wyobrażeniu zamożności, szczególnie że nasi badani to także osoby o ponadprzeciętnych dochodach” – powiedziała ekspert banku ze Szkoły Głównej Handlowej Małgorzata Bombol, cytowana w komunikacie.  W ocenie 39% respondentów, zamożny to ten, którego konto zasila co miesiąc kwota od 10 do 19 tys. zł netto. Co ciekawe, co czwarty jest zdania, że aby uchodzić za dobrze sytuowanego, wystarczy miesięczny dochód w wysokości od 5 do 10 tys. zł na rękę, wynika z badania Deutsche Bank. >>> Polecamy: „Życie na krawędzi finansowej”. Przez 4 lata zadłużenie osób w średnim wieku wzrosło trzykrotnie”W opinii znacznej części społeczeństwa osoba zamożna powinna zarabiać co najmniej trzy do pięciu razy więcej niż średnia krajowa. Te kwoty z biegiem czasu z pewnością będą się zwiększać, szczególnie teraz, kiedy presja płacowa jest coraz bardziej odczuwalna w wielu firmach. Równocześnie badanie pokazało, że wciąż jeszcze jesteśmy społeczeństwem na dorobku” – powiedziała dyrektor bankowości detalicznej i inwestycyjnej Monika Szlosek, również cytowana w komunikacie. Zdaniem 41% osób o dochodach przekraczających 7 tys. zł netto miesięcznie, zarobki zamożnego mieszczą się w granicach 10 – 19 tys. zł. „Widać wyraźnie, że im wyższy dochód, tym większa skłonność do przesuwania w górę granicy, od której postrzegamy zamożność. Osoby o ponadprzeciętnych zarobkach częściej podawały wyższy przedział kwot. Prawie co czwarty wskazywał na kwoty między 20 a 49 tys. zł, podczas gdy wśród ogółu takich odpowiedzi udzieliło blisko 15%” – dodała Szlosek.  Osoby zamożne, mając możliwość odkładania większych nadwyżek finansowych, chętniej budują kapitał na przyszłość. Jak pokazują dane NBP, swój majątek netto Polacy lokują głównie na depozytach bankowych. Zgromadzili na nich 738 mld zł. Kwota, jaką przeznaczyli na produkty inwestycyjne, wyniosła 528 mld zł, podsumowano.>>> Czytaj też: CBOS: Ponad połowa Polaków uważa, że żyje na przeciętnym poziomie

„Życie na krawędzi finansowej”. Przez 4 lata zadłużenie osób w średnim wieku wzrosło trzykrotnie

psav zdjęcie główne”W wielu przypadkach to życie na krawędzi finansowej. Domowy budżet ledwo wytrzymuje obciążenie ratami, ale nie powstrzymuje to trzydziesto- i czterdziestolatków przed kolejnymi zakupami. Największym problemem jest podejście ‚nie stać nas, ale musimy to mieć’. Do tego nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Niespodziewana strata pracy, rozwód skutkujący trudną sytuacją mieszkaniową, nieuczciwi kontrahenci, którzy przyczyniają się do problemów finansowych rodzinnej firmy. Nagle okazuje się, że nie ma z czego spłacać pożyczek, które ma niemal każdy w tym wieku” – powiedział prezes KRD Adam Łącki, cytowany w komunikacie. Z danych KRD wynika, że Polacy w wieku 36-49 lat mają do oddania 18,7 mld zł. Średnie zadłużenie wynosi już 21,9 tys. zł. Liczba dłużników to ponad 855 tys. osób. W gronie 50-59 lat łączne zadłużenie wynosi o połowę mniej, tj. 9,7 mld zł, ale też samych dłużników jest o połowę mniej (442 tys. osób). Niemal identycznie w obu grupach rozkładają się także proporcje pomiędzy płciami – około 66 proc. panów i 34 proc. pań, podano również. „Różnice pomiędzy grupami są widoczne także, jeśli przyjrzymy się ich wierzycielom. Polacy w wieku 50-59 lat mają większy odsetek (23,13 proc.) niespłaconych zobowiązań wobec banków, firm pożyczkowych i ubezpieczycieli niż osoby w wieku 36-49 lat (22,63 proc.). Częściej zalegają też z czynszami, opłatami za prąd, wodę i gaz (7,07 proc. wobec 6,28 proc. w młodszej grupie). Natomiast Polacy w wieku 36-49 lat mają więcej długów za telefon, internet i telewizję (14,26 proc.) w stosunku do starszych (13,68 proc.). Wyprzedzają też 50-latków, jeśli chodzi o mandaty za jazdę bez biletu (10,04 proc. młodsi i 9,33 proc. starsi) oraz grzywny sądowe (2,57 proc. młodsi i 2,01 proc. starsi). Podobny udział w strukturze wierzytelności obu grup mają długi odkupione przez firmy windykacyjne (po ok. 36,5 proc.) oraz alimenty (po ok. 6,4 proc.)” – czytamy dalej. Największe problemy z zaległościami mają w obu przedziałach wiekowych mieszkańcy województwa mazowieckiego. Na koncie młodszych mieszkańców tego województwa uzbierało się ponad 2,57 mld zł długów, a starszych – 1,42 mld zł. Drugie miejsce zajmują Ślązacy z kwotą ponad 2,54 mld zł (młodsi) i 1,36 mld zł (starsi). Trzecia pozycja należy do mieszkańców Dolnego Śląska. Młodsi nie spłacili 1,83 mld zł, a starsi 891 mln zł, podano również. Analiza zadłużenia Polaków w wieku 36-59 lat została przeprowadzona na bazie danych Krajowego Rejestru Długów na początku kwietnia 2018 r.>>> Czytaj też: CBOS: Ponad połowa Polaków uważa, że żyje na przeciętnym poziomie

Załóżmy, że złota wydobytego…

Załóżmy, że złota wydobytego jest 171 000 ton czyli 171 000 000 kg. Podzielmy to przez 17 000 000 wydobytych bitcoinów.

171 000 000 / 17 000 000 ~ 10

Mając jednego, podkreślam jednego, bitcoina będziesz w przyszłości mógł się czuć jak posiadacz 10 kg złota.

Nie, nie żyjemy w czasach gdy nic się nie dzieje. Za późno by eksplorować kontynenty? Zbyt wcześnie by podbijać galaktyki? Właśnie teraz dzieje się jedna z wielkich rewolucji w historii człowieka. Po raz pierwszy człowiek, za pomocą nowoczesnych technologii, stworzył pieniądz, który jest odporny na inflację, dodruk, fałszerstwo. Pierwszy raz w historii możesz mieć cały bank w kieszeni i to dosłownie.

Nie spierdol tego. Nie daj się omamić. Użyj głowy. Jeżeli nie przekonuje cie bitcoin to spoko, ale nie pozwól sobie narzucić myślenia, bo gdzieś na onecie czytałeś, że to oszustwo albo w wiadomościach przed tym ostrzegali. Niestety bogaci już w tym siedzą, biedota jak zwykle na szarym końcu. Pamiętaj, że bitcoin jest dla każdego!

https://www.wykop.pl/wpis/29392037/tl-dr-krotki-poradnik-a-moze-nie-az-taki-krotki-dl/

#bitcoin #kryptowaluty #pieniadze #zloto #inwestycje #banki #ciekawostki #technologia #finanse #rewolucja #rozowepaski #niebieskiepaski